Odra – GKS Tychy 1:0. Pierwsza porażka Tarasiewicza

Rozwoj Katowice - Odra Opole
 fot. Lukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Odra Opole wygrała na własnym boisku z GKS-em Tychy. Podopieczni Mirosława Smyły wyszli na prowadzenie w pierwszej połowie i do końca już wynik nie uległ zmianie. Duża w tym zasługa bramkarzy obu zespołów.

Brak pauzujących za kartki Łukasza Matusiaka i Macieja Mańki oraz kontuzjowanych Dawida Abramowicza i Łukasza Grzeszczyka nie mógł pozostać bez wpływu na postawę GKS-u w Opolu. Już te absencje sprawiły, że tyszanom nie było dane pójść za ciosem po ubiegłotygodniowej wygranej w derbach z imiennikiem z Katowic. Co prawda pierwszy kwadrans mieli jeszcze dziś w miarę udany, ale potem na murawie dominowała Odra. Schodząc na przerwę do szatni, podopieczni Ryszarda Tarasiewicza mogli wręcz odetchnąć z ulgą, że przegrywali różnicą tylko jednego gola.

 

Strzelił go w 26. minucie Gabriel Nowak – były gracz GKS-u, któremu nie było dane zaistnieć w Tychach wskutek problemów ze zdrowiem. Wysoki środkowy pomocnik głową wykończył centrę Łukasza Winiarczyka po krótko rozegranym rzucie rożnym. Do tej pory wszystkie gole po zmianie trenera tyszanie stracili po stałych fragmentach gry. Nie inaczej stało się na Opolszczyźnie.

 

Sam Nowak tego dnia miał jeszcze dwie dobre szanse, z kolei aż pięć (cztery w pierwszej połowie) naliczyliśmy Szymonowi Skrzypczakowi. Bardzo dobrze spisywał się jednak Rafał Dobroliński. W formie był też jego vis a vis, debiutujący w bramce Odry Mateusz Kuchta (wskoczył do składu za Tobiasza Weinzettela), który co prawda w pierwszej połowie pozostawał bezrobotny, ale po zmianie stron kilka razy wykazał się. Obronił „główkę” Kamila Zapolnika czy uderzenie Seweryna Gancarczyka bezpośrednio z rzutu… rożnego!

 

Ta druga połowa była w wykonaniu tyszan dużo lepsza. Tarasiewicz w przerwie podziękował Remigiuszowi Szywaczowi i Marcinowi Radzewiczowi, desygnując na ich miejsce Mateusza Grzybka i Michała Fidziukiewicza. GKS długimi momentami prowadził grę, lecz typowej „setki” sobie nie stworzył. Co innego – Odra. W końcówce wyszła z trzema kontrami, które mogła zakończyć golem, ale była nieskuteczna. Nikomu w Opolu humorów jednak to nie zmąciło. Beniaminek odniósł siódme w sezonie domowe zwycięstwo i utrzymał miejsce w ścisłym „czubie” tabeli Nice 1 Ligi.

 

Skrót spotkania można zobaczyć TUTAJ

 

Odra Opole – GKS Tychy 1:0 (1:0)
1:0 – Nowak, 26 min (głową)

Sędziował Marek Opaliński (Legnica).

Odra: Kuchta – Trznadel, Kowalski, Bodzioch, Winiarczyk – Habusta, Nowak (77. Peroński) – Wodecki, Niziołek (87. M. Gancarczyk), Marzec (62. Brusiło) – Skrzypczak.
Trener Mirosław SMYŁA.

GKS Tychy: Dobroliński – Biernat, Tanżyna, S. Gancarczyk, Szywacz (46. Grzybek) – Bogusławski (75. Szumilas), Łuszkiewicz – Błanik, Ćwielong, Radzewicz (46. Fidziukiewicz) – Zapolnik.
Trener Ryszard TARASIEWICZ.

Żółte kartki: Nowak – Biernat, Szywacz, Bogusławski

Z tej samej kategorii