Teraz poświęcimy czas. A potem będzie lepiej!

Rozmowa z Piotrem Małeckim, prezesem miejskiej spółki Centrum Przedsiębiorczości, odpowiedzialnej za budowę nowego stadionu w Chorzowie.

Maciej GRYGIERCZYK: Przed tygodniem poinformowaliście na swojej stronie internetowej o unieważnieniu pierwszego przetargu na inżyniera kontraktu modernizacji stadionu w Chorzowie, dodając, że około 25 stycznia ogłoszony zostanie kolejny przetarg. Jak ma się ta sprawa?
Piotr MAŁECKI: - W czwartek w Biuletynie Europejskich Zamówień Publicznych opublikowane zostało unieważnienie naszego poprzedniego przetargu. W związku z tym, w poniedziałek zwołujemy komisję, która po podpisaniu stosownych dokumentów ogłosi kolejne postępowanie przetargowe.

 

źródło: Facebook

 

Dlaczego unieważniliście to pierwsze, do którego zgłosiły się trzy firmy, a ich oferty wahały się od 2,4 do 3,9 mln zł?
Piotr MAŁECKI: - Z jednej strony zweryfikowaliśmy oferty, które w ostatnim kwartale 2017 roku były składane na podobne zadania w innych miastach. Z drugiej strony, po prostu przekroczona została kwota, przeznaczona przez nas na to zadanie (2,23 mln zł – dop. red.). Po weryfikacji dokumentacji okazało się, że wszystkie trzy oferty wymagały uzupełnienia. Organy spółki podjęły decyzję o tym, że przetarg odbędzie się po raz kolejny.

 

I jak duże jest ryzyko, że po raz kolejny zostanie unieważniony?
Piotr MAŁECKI: - Trudno dywagować, jakie oferty do nas dotrą tym razem. Widzimy, że na rynku nie brakuje przetargów na inżyniera kontraktu, zamykających się kwotą zdecydowanie niższą niż te, które do nas spłynęły. Mamy nadzieję, że przyszli oferenci odczytają sygnał o tym, że nie posiadamy większych środków i uznają, że kwota, którą chcemy przeznaczyć, jest relatywnie zadowalająca, pozwalająca na wykonanie tego zadania.

 

Czy w innych miastach kwoty przeznaczone na inżyniera kontraktu przy budowie stadionu były wyższe niż 2,2 mln?
Piotr MAŁECKI: - Mamy takie rozeznanie. Musimy zwrócić uwagę, że budowy stadionów w innych miastach odbywały się kilka lat temu. Trzeba wziąć poprawkę, że od tego czasu doszło do zmian cen na rynku budowlanym. Zabrze, Bielsko-Biała czy Tychy stawiały swoje obiekty wcześniej. Wtedy kwoty na inżyniera kontraktu opiewały w okolicach nieco ponad 1 miliona złotych. Czyli – znacznie mniej niż my chcemy na to przeznaczyć. Sytuacja w budownictwie, jak również na rynku nadzoru budowlanego, była zupełnie inna. Teraz jest hossa, stąd i ceny – relatywnie wyższe.

 

Czy w razie czego przewidujecie zwiększenie puli środków na inżyniera kontraktu?
Piotr MAŁECKI: - W tej chwili nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie, ale też nie mogę tego wykluczyć. Będziemy dyskutować na ten temat na posiedzeniu komisji przetargowej, jak również rozmawiać z naszymi organami właścicielskimi (czyli miastem Chorzów – dop. red.). Kwota, którą chcemy przeznaczyć, wedle naszego rozeznania mieści się w takim środku stawki. Inżyniera kontraktu można odnieść procentowo do wartości całej inwestycji. Na rynku waha się to mniej więcej od 0,9 do 3,5 procent. U nas jest to około 2 procent, więc nie mówimy o jakiejś zaniżonej stawce, nie pozwalającej na zrealizowanie tego rodzaju zadania. Radykalnych posunięć z góry bym zatem nie przewidywał. Będziemy o tym dyskutować, a kwotę zgodnie z procedurami ujawnimy przy ogłoszeniu przetargu.

 

W myśl optymistycznego scenariusza, kiedy inżynier kontraktu wreszcie zostanie wyłoniony?
Piotr MAŁECKI: - 37 dni: to okres minimalny. Nie można jednak liczyć bezpośrednio od poniedziałku, a dnia pojawienia się informacji o przetargu w Biuletynie Europejskich Zamówień Publicznych. Trzeba więc do tych 37 dni dodać jeszcze kilka.

 

„Jeszcze dobrze nie wystartowali, a już poślizgi” – mówią w Chorzowie sceptycy czy pesymiści…
Piotr MAŁECKI: - Oczywiście, że każdy z nas chciałby, by przetarg rozstrzygnął się jak najszybciej; byśmy mogli stawiać kolejne kroki do przodu. Musimy jednak dbać o to, by przetarg był rzetelnie przygotowany, by dobrze zostały określone zadania dla inżyniera kontraktu. Od tego zależeć będzie później sprawność procesu wykonawczego. Ten czas, który teraz poświęcimy, będzie skutkował lepszym nadzorowaniem czekającej nas budowy. Nie trzeba daleko szukać przykładów, gdy wykonawcy stadionów się „sypali” i wymieniano inżynierów kontraktu. Tak było chociażby w Zabrzu. Potem okazywało się, że opóźnienia były naprawdę spore, bo trzeba było rozwiązywać umowy, rozpisywać kolejne przetargi, dokładnie weryfikować, od jakiego etapu budowy zaczynać ma kolejny wykonawca. Tego chcemy uniknąć! Sceptycy mówią, że opóźnienia już się zaczynają. Zależy nam jednak, by z jednej strony zadbać o dobry proces realizacji inwestycji w późniejszym czasie, a z drugiej strony – podejść też z troską do finansów publicznych. Centrum Przedsiębiorczości to spółka miejska, dlatego nie możemy podchodzić do tego tematu jak inwestor prywatny, a należycie wydatkować publiczne pieniądze.

 

I podtrzymuje pan, że pierwsza łopata przy Cichej 6 zostanie wbita w 2018 roku?
Piotr MAŁECKI: - Podtrzymuję. Z punktu widzenia prawnego, czekających nas procedur wyłonienia generalnego wykonawcy, jest to czas realny. Wszystko zależeć będzie tak naprawdę od tego, ile padnie pytań i czy będą jakieś protesty na etapie wyłonienia generalnego wykonawcy. Gdy w grę wchodzi kontrakt o wysokości 100 milionów złotych, walka między tymi „okrętami” jest zażarta i czasami ze strony oferentów następuje wydłużanie procedury wyboru wykonawcy. Jestem jednak dobrej myśli.

 

Komentarze (11)

Napisz komentarz
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~Ktos:
No photo~KtosUżytkownik anonimowy
29 sty 10:21 użytkownik ~Ktos napisał
Pytanie po co w Chorzowie kolejny stadion dopiero co oddano Śląski. Nie można się dogadać?
I tak i Nie!!!
SŚ jest dla wszystkich Ślązaków a to że jest w Chorzowie nie oznacza że ma być tylko dla Ruchu.
Zresztą miasto Chorzów po przeliczeniu kosztów remontu Śląskiego oddało go w ręce UW w Katowicach i teraz oni nim dysponują więc Chorzów nie ma nic do niego. Oczywiście swoje mecze Ruch może na nim grać ale tylko jak zapłaci.
29 sty 17:49 | ocena:100%
Liczba głosów:13
100%
0%
| odpowiedzi: 5
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~CzarkiUżytkownik anonimowy
~Czarki :
No photo~CzarkiUżytkownik anonimowy
ja sie pytam z czego wiecej wy przeznaczyc chcecie na przetarg jak jestescie grubo ponizej 0 zamydlanie kibicom oczow jak bedzie spadek to beda mogli zapomniec o stadionie.miasto nie chce pomoc klubowi a stadion im zbuduje no pewnie i dwa lotniska obok wysypiska.
28 sty 14:21 | ocena:100%
Liczba głosów:16
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
do ~Ktos:
No photo~KtosUżytkownik anonimowy
31 sty 08:49 użytkownik ~Ktos napisał
A ile kosztuje budowa i utrzymanie stadionu? Kiedy ta kwota im się zamortyzuje?
To kalkulowanie dla klubów jest proste....
Ruch t.j. GieKSa mają stadiony wynajmowane od swoich miast za darmo.
Za wynajem SŚ musiałyby przy umowie wynajęcia na cały sezon płacić po 300 tyś zł / jeden mecz.
Meczów w sezonie jest ok. 20-tu (17 ligowych + kilka pucharowych) = t.j. ok. 6 mln / sezon.
Po co kluby mają rocznie uszczuplać swoje budżety na kwotę 6 mln. rocznie jak i tak ledwo przędą a swoje stadiony z przyznanymi licencjami mają za free ?
Oczywiście że od czasu do czasu jakiś klub może zagrać jakiś mecz na Śląskim ale musi to być arcy ważny mecz i z ekonomicznego punktu dla klubu opłacalny. Na dziś to nawet w Zabrzu rozpatrzyli już że w przypadku awansu Górnika do europejskich pucharów pierwsze mecze eliminacyjne opłacać się im będzie grać u siebie.
A jeżeeeeli udałoby im się już awansować do fazy grupowej to wówczas będą dopiero myśleli o wynajęciu SŚ na te kolejne mecze.
ps. Budową nowych stadionów dla Ruchu i GieKSy zajmują się miejscy radni bo to Urzędy Miejskie finansują te budowy czy tam przebudowy i klubów nie obchodzi ile będzie kosztował nowy stadion.
Nawet gdyby to liczyć tymi kategoriami o których piszesz to koszty (prze)budowy nowych stadionów wahają się w granicach 120 mln. i równając to do kwoty 6 mln czyli rocznego wynajmowania SŚ zwróciłyby się po 20 latach.
1 lut 20:35 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii