Tomczyk dostarcza coraz więcej argumentów. Będzie w Podbeskidziu?

Sprawdzany przez „górali” napastnik rezerw Lecha znowu strzelił bramkę. Klub spod Klimczoka powinien go zakontraktować.

Lech Poznan - Pogon Szczecin
 fot. Paweł Jaskółka  /  źródło: Pressfocus

Niespełna cztery lata temu, w Cieszynie, Podbeskidzie – prowadzone wówczas przez Czesława Michniewicza – zremisowało w meczu kontrolnym z FK AS Trenczyn 4:4. Jednym z wyróżniających się zawodników, po stronie słowackiej, był w tamtym meczu niezwykle mocno zbudowany i szybki prawy obrońca, Peter Czoegely. Ówczesny szkoleniowiec „górali” na pytanie, czy widziałby go w swoim zespole, tylko się uśmiechnął. „Czigi”, bo tak piłkarza nazywali koledzy, grał później w europejskich pucharach, a poprzedni sezon spędził w Spartaku Trnawa.

 

W sobotę, na zakończenie obozu przygotowawczego z Zlatych Moravcach, „górale” grali sparing z gospodarzami, a Czoegely pojawił się... w wyjściowym składzie bielskiego zespołu. Wprawdzie swoją grą na kolana nie rzucił, ale może być dla bielszczan ciekawą opcją.

 

Kolejnego argumentu ku temu, aby dostać kontrakt pod Klimczokiem dostarczył z kolei Paweł Tomczyk. Testowany przez sztab szkoleniowy napastnik rezerw Lecha znów wpisał się na listę strzelców, otwierając wynik sobotniego sparingu. W drugiej połowie, po ładnej solowej akcji, mógł podwyższyć na 2:0, ale tym razem górą był bramkarz Zlatych Moravców. Decyzja w sprawie przyszłości Tomczyka w Podbeskidziu zapadnie niebawem.

Z tej samej kategorii