Szkoleniowiec Odry: „Zespół jest; trzeba oddać honor trenerowi Furlepie”

W swym pierwszym oficjalnym meczu w roli opiekuna opolskiego beniaminka pierwszej ligi, Mirosław Smyła poprowadził podopiecznych do efektownego zwycięstwa z GKS-em Katowice.

DARIUSZ LEŚNIKOWSKI: Zaczęliście serię sparingów „z wysokiego C”!

MIROSŁAW SMYŁA: Mógłbym powiedzieć po takim spotkaniu: „Wynik nie ma znaczenia”. Ale nie powiem, bo cieszę się z tego zwycięstwa. To wspaniały bodziec, by ten zespół rozwijać. Mówię „rozwijać”, bo zespół jest; trzeba oddać honor trenerowi Furlepie. My musimy jedynie do niego pewne elementy „dokleić”. Na przykład zawodników ze statusem młodzieżowca.Przyjrzenie się młodym piłkarzom to był jeden z celów tego sparingu. I myślę, że właśnie jeden spośród z nich z nami pozostanie: mam na myśli autora gola (Bartłomiej Maćczak z UKS SMS Łódź - dop. red.)

 

Poza grupką młodzieżowców, po raz pierwszy w koszulce Odry zagrali też bardziej doświadczeni piłkarze. Jak ich pan ocenia?
MIROSŁAW SMYŁA: Vaclav Czverna pokazał, że jest zawodnikiem pierwszoligowym pełną gębą. Konrad Budek miał lepsze i gorsze zagrania; być może dlatego, że na mecz wyszedł praktycznie prosto z auta. Potrenuje więc jeszcze z nami w kolejnych dniach.

 

Rozstrzygnęły się ostatnie zagadki, dotyczące dotychczasowych graczy Odry?
MIROSŁAW SMYŁA: Mam nadzieję, że w poniedziałek nową umowę podpisze Szymon Skrzypczak.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~OloUżytkownik anonimowy
~Olo :
No photo~OloUżytkownik anonimowy
Marzec mateusz nie Wrzesień miał koniec kontraktu
26 cze 09:25
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii