Transferowa ofensywa Rakowa

Zbroją się na potęgę! W zimowym okienku transferowym klub z Częstochowy wzmocniło już pół tuzina zawodników, a to jeszcze, być może, nie koniec.

Pilka nozna. Sparing. MFK Karvina - Rakow Czestochowa. 26.01.2018
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: 400mm

Ekstraklasa była pod Jasną Górą 20 lat temu. Teraz jest szansa na to, że najlepsze futbolowe zespoły z kraju ponownie zagoszczą w Częstochowie. Po pierwszej części pierwszoligowych rozgrywek Raków jest na trzecim miejscu w tabeli, tracąc trzy punkty do Chojniczanki i dwa do wicelidera Odry Opole. Patrząc jednak na transfery, jakich dotąd dokonały kluby Nice I liga, nie ma wątpliwości, kto jest liderem.

 

Będą kolejne wzmocnienia?
Już pod koniec zeszłego roku do Częstochowy, po ośmiu latach przerwy, wrócił Mateusz Zachara. Teraz pojawili się kolejni gracze. Linię obrony wzmocnił wysoki białoruski obrońca Artiom Rachmanow. Na Limanowskiego trafił też młody 19-letni pomocnik Adam Radwański z Widzewa Łódź. Z GKS Katowice Raków wygrał wyścig o wypożyczenie z Lecha Poznań Dariusza Formelli. To nie wszystko, po piątkowym meczu sparingowym z MFK Karvina, który zakończył się wygraną częstochowian 1:0, klub poinformował o pozyskaniu z Legii Warszawa bramkarza Jakuba Szumskiego, a także utalentowanego pomocnika Miłosza Szczepańskiego
- Bardzo dobrze, że taka grupa zawodników trafiła do nas, bo poziom zespołu znacząco się podniósł. Było to już widać choćby w meczu sparingowym w Karwinie. Tacy gracze, jak Zachara, Rachmanow, Radwański czy dobrze broniący Szumski, należeli do wyróżniających się w zespole. Dobrze też wypadał Szczepański. Gdyby w meczu w Karwinie nie powstrzymał go sędzia, to pewnie ze dwie bramki by strzelił. Jest jeszcze Formella. Jestem bardzo zadowolony z tych chłopaków – nie kryje swojego entuzjazmu Marek Papszun, trener mającego duże ambicje Rakowa.
Szkoleniowca pytamy czy ta transferowa ofensywa częstochowian w zimowej przerwie jeszcze będzie trwała? - Myślę, że jest możliwe, że dokonamy jeszcze jednego czy dwóch transferów. I to powinno być wszystko – tłumaczy „Sportowi” szkoleniowiec jedenastki z Częstochowy.

 

Cieszą ich wyniki w springach
Raków ma za sobą już dwa mecze sparingowe. W pierwszym częstochowianie zremisowali 0:0 z GKS 1962 Jastrzębie, a w piątek wygrali z MFK Karvina na jego terenie 1:0.
- To sparingi, ale na pewno cieszy zwycięstwo z silnym rywalem z ligi czeskiej, gdzie poziom jest wysoki, o czym świadczą wyniki zespołów z tego kraju w europejskich pucharach. Jesteśmy w okresie przygotowawczym, drugi mecz gramy na zero z tyłu, mamy sytuacje, tak że nie jest źle. Niektórzy mówią, że wyniki gier sparingowych nie są ważne i istotne. Ja nie zgadzam się z takim stawianiem sprawy. Są ważne, bo gra się przecież po to, żeby wygrywać – zaznacza szkoleniowiec Rakowa.

 

Patrzymy na siebie
Jak będzie wyglądała dalsza część przygotowań klubu z Częstochowy? - Mamy jeszcze tydzień w Polsce, gramy sparing z Miedzią Legnica, a później wyjeżdżamy na dwa tygodnie do Turcji. Potem zostaje 1,5 tygodnia do ligi. Awans do ekstraklasy? Trudno o tym nie myśleć. Jak wszystkich, czeka nas jednak trudna runda, bo wiele zespołów też się wzmacnia. Nie patrzymy jednak na to. Patrzymy na siebie, na to, żeby wkomponować w drużynę tych zawodników, których udało nam się pozyskać w zimowej przerwie. Tak, żeby od pierwszego meczu wszystko funkcjonowało, jak tego chcemy – podkreśla trener Papszun.

 

Komentarze (4)

Napisz komentarz
No photo
No photo~damianRKSUżytkownik anonimowy
~damianRKS
No photo~damianRKSUżytkownik anonimowy
do ~Kibic:
No photo~KibicUżytkownik anonimowy
30 sty 11:10 użytkownik ~Kibic napisał
Te transfery to początek końca marzeń o ekstraklasie. Za duża rotacja, gorsza atmosfera. Atutem Rakowa była stabilizacja z poprzedniego sezonu, teraz już jej nie będzie.
Widzę że nie śledzisz uważnie ruchów transferowych Rakowa, trener Papszun odkąd przyszedł do Rakowa co rundę robi wietrzenie składu i wymienia średnio od 5 do 9 zawodników by ciągle była konkurencja i nowa krew jak to on uważa to powoduje że zawodnicy ciągle czują presje i muszą walczyć na całego o pierwszy skład. Przed obecnym sezonem przyszli między innymi tacy gracze jak Niewulis, Mondek, Papikyan, Tomalski, Wójcik czyli zawodnicy z podstawowego składu a do tego dodaj chociażby Boatenga i Embalo. Więc nie widzę przeszkód by ci co przyszli teraz też nie wkomponowali się szybko do drużyny, puki co odkąd Marek jest trenerem widać progres i dopóki on jest ufam trenerowi w pełni.
30 sty 16:56 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HANYS NCHUżytkownik anonimowy
~HANYS NCH
No photo~HANYS NCHUżytkownik anonimowy
do ~Kibic:
No photo~KibicUżytkownik anonimowy
30 sty 11:10 użytkownik ~Kibic napisał
Te transfery to początek końca marzeń o ekstraklasie. Za duża rotacja, gorsza atmosfera. Atutem Rakowa była stabilizacja z poprzedniego sezonu, teraz już jej nie będzie.
Niestety sie z Toba zgadzam, nie widze tego jakos w rozowych barwach! No ale kazdy ma inny pomysl na druzyne, widocznie wasz trener i prezydium klubu tez to widzi inaczej niz kibice.

Miejmy nadzieje, ze po prostu to jest nasze dmuchanie na zimne. Jesli chodzi o moje skromne zdanie to wiele klubow w Polsce robi ten sam blad(patrz np. Legia), sciaga wielkie gwiazdy (teoretycznie)a cala druzyna gra i tak wielka katastrofe. Dlaczego tak jest? Powodow jest wiele, jednym z nich jest ' przeciez to tylko Polska ekstraklasa.'

Skoro Rakow potrafil tamtym skladem dotrzec na to miejsce na ktorym jest to teoretycznie nie potrzebowal tak ogromnych pieniedzy na sciaganie tych wszystkich ludzi prawda? Wystarczylo 2,3 zeby dac presje na innych zeby na laurach niezostali i tyle..

No ale tak jak mowie! Kazdy ma inny pomysl na druzyna zarowno kibice jak i zarzad.

Mimo wszystko trzymam kciuki!
30 sty 14:27 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~KibicUżytkownik anonimowy
~Kibic
No photo~KibicUżytkownik anonimowy
do ~damianRKS:
No photo~damianRKSUżytkownik anonimowy
30 sty 16:56 użytkownik ~damianRKS napisał
Widzę że nie śledzisz uważnie ruchów transferowych Rakowa, trener Papszun odkąd przyszedł do Rakowa co rundę robi wietrzenie składu i wymienia średnio od 5 do 9 zawodników by ciągle była konkurencja i nowa krew jak to on uważa to powoduje że zawodnicy cią
Faktycznie nie śledzę dokładnie bo kibicuję GKS K-ce. Rok temu wzmocniliśmy się a 6 miesięcy później padło hasło że za dużo nowych zawodników przyszło, brakło stabilizacji i jeden patrzył na drugiego na boisku i była katastrofa. Życzę powodzenia i trzymam kciuku za Was. GKS po zwolnieniu Mandrysza już tylko pozostało budowanie drużyny na kolejny sezon, przynajmniej na luzie wiosna :)
30 sty 20:14 | ocena:100%
Liczba głosów:1
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii