Mirosław Smyła remis z Zagłębiem dedykował... swojemu obrońcy

Pilka nozna. II liga. Rozwoj Katowice - Warta Poznan. 29.10.2016
 fot. z  /  źródło: newspix.pl

Na dziewięć dni przed inaugurującym ekstraklasowy sezon wyjazdowym meczem z Koroną Kielce „Miedziowi” zaledwie zremisowali z beniaminkiem I ligi, Odrą Opole. Mało tego, w końcówce mogli nawet przegrać. Po dośrodkowaniu 16-letniego Sebastiana Bryłki Gabriel Nowak z bliska główkował w słupek.

Nic dziwnego, że to raczej opolanie – którzy do Lubina zawitali „po drodze” na zgrupowanie do Grodziska Wielkopolskiego – mieli po końcowym gwizdku uśmiechy na twarzach.


- Oczywiście, większa część spotkania odbywała się pod dyktando Zagłębia, co było do przewidzenia. Utrzymywało się dłużej przy piłce, ale zbyt wiele z tego nie wynikało. W grze defensywnej byliśmy skuteczni. Jedyna stracona bramka wynikała z niewymuszonego błędu bramkarza. Szkoda, mogliśmy zachować czyste konto, ale czasem tak się zdarza. Mam nadzieję, że taka lekcja mu się przyda, więc nie ma co robić z tego wielkiego halo – mówił trener Mirosław Smyła, rozgrzeszając Tobiasza Weinzettela. Tak czy inaczej, opolanie wciąż rozglądają się za golkiperem. Bardzo możliwe, że ktoś nowy – o uznanym w realiach I-ligowych nazwisku – dołączy do nich do Grodziska już dziś.


Z pewnością do Wielkopolski dojadą z kolei Łukasz Winiarczyk i Mateusz Bodzioch. Obu obrońców zabrakło w Lubinie, bo... ten pierwszy w sobotę brał ślub, a ten drugi był jego świadkiem.
- Gratuluję Łukaszowi zawarcia małżeństwa. Ten – w cudzysłowie – punkcik ugrany z Zagłębiem dedykujemy jemu jako prezent weselny – uśmiechał się szkoleniowiec Odry.

 

Pod nieobecność Bodziocha, duet stoperów stworzyli w Lubinie dwaj pozyskani latem „stranieri”: Czech Vaclav Cverna i zakontraktowany w piątek Słowak Martin Baran. Cverna wpisał się nawet na listę strzelców – po tym, jak głową wykończył centrę Marcina Wodeckiego z rzutu rożnego.


W składzie Odry pojawił się jeszcze inny Czech: Jakub Habusta. To 24-letni defensywny pomocnik, mający na koncie ponad 50 występów na zapleczu ekstraklasy naszych południowych sąsiadów. Ostatnio bronił barw Sigmy Ołomuniec, z którą wywalczył awans. W poprzednim sezonie zaliczył w czeskiej I lidze 17 spotkań. Nikogo z opolan na kolana w sobotę nie rzucił, ale dostanie jeszcze szansę.
- Zaprosiliśmy go na dwa dni treningów. W środę zagra w sparingu z Chrobrym Głogów, a potem ocenimy jego przydatność – poinformował Smyła.

Z tej samej kategorii