Reprymenda zza pleców: by jeszcze dali „z wątroby”!

Pilka nozna. Nice I liga. GKS Katowice - GKS Tychy. 29.04.2017
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: newspix.pl

Ruch Chorzów w 2007, Górnik Zabrze w 2010, Termalica Nieciecza w 2015 - lista ekstraklasowych awansów Sebastiana Nowaka jest długa. Dopisze do niej kolejną pozycję? Na razie w GieKSie doświadczony golkiper... wypełnił cel osobisty: wrócił między słupki katowickiej bramki.

I przynosi szczęście swej drużynie: w Mielcu - mimo gry w osłabieniu - katowiczanie „dogonili” rewelacyjnych wiosną gospodarzy. W minioną sobotę w derbach znów strzelili trzy gole, pewnie rozbijając GKS z Tychów. - Zero z tyłu! Nareszcie! - radował się Sebastian Nowak. Wcześniej sztuka zachowania czystego konta udała mu się w katowickiej ekipie dwukrotnie, ale wyłącznie na wyjazdach: w Bielsku-Białej i Głogowie.

Przy Bukowej dokonał tego po raz pierwszy, a na najcięższą próbę wystawił go... kolega z drużyny. I to nie byle jaki kolega - z Tomaszem Foszmańczykiem razem przecież „przynieśli ekstraklasę” do Niecieczy. Kiedy jednak „Fosa” - tracąc w I połowie piłkę na własnej połowie - sprowokował najgroźniejszą sytuację dla gości, nie było „zmiłuj”: Nowak pofatygował się do niego aż na 14. metr i mocno potrząsnął za ramię! - Lepiej nie cytować w mediach tego, co mówię w takich momentach! - uśmiechał się, już rozluźniony, po końcowym gwizdku.

- Eee tam, zagrywki Seby - pomocnik GieKSy też uśmiechał się pod nosem w drodze do szatni. Ale w tamtym momencie meczu pokornie zwiesił głowę. - Słusznie mnie opierdzielił, bo zawaliłem. Mogło być niedobrze. Na szczęście on się świetnie zachował i uratował nam skórę w trudnym momencie - „Fosa” podkreślał wagę zarówno tej interwencji golkipera, jak i całej jego postawy.

Z jednej strony - warto za plecami czuć siłę i doświadczenie potężnego (197 cm) człowieka. Z drugiej - reprymenda z jego strony to mało przyjemna rzecz... - Nigdy jednak nie opieprzam kolegów w złej intencji, ale po to, by ich zmotywować . By jeszcze dali trochę „z wątroby” - wyjaśniał uradowany Nowak. Biorąc pod uwagę cytowaną na wstępie listę jego awansów, wychodziło mu to dotąd bardzo skutecznie!

Z tej samej kategorii