Piłkarze Odry Opole nie przystąpią do rundy wiosennej z pozycji lidera

Piłkarze Odry Opole zremisowali z Pogonią Siedlce 1:1 i tym samym przerwę zimową spędzą na drugiej pozycji. Na chwilę obecną tracą do liderującej Chojniczanki jeden punkt.

Odra Opole - Chojniczanka Chojnice
 fot. Rafal Rusek  /  źródło: Pressfocus

Piłkarze Odry przystępowali do sobotniego meczu z olbrzymią presją. Dzień wcześniej Chojniczanka Chojnice pokonała Stomil w Olsztynie. W związku z tym tylko zwycięstwo dawało piłkarzom z Opola matematyczne szanse by "przezimować" na fotelu lidera. Z drugiej strony wydawało się, że można być spokojnym o ich dyspozycję. Podopieczni Mirosława Smyły zanotowali do tej pory trzy zwycięstwa z rzędu, nie tracąc we wspomnianych meczach żadnej bramki.

 

Pierwszą dogodną sytuację gospodarze stworzyli sobie w 9 minucie, wykonując stały fragment gry. Ostatecznie uderzenie Marcina Wodeckiego obronił bramkarz gości, Rafał Misztal.

 

Kibice na stadionie już minutę później mogli emocjonować się kolejną akcją gospodarzy. Blisko zdobycia bramki był Szymon Skrzypczak, ale uderzenie napastnika Odry zostało zablokowane przez obrońcę Pogoni.

 

Zawodnik z Opola dokładnie dziesięć minut później miał kolejną szansę na zdobycz bramkową. Rewelacyjnym podaniem popisał się Rafał Brusiło, jednak Skrzypczak po raz drugi nie rozminął się ze skutecznością.

 

O tym, że niewykorzystane sytuacje się mszczą, piłkarze Odry przekonali się w 24 minucie. Adrian Paluchowski dobrze wyszedł do dośrodkowania i uderzeniem głową pokonał Mateusza Kuchtę.

 

Kilka minut przed końcem pierwszej połowy Szymon Skrzypczak udowodnił, że potrafi znaleźć się we właściwym miejscu, jednak ku rozpaczy kibiców Odry, pokazał także, że nie jest w dobrej dyspozycji, jeśli chodzi o wykańczanie sytuacji bramkowych. Inna sprawa, że świetną interwencją popisał się Rafał Misztal.

 

Druga połowa zaczęła się inaczej, bo to gospodarze znacznie dłużej utrzymywali się przy piłce, a goście grali z kontrataków. Jeden z nich mógł zakończyć się golem. Paweł Garyga dośrodkował piłkę w pole karne, jednak Grzegorz Tomasiewicz spudłował w dobrej sytuacji!

 

Zaangażowanie piłkarzy Odry przyniosło efekt w 58 minucie. Po wrzutce Rafała Brusiło, samobójczą bramkę strzelił Damian Świerblewski.

 

Drużyna z Opola była blisko szybkiego wyjścia na prowadzenie. Już pięć minut po zdobytym golu, dorzuconej w pole karne piłki nie dosięgnął Szymon Skrzypczak.

 

Gospodarze dążyli do zwycięstwa, jednak w 79 minucie to piłkarze Pogoni mieli dogodną sytuację do zdobycia bramki. Dwukrotnie fantastycznym refleksem popisał się jednak Mateusz Kuchta, ratując swoją drużynę przed utratą gola.

 

Wynik do końca meczu nie uległ zmianie i mecz zakończył się remisem. Dla gospodarzy był to czwarty mecz z rzędu bez porażki. Boli jednak fakt, że w ostatnim meczu przed przerwą zimową dali sobie odebrać prowadzenie w ligowej tabeli.

 

 

Odra Opole - Pogoń Siedlce 1:1 (0:1)

0:1 - Paluchowski, 24 min

1:1 - Świerblewski (sam.), 58 min

Sędziował: Daniel Kruczyński (Żywiec)

Odra: Kuchta – Trznadel, Bodzioch, Kowalski, Winiarczyk, Brusiło (80. Marzec), Habusta, Niziołek, Wodecki (80. Gancarczyk), Nowak (80. Peroński), Skrzypczak

Pogoń: Misztal – Świerblewski (70. Szrek), Czarnecki, Żytko, Chyła 76. (Ratajczak), Polkowski, Mroziński, Tomasiewicz, Zjawiński, Garyga,(66. Bajdur) Paluchowski

Żółte kartki: Habusta – Bajdura, Szrek

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~JaroUżytkownik anonimowy
~Jaro :
No photo~JaroUżytkownik anonimowy
Gratuluje Odrze wicemistrza jesieni, chyba nikt się nie spodziewał, ze będzie aż tak dobry wynik, runda wiosenna będzie trudniejsza, kilka drużyn się podnosi, inne będą się mobilizować na Odrę, przydało by się wzmocnienie ale takie porządne robiące różnice w ofensywie
25 lis 17 21:03
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii