Z testowanych w Podbeskidziu został tylko Mołdawianin. Chmiel wraca do gry

Po okresie testów Podbeskidzie zrezygnowało z dwóch piłkarzy. Patrik Banovicz i Riccardo Basta zostali odesłani do domu. Co do Davida Andronica, klub nie podjął jeszcze decyzji.

Damian Chmiel
 fot. Krzysztof Dzierzawa  /  źródło: Pressfocus

Optymistycznym akcentem zakończyli piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Białą pierwszy tej zimy obóz przygotowawczy. W sobotę w Wałbrzychu pokonali 3:0 trzecioligową Ślęzę Wrocław w pierwszej w tym roku grze kontrolnej. Odnieśli przekonujące zwycięstwo, szczególnie w drugiej połowie będąc zespołem kontrolującym przebieg spotkania. Bardzo dobrze zaprezentował się Damian Chmiel. Wracający do gry po prawie rocznej przerwie pomocnik Podbeskidzia pokazał się z bardzo dobrzej strony. Widać, że „Chmielik” jest spragniony boiskowej rywalizacji - w trakcie pierwszej połowy zaprezentował kilka takich akcji, z jakich najlepiej pamiętają go kibice. Sobotnia gra kontrolna była ważna dla trzech testowanych w trakcie wałbrzyskiego zgrupowania zawodników.

Słowackim obrońcą testowanym przez „górali” był nie Lubosz Kupczik, jak na początku obozu poinformował klub, ale Patrik Banović. Nie zmienia to jednak faktu, że ani on, ani też Niemiec Riccardo Basta kontraktu pod Klimczokiem nie podpiszą. - Zaprezentowali się poprawnie, ale to za mało. Banović był po kontuzji i widać było u niego zaległości treningowe. Uważam, że zawodnika nieprzygotowanego nie możemy brać do pierwszej ligi. Podobnie jest z Bastą. Zawodnik to na pewno niezły, ale na razie to nie wystarcza na pierwszą ligę – nie pozostawił wątpliwości szkoleniowiec Podbeskidzia.

Jeżeli chodzi o Davida Andronica, mołdawskiego pomocnika, to ostateczna decyzja w jego sprawie jeszcze nie zapadła. - Wstrzymujemy się do środy, czyli do sparingu z Sosnowcem. Ale nie wszystko zależy od nas, bo Andronic jest zawodnikiem klubu litewskiego i nie wiadomo, czy w ogóle dostanie zgodę na dłuższy pobyt u nas. Ma momenty dobre, ale też nieco słabsze. To też skutek mocnych obciążeń. Sam piłkarz powiedział nam, że nie był na coś takiego przygotowany – podsumował trener Nocoń.

Komentarze (4)

Napisz komentarz
No photo
No photo~HANYS NCHUżytkownik anonimowy
~HANYS NCH :
No photo~HANYS NCHUżytkownik anonimowy
Zastanwia mnei fakt zablokowanych komentarzy pod postem Pana Mandrysza?
A tak co do tego co tutaj pisze - za glowe sie mozna zlapac kogo te kluby sciagaja. Przyjezdza zawodnik i twierdzi ze nie byl przygotowany na ciezkie treningi, np. Juz za takie cos powinno go tutaj nie byc, zanim taki czlowiek nadgoni zaleglosci nigdy nie zagra i klub go wyrzuci po prostu. Rece mi opadaja.
Mlodziezy ludzie nie widzicie? Czy 'polityka' jest wazniejsza ?
22 sty 14:37 | ocena:67%
Liczba głosów:3
67%
33%
| odpowiedzi: 3
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~tomeczekUżytkownik anonimowy
~tomeczek
No photo~tomeczekUżytkownik anonimowy
do ~HANYS NCH:
No photo~HANYS NCHUżytkownik anonimowy
22 sty 20:25 użytkownik ~HANYS NCH napisał
Napewno stac was na wlasnych wychowankow :)
Podbeskidzie ma dobrą akademię, najlepszym potwierdzeniem jest wygrana juniorów w woj. śląskim i dobre wyniki w clj grupa zachodnia. Co do śląska więc na pewno jest to jedna z lepszych akademii piłkarskich,
23 sty 15:41
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HANYS NCHUżytkownik anonimowy
~HANYS NCH
No photo~HANYS NCHUżytkownik anonimowy
do ~tomeczek:
No photo~tomeczekUżytkownik anonimowy
22 sty 15:17 użytkownik ~tomeczek napisał
też się zastanawiam, czy przyjeżdżają do nas na urlop w hotelu czy raczej Podbeskidzia nie stać na takich Niemców.
Napewno stac was na wlasnych wychowankow :)
22 sty 20:25
Liczba głosów:0
0%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii