Ulga dla sztabu szkoleniowego Podbeskidzia. „Pawka” tylko stłuczony

Kontuzja Pawła Tomczyka okazała się niegroźna i napastnik niebawem będzie do pełnej dyspozycji trenera Adama Noconia. Z drużyną nadal trenuje Filip Modelski.

Ruch Chorzow - Podbeskidzie Bielsko Biala
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Podczas sobotniego sparingu z Ruchem Chorzów, w 22. minucie spotkania, doszło do nieprzyjemnej sytuacji. Bojan Marković ostro potraktował Pawła Tomczyka. Bośniak najzwyczajniej kopnął napastnika Podbeskidzia nieco poniżej kolana prawej nogi i reprezentant naszej młodzieżówki musiał opuścić boisko. Na początku wszystko wyglądało groźnie, a bardzo zdenerwował się na całą sytuację trener „górali”, Adam Nocoń.

 

Dobra wiadomość

Na szczęście później okazało się, że Tomczykowi nie stało się nic poważnego. Zawodnik doznał jedynie dość mocnego stłuczenia mięśnia. I wczoraj – bielszczanie odbyli zajęcia przed południem w Czechowicach-Dziedzicach – trenował indywidualnie. Wszystko wskazuje zatem na to, że wkrótce będzie do pełnej dyspozycji trenera Noconia, co jest bez wątpienia bardzo dobrą wiadomością. Dlatego ponieważ poza Tomczykiem w kadrze Podbeskidzia znajduje się jeszcze tylko jeden klasyczny napastnik, czyli Valerijs Szabala. Kacper Kostorz czy Konrad Gutowski, którzy byli sprawdzani w pierwszej linii, nie mają praktycznie żadnego doświadczenia doświadczenia z gry wśród seniorów na takim poziomie.

 

Obrońcy wracają do zdrowia

Pozytywną informacją jest również to, że wczoraj do treningów wrócili zawodnicy, którzy jeszcze podczas obozu w Wałbrzychu doznali kontuzji. Mariusz Malec miał stłuczone kolano, a Paweł Moskwik nadciągnął mięsień czworogłowy. Dodając do tego uraz Bartosza Jarocha, który odpoczywać będzie jeszcze przez tydzień z powodu nadciągnięcia mięśnia dwugłowego, aż trzech obrońców bielskiej drużyny miało problemy zdrowotne. Nic zatem w tym dziwnego, że na testy zaproszony został Filip Modelski. Wystąpił w sparingu z chorzowskim Ruchem i zostanie z zespołem co najmniej do środy. Tego dnia, o godz. 12.00, Podbeskidzie zagra w Czechowicach-Dziedzicach czwarty mecz kontrolny tej zimy, a rywalem będzie Podhale Nowy Targ.

 

Zagrał u Smudy

Modelski jest uniwersalnym obrońcą. Wprawdzie najlepiej czuje się na prawej stronie, ale występował też w roli stopera. Kilka lat temu uchodził za wielki talent. Grał w juniorskich i młodzieżowej reprezentacji Polski. Zaliczył nawet króciutki, trzyminutowy epizod w pierwszej reprezentacji, w towarzyskim meczu ligowców z Bośnią i Hercegowiną, w grudniu 2011 roku, za kadencji Franciszka Smudy. Przed laty gdynianin szlify zbierał w West Hamie United. Później grał w GKS-ie Bełchatów, a najdłużej w Jagiellonii Białystok. Jesienią był zawodnikiem Bytovii, ale po rozegraniu jednego meczu w I lidze i jednego w Pucharze Polski zdecydował się, jeszcze w grudniu, na rozwiązanie kontraktu. Na początku stycznia uczestniczył w... halowym turnieju Amber Cup. Zagrał w nim w barwach drużyny agencji menedżerskiej, Fabryka Futbol.

 

Z tej samej kategorii