Mandrysz-junior: „Samobój na dłuższą chwilę nas spowolnił”

GKS Katowice - Wigry Suwalki
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Gdyby - mimo porażki z Wigrami 0:1 - szukać w katowickiej ekipie postaci wybijającej się nad resztę zespołu, z pewnością trzeba by wskazać na Pawła Mandrysza. Choć ten reprezentacyjny weekend miał trudny: zaliczył w sumie 90 minut w meczach ze Szwajcarią i Włochami, w sobotni wieczór był przy Bukowej bardzo aktywny.

KATOWICKISPORT.PL: Jak to jest, że po prawie dwutygodniowej przerwie w lidze, najaktywniejszym piłkarzem GieKSy jest jedyny w jedenastce młodzieżowiec, który akurat w tej przerwie nie próżnował, grając w reprezentacji U-20?

PAWEŁ MANDRYSZ: Trudno mi się do tego odnieść... Ja - mimo wtorkowego meczu w kadrze - zgłosiłem w klubie pełną gotowość i starałem się dać z siebie maksa. Zresztą myślę, że tego maksa dawał z siebie każdy z nas.
Jak bardzo na obraz meczu wpłynęła samobójcza bramka?
PAWEŁ MANDRYSZ: Byliśmy trochę zdezorientowani. Bardzo rzadko w piłce zdarzają się takie sytuacje. Być może na dłuższą chwilę nas to spowolniło, uśpiło. Ale z upływem kolejnych minut nabraliśmy rozpędu, a już w II połowie jak lwy walczyliśmy. Staraliśmy się napierać, każdy zapieprzał. Gra nie była porywająca, to prawda, ale sytuacje były.

Tyle że nie było z nich gola. I punkty uciekły...
PAWEŁ MANDRYSZ: W środę mamy zaległy mecz z Zagłębiem. Dobra okazja, by zdobyć trzy punkty i gonić czołówkę. Sezon jest długi, trudno po 7 kolejkach jednych już skreślać, a innych typować jako pewniaków do awansu.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~stooUżytkownik anonimowy
~stoo :
No photo~stooUżytkownik anonimowy
Mody lukaj w tabele , a nie fandzol o walecznych lwach.
11 wrz 13:31 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii