Niesamowite! GieKSa znów bez zwycięstwa, choć na nie zasłużyła!

To był najlepszy występ katowiczan przed własną publicznością tej jesieni. Przerwali nim passę porażek, ale - pechowo - nie zdołali obronić dwubramkowego prowadzenia!

Pilka nozna. Nice I liga. GKS Katowice - Chrobry Glogow. 22.09.2017
 /  fot. Michał Chwieduk  /  źródło: newspix.pl

W ekipie gospodarzy - w stosunku do niedzielnego meczu w Mielcu - nastąpiło aż pięć zmian w podstawowej jedenastce, tylko jedna wymuszona była urazem. Przede wszystkim jednak - wyłączając może pierwszy kwadrans, kiedy to goście parę razy przedarli się pod bramkę GieKSy (m.in. poprzeczka po strzale Roberta Mandrysza i rykoszecie) - zmienił się obraz gry katowiczan. Nim gola otwierającego wynik zdobył Jakub Yunis, muskając głową piłkę kierowaną z wolnego w światło bramki przez Łukasza Zejdlera, okazje strzeleckie mieli Adrian Błąd (zablokowany w ostatniej chwili przez Michała Michalca) i Paweł Mandrysz (świetna interwencja Sławomira Janickiego).

„Kali” po raz pierwszy

W 42 min bramkarz Chrobrego zachował się jednak nieszczególnie: za lekko trącił piłkę zagrywaną przez Błąda z rogu, w efekcie czego Bartłomiejowi Kalinkowskiemu, zamykającemu akcję, wystarczyło ją tylko skierować do siatki. To pierwsze trafienie tego zawodnika w barwach GKS-u!

Dwa nokdauny

Katowiczanie już dwukrotnie w tym sezonie przy Bukowej roztrwonili prowadzenie (z Pogonią i Puszczą), więc niejeden fan na trybunach z niepokojem czekał na drugą połowę. Nie bez racji. W 57 min gol dla gości padł... właściwie z niczego. Płaski strzał Przemysława Stolca nie sprawiał wrażenia groźnego; a jednak piłka „przelała się” po ręce Mateusza Abramowicza.... Dziesięć minut później, po rzucie rożnym Chrobrego, przypadkowa ręka Lukasa Klemenza okazała się przesłanką do podyktowania karnego, którego z zimną krwią wykorzystał Mateusz Machaj.

„Gramy do końca”

Gospodarze tym razem nie spuścili głów. Do ostatniego gwizdka szukali zwycięskiej bramki. Nie znaleźli jej, ale na oklaski zasłużyli jak najbardziej.


GKS Katowice - Chrobry Głogów 2:2 (2:0)
1:0 - Yunis, 24 min (głową, asysta Zejdler)
2:0 - Kalinkowski, 42 min (bez asysty)
2:1 - Stolc, 57 min (bez asysty)
2:2 - M. Machaj, 67 min (karny)
Sędziował Mariusz Korpalski (Toruń). Widzów 1330.
GKS: Abramowicz - Frańczak, Midzierski, Klemenz, Pleva - Kalinkowski (82. Szulek), Zejdler - Paweł Mandrysz (76. Skrzecz), Cerimagić, Błąd - Yunis. Trener Piotr MANDRYSZ.
CHROBRY: Janicki - Stolc, Michalski, Michalec, Danielak - Pawlik (42. Borecki), R. Mandrysz - B. Machaj, M. Machaj, Bach (46. Szczepaniak) - Kaczmarek (57. Kowalczyk). Trener Grzegorz NICIŃSKI.
Żółte kartki: Cerimagić - Danielak, Michalski, B. Machaj.

Komentarze (6)

Napisz komentarz
No photo
No photo~YokerUżytkownik anonimowy
~Yoker
No photo~YokerUżytkownik anonimowy
do ~kibic :
No photo~kibic Użytkownik anonimowy
23 wrz 04:47 użytkownik ~kibic napisał
Ale tłumy :)
Nie wierzę, że kibic Górnika napisał taki podły w stosunku do Gieksy komentarz. Raś-owskim smRodem zalatuje mi od niego na odległość!
23 wrz 13:42 | ocena:86%
Liczba głosów:7
86%
14%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~OliwaUżytkownik anonimowy
~Oliwa :
No photo~OliwaUżytkownik anonimowy
Żebyś się nie zachłysnął Hanysek tym swoim Górnikiem, każdy kibicuje swojej drużynie a nie tym co dobrze grają. A tak ku przestrodze to przypomnij sobie Bełchatów chyba z trzy lata temu po chyba 9 kolejkach był nawet liderem jako beniaminek wygrał z Legią w Warszawie a skończył sezon spadkiem. Tak więc trochę pokory bo sezon długi i kryzys przyjdzie to pewne.
23 wrz 10:37 | ocena:57%
Liczba głosów:7
57%
43%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~Yoker:
No photo~YokerUżytkownik anonimowy
23 wrz 13:42 użytkownik ~Yoker napisał
Nie wierzę, że kibic Górnika napisał taki podły w stosunku do Gieksy komentarz. Raś-owskim smRodem zalatuje mi od niego na odległość!
Oczywiście że nie napisałem tych bzdur tylko ktoś się za mnie podstawił.
Jestem kibicem Górnika z Katowic i chodziłem na GieKSę nawet jak między klubami była kosa. To ja dążyłem pierwszy do tej zgody już w 80-tych latach, jeszcze za czasów przywódców ś.p. Benka i ś.p. Pepe (z KSG) i Sisiego (z GKS-u)
24 wrz 18:13 | ocena:80%
Liczba głosów:5
80%
20%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii