Założenia zostały spełnione

Podbeskidzie pozyskało zimą trzech nowych zawodników i wszystko wskazuje na to, że kadra zespołu jest już kompletna.

Podbeskidzie
 źródło: Pressfocus

Autokar z piłkarzami Podbeskidzia udał się do Wiednia, skąd ok. godz. 16.00 odlecieli na zgrupowanie do Turcji. Kadra na obóz zostanie oficjalnie ogłoszona rano, ale na wczoraj nie zanosiło się na większe niespodzianki. Dlaczego? Bo zestawienie, jakie na rundę wiosenną do dyspozycji będzie miał trener Adam Nocoń, jest już kompletne. Jeszcze przed rozpoczęciem przygotowań zakładano pod Klimczokiem przeprowadzenie od dwóch do czterech transferów. Dokonano trzech, czyli wydaje się, że osiągnięto zamierzony cel.

 

Nigdy nie mów nigdy

W grudniu zeszłego roku zgodni, co do potrzeb zespołu byli zarówno trener Nocoń, jak i prezes klubu [Tomasz Mikołajko]. Priorytetem było pozyskanie środkowego obrońcy i defensywnego pomocnika. Dlatego do zespołu dołączyli Mavroudis Bougaidis i Guga Palawandiszwili. Trochę później, w związku z poważniejszym urazem Łukasza Zakrzewskiego i lżejszym Bartosza Jarocha, pojawiło się zapotrzebowanie na prawego obrońcą. Stąd kontrakt dla Filipa Modelskiego. - Dokonaliśmy transferów na te pozycje, na których potrzebowaliśmy zwiększyć rywalizację. Na chwilę obecną nie planujemy więcej transferów. Ale „nigdy nie mów nigdy”, bo zawsze może się coś przydarzyć. Nie daj Boże kontuzja, ale też jakaś bardzo ciekawa opcja – powiedział wczoraj „Sportowi”, prezes Podbeskidzia. - Na chwilę obecną jestem zadowolony z tych piłkarzy, którzy dołączyli do naszego zespołu. Oczywiście wszystko zweryfikuje boisko, ale widać po nich, że są w stanie wnieść jakość do zespołu – dodał Tomasz Mikołajko.

 

Wzmocnienia były wcześniej

Wszyscy trzej nowi piłkarze w kadrze Podbeskidzia, to zawodnicy, którzy mają wzmocnić defensywę, z którą jesienią bywało bardzo różnie. Ale wcale nie lepiej radzili sobie „górale” z przodu. W tym przypadku rozwiązanie przyszło, niejako, samo. Bo do pełni sprawności, a co widać po dotychczasowych meczach kontrolnych, również do niezłej formy, wrócili Damian Chmiel i Lubosz Kolar. To ich miał na myśli na początku przygotowań trener Nocoń, mówiąc o pierwszych zimowych wzmocnieniach.
Reasumując, w kadrze pierwszego zespołu, licząc młodych piłkarzy, czyli Kacpra Kostorza, Konrada Gutowskiego, Mikołaja Gibasa i Filipa Matuszczyka, trzech nowych zawodników, także dwóch rekonwalescentów, znajduje się obecnie 24 piłkarzy. Jeżeli chodzi o zespół pierwszoligowy, jest to ilość optymalna i dająca szkoleniowcowi komfort pracy. Adam Nocoń ma na każdą pozycję po dwóch zawodników, chociaż sporo zależy od tego, w jakie ustawienie będzie preferować Podbeskidzie wiosną. Więcej na ten temat będziemy wiedzieć po tureckim zgrupowaniu, bo w poprzedniej rundzie bywało z tym różnie, a Podbeskidzie często cierpiało z powodu krótkiej ławki rezerwowych. Teraz ma się to zmienić.

 

Z tej samej kategorii