Niemoc... „Stwarzamy okazje, tylko bramek brak”

Gornik Zabrze - GKS Katowice
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Byliśmy drużyną lepszą. Zaważył jeden stały fragment gry rywali... - w takich słowach podsumował wtorkowy mecz w Zabrzu kapitan (pod nieobecność Grzegorza Goncerza w jedenastce) GKS-u, Mateusz Kamiński.

O wrażeniach, uczuciach i gustach trudno dyskutować, zwłaszcza że podobnymi spostrzeżeniami dzielił się i opiekun GieKSy. - Jestem dumny z tego, co dzisiaj zaprezentowali zawodnicy. Gdybyśmy zagrali na takim poziomie z Sandecją, mielibyśmy więcej punktów - komentował spotkanie Jerzy Brzęczek.
- Po sezonie nikt jedna nie będzie patrzył, czy GieKSa w Zabrzu przeważała, ile miała sytuacji i procent posiadania piłki. Ważny będzie tylko wynik końcowy i miejsce w tabeli - słowa Bartłomieja Kalinkowskiego dla klubowych służb medialnych pokazują, że jest możliwość innego spojrzenia na występ katowiczan przy Roosevelta. Dla jego wyniku kluczowych zaś było parę innych - poza samym kreowaniem gry - spraw i momentów.

Zastopowanyprzez bohatera

- Stwarzamy okazje, tylko bramek brak... - Alanowi Czerwińskiemu, który wiele minut po końcowym gwizdku leżał bez ruchu na murawie, przeżywając porażkę, nawet trzy kwadranse później trudno było opanować emocje. Naharował się we wtorek jak mało kto, ale żadna z jego szarż skrzydłem i dograń w pole karne nie znalazła w nim adresata. A gdy sam wziął się za wykonawstwo, tworząc najlepszą katowicką sytuację bramkową, „zderzył się” z zabrzańskim bohaterem. - Szacun dla Bartka za tę interwencję - obrońca GKS-u wracał do swego „rogala” spod linii autowej, po którym piłkę z pustej bramki wybijał Bartosz Kopacz.
- Dobrze, że piłka nie szła w „okienko” bramki, bo trudniej byłoby do niej doskoczyć. Zresztą i tak do końca nie wiedziałem czy w nią trafię, bo była mocno podkręcona - tak stoper Górnika opisywał tę akcję i swą interwencję.

Trafić „aż za dobrze”

- Pierwsza myśl była inna: mijać bramkarza z prawej i uderzać zewnętrzną częścią prawej stopy. Ale teraz to już „gdybanie” - kajał się jeszcze Czerwiński. Niepotrzebnie; zrobił, co mógł. To jego kolegom w wielu sytuacjach brakowało podobnego zdecydowania - by przypomnieć tylko prostopadłe podanie Pawła Mandrysza, po którym Mikołaj Lebedyński z Prokiciem nie potrafili rozstrzygnąć, który ma na bramkę uderzać - i w końcu nie zrobił tego żaden z nich. A okazja była stuprocentowa!

Sam „Mandi” też mógł dać gościom prowadzenie; po opisywanej już interwencji Kopacza, miał przecież piłkę „na głowie” na dobitkę. - Widząc kilku „górników”, którzy już zdążyli się ustawić przed bramką, chyba „aż za dobrze” chciałem trafić... - rozkładał ręce pomocnik katowiczan. Tymczasem - nie tylko w tamtym momencie, ale w ogóle - po prostu najpierw trzeba trafić w ogóle i dać bramkarzowi szansę pomyłki. Czasami być może stopień skomplikowania ofensywnych rozwiązań GieKSy był zbyt wielki, by mógł przynieść powodzenie...

Tylko śmignął!

Nawet jednak bez zdobytej bramki, katowiczanie mogli mecz zremisować. „Załatwił” ich Bartosz Kopacz - i to też dowód swoistej niemocy GKS-u, tym razem defensywnej. - Wiedzieliśmy, jak rywale biją stałe fragmenty... - przyznawał Tomasz Foszmańczyk. „Bank informacji” lekcję odrobił. Praktyka okazała się jednak bardzo trudna. - Jak ktoś wykonuje je tak świetnie, jak Górnik, naprawdę trudno się przed nimi obronić - to jeszcze raz „Fosa”.

- Superpiła przyszła z rogu. „Kopek” szedł na maksa, tylko śmignął koło mnie - to Sebastian Nowak, golkiper katowiczan. - Wiedzieliśmy, co będzie, byliśmy na to uczuleni, a jednak nas załatwili... - wzdychał. Żadna to tajemnica, że stałe fragmenty często bywają rozstrzygające. Goście - może wyjąwszy dwa dogrania Czerwińskiego z rogu - wielkiego zagrożenia po nich jednak nie stworzyli. A gdy w doliczonych minutach w pole karne powędrował nawet przywołany już Nowak... - Szok; koledzy zagrali krótki róg. Nie wyszła nam sytuacja... - krótko i treściwie skomentował zagadkowy w tych okolicznościach sposób rozegrania kornera golkiper. Ech, żeby to była tylko jedna GieKSiarska zagadka...

 

Z tej samej kategorii