Adam Nocoń: Obawiałem się o Sierpinę

Rozmowa z Adamem Noconiem, trenerem Podbeskidzia Bielsko-Biała.

Adam Nocoń
 fot. Krzysztof Dzierżawa  /  źródło: Pressfocus

Jakub KUBIELAS: Za Wami pierwszy tej zimy obóz przygotowawczy w Wałbrzychu. Jak ocenia pan pracę wykonaną przez zespół?
Adam NOCOŃ: - Do pozytywów należy zaliczyć to, że wykonaliśmy wszystko, co sobie założyliśmy. Największym problemem były urazy, których doznali nasi zawodnicy. Mam na myśli Pawła Moskwika, Konrada Gutowskiego czy Łukasza Zakrzewskiego. W sparingu przeciwko Ślęzie Wrocław, w stykowej sytuacji, Mariusz Malec doznał kontuzji i jeszcze nie wiemy, co z nim będzie. Ucierpiał również Łukasz Hanzel, ale mamy nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Jest to taki okres, że urazy będą się zdarzały. Tak zawsze było i będzie.

 

Co dokładnie dolega pańskim zawodnikom? Czy kontuzje wykluczają ich na dłużej?

Adam NOCOŃ: - Moskwik i Malec doznali urazów mięśniowych. Zakrzewski miał problem z plecami. Trafił na rezonans magnetyczny, a następnie na wizytę u lekarza, która miała dać odpowiedź na pytanie, czy pojawił się poważniejszy problem z kręgosłupem. Okazało się, że nie jest tak źle, jak to pierwotnie wyglądało.

 

Podczas obozu pracowało z zespołem kilku młodych zawodników. Jest pan zadowolony z ich postawy?
Adam NOCOŃ :- Myślę, że są to utalentowani zawodnicy i pokazali się z bardzo dobrej strony. Przede wszystkim mówię o Kacprze Kostorzu i Filipie Matuszczyku. To zawodnicy, którzy na chwilę obecną są najbliżej meczowej osiemnastki. Cały czas muszą jednak ciężko pracować, pokazać zaangażowanie i inwestować w siebie.

 

Chociaż Lubosz Kolar i Damian Chmiel trenowali już jesienią, to zgrupowanie było dla nich pierwszym od dłuższego czasu wejściem na wysokie obroty.
Adam NOCOŃ: - Trochę żartuję, że dwóch ofensywnych transferów już dokonaliśmy. Najbardziej cieszy mnie to, że zarówno Lubosz, jak i Damian wytrzymali obciążenia. Pracowali bardzo solidnie i to jest w tym momencie najważniejsze. Oceniać ich indywidualnie, podobnie zresztą, jak reszty zespołu, jednak nie będę. Na razie się z tym wstrzymam, może na późniejszy okres.

 

Mówiło się ostatnio sporo o Łukaszu Sierpinie. W kontekście zainteresowania jego osobą ze strony klubu ekstraklasy. Wiemy jednak, że zawodnik ten ma podpisać z Podbeskidziem nowy kontrakt.
Adam NOCOŃ: - Bardzo się obawiałem tego, że któryś klub ekstraklasy może podebrać nam Łukasza, bo jest to zawodnik dla naszego zespołu kluczowy. Zarówno na boisku, jak i w szatni. Rozmawiałem z nim i w tym momencie jest bardzo blisko, aby z nami pozostał. Kontrakt jest już prawie dopięty i mam nadzieję, że w tym tygodniu wszystko zostanie sfinalizowane. Jeśli tak się stanie to zawodnik będzie się mógł skupić tylko i wyłącznie na grze w naszym zespole. Wiadomo, że każdy piłkarz myśli, jaka będzie jego przyszłość. Dlatego bardzo mnie to cieszy, że Łukasz najprawdopodobniej zostanie z nami.

 

Jak przedstawiają się plany Podbeskidzia na najbliższy okres?
Adam NOCOŃ: - Dałem zawodnikom dwa dni wolnego. Myślę, że sobie odpoczęli po tym ciężkim okresie. We wtorek mamy dwa treningi, a w środę zagraliśmy sparing z Zagłębiem Sosnowiec. Później pracujemy w czwartek i w piątek, a w sobotę czeka nas kolejna gra kontrolna, tym razem z Ruchem Chorzów w Rybniku – Kamieniu. W najbliższym czasie zawodnicy muszą jeszcze mocno popracować. Na jakiekolwiek odpuszczanie jest jeszcze za wcześnie.

 

 

Z tej samej kategorii