GieKSy „rajza po beniaminkach”: po Pruszkowie zdobędzie Puławy?

GKS Katowice - Wisla Pulawy
 /  fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

W sobotę o 20.00 katowiczanie w 25. kolejce pierwszej ligi zagrają w Puławach z miejscową Wisłą. Co warto wiedzieć przed tym spotkaniem?

* Puławianie na własnym stadionie nie wygrali ani jednego meczu z drużyną obecnie wyżej klasyfikowaną od nich w tabeli. Mniejszy dorobek punktowy w spotkaniach u siebie ma tylko Znicz, ograny przez GieKSę w Pruszkowie cztery dni temu.
* Od 380 minut nie zdobyli puławianie gola w meczu ligowym na własnym stadionie. Po raz ostatni do siatki drużyny przyjezdnej piłkarz Wisły (Konrad Nowak) trafił 22 października ub. roku, w meczu z GKS-em Tychy.
* Niezależnie od kiepskiej dla Wisły statystyki „domowej”, beniaminek - balansujący na krawędzi grupy spadkowej - musi szukać punktów z każdym. - Przyjeżdża do nas zespół, który jest w czubie tabeli. Tym niemniej od samego początku chcemy podjąć z nim walkę - zapowiada trener gospodarzy, Adam Buczek.
* Nie jest to optymizm bezpodstawny; w tym roku (na razie) Wisła - pod skrzydłami pracującego z drużyną od stycznia Buczka - zdobyła więcej punktów, niż GKS! Warto przypomnieć, że konkurentem obecnego szkoleniowca puławian do miejsca na trenerskiej ławce był niegdysiejszy opiekun GieKSy, Rafał Górak.
* W Puławach będzie równie trudno jak w Pruszkowie. Jedziemy jednak zagrać dobre spotkanie, nawet lepsze niż to ze Zniczem - zapowiada w rozmowie z klubowymi służbami medialnymi jeden z bohaterów wtorkowej potyczki, Grzegorz Goncerz.
* Trzeci gol w Pruszkowie - autorstwa Andrei Prokicia - był trafieniem numer 400 w lidze od czasu powrotu GieKSy (w 2007 roku) na zaplecze ekstraklasy. Serb otwarł też piątą setkę katowickich goli na tym szczeblu w XXI wieku.
* Pomijając derbowe spotkanie z GKS-em Tychy, katowiczanie wygrali wszystkie dotychczasowe mecze z beniaminkami pierwszej ligi. Dwukrotnie pokonali Znicz, wygrali też jesienią z Wisłą właśnie oraz Stalą Mielec.
* Katowiczan - jak niemal w każdym meczu wyjazdowym - wspierać będzie liczna (i głośna) grupa fanów. Puławski „młyn” od pewnego czasu natomiast... milczy. Brak zorganizowanego dopingu to wynik protestu miejscowych kibiców przeciwko - jak to określają - represjom wobec nich, stosowanym przez służby porządkowe na meczach.
* Od chwili swego powrotu do pierwszej ligi Marek Opaliński bardzo często prowadzi mecze GKS-u. Nazbierało się ich w ostatnich czterech sezonach już 11. Statystyki wskazują, że jest arbitrem dla katowiczan szczęśliwym: przegrali tylko jedno spotkanie, w lipcu ub. roku z Wigrami. Wygrali za to aż siedem.

 

Przypuszczalne składy
WISŁA: Witan - Sedlewski, Pielach, Żemło, Łytwyniuk - Smektała, Maksymiuk, Idzik, Szczotka, Patejuk - Nowak.
GKS: M. Abramowicz - Czerwiński, Kamiński, Praznovsky, Frańczak - Jóźwiak, Zejdler, Kalinkowski, Cerimagić - Foszmańczyk - Goncerz.

 

Z tej samej kategorii