„Mały” dał trenerowi sporo do myślenia

Marcin Niemczyk
 fot. Mirosław Szozda  /  źródło: własne

Jeszcze przed tygodniem Marcina Niemczyka zabrakło w kadrze meczowej, a w sobotę został bohaterem. - Zabił mi gwoździa - powiedział trener lidera, Jan Furlepa po zwycięskim meczu z GKS-em Bełchatów, w którym „Mały” zdobył bramkę na 1:1 i zmobilizował kolegów do walki o trzecią z rzędu wygraną.

Odra Opole nie ma zamiaru zwalniać tempa. Wiosną odniosła trzecie zwycięstwo z rzędu, choć o to ostanie nie było łatwo. Na cichego bohatera spotkania z Bełchatowem (3:1) wyrósł Marcin Niemczyk, którego przed tygodniem, przy okazji meczu z Wartą Poznań, nie było w kadrze. Niemczyk tym razem wybiegł na boisko w podstawowym składzie i udowodnił, że zasługuje na grę od pierwszego gwizdka. Mógł zdobyć dwa gole, strzelił jednego, ale za to bardzo ważnego, bo na 1:1, czym natchnął swych kolegów do walki o wygraną.

Jestem zbudowany postawą drużyny, zwłaszcza po stracie bramki - podkreślił trener niebiesko-czerwonych, Jan Furlepa. - Moi piłkarze wytrzymali ciśnienie i z nawiązką odrobili straty. Marcin Niemczyk? Nie zmieścił się w „18” na mecz z Wartą i widziałem u niego autentyczną złość. Teraz dostał szansę i ją wykorzystał. Zabił mi gwoździa, ale chciałbym zawsze mieć takie problemy.

Z tej samej kategorii