Kowalski zostanie w rezerwach?

Działacze GKS-u Tychy złożyli 30-letniemu skrzydłowemu ofertę rozwiązania kontraktu, ale możliwe, że wiosną wciąż będzie występował w IV lidze w barwach drugiej drużyny.

Pilka nozna. Nice I liga. GKS Tychy - Wisla Pulawy. 25.05.2017
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: 400mm

Kuba cały czas ma wolną rękę na poszukiwanie nowego klubu. Jeśli tylko będzie z jego strony wola odejścia, na pewno nie będziemy czynić przeszkód i szybko się dogadamy – mówi Krzysztof Bizacki, doradca zarządu spółki Tyski Sport, o Jakubie Kowalskim.

 

Nie spełnił oczekiwań
30-letni prawy pomocnik w sierpniu został przesunięty do drużyny rezerw. Tak zdecydowali działacze wraz z ówczesnym sztabem szkoleniowym, z Jurijem Szatałowem na czele. Jego sytuacja nie zmieniła się, gdy trenerem został Ryszard Tarasiewicz. W klubie uznano, że prawe skrzydło będzie tym, na którym występować będzie w drużynie młodzieżowiec. Ta strategia opłaciła się – Dawid Błanik spisywał się jesienią na tyle dobrze, że w ostatnich dniach został sprzedany do ekstraklasowej Pogoni Szczecin. Zmiennikiem Błanika był z kolei inny „młody” – Paweł Kaczmarczyk, wypożyczony z Jagiellonii.
Kowalski latem nie znalazł już sobie nowego pracodawcy. Możliwe, że nie znajdzie go również zimą. Klub zaproponował mu rozwiązanie umowy, ale nie doszedł z zawodnikiem do porozumienia. Trafił do Tychów latem 2016, po niemal czterech latach spędzonych w ekstraklasie, w trakcie których zaliczył w barwach Widzewa, Ruchu Chorzów i Podbeskidzia 88 występów i strzelił 5 goli. Podpisał kontrakt – zapewne nie najniższy - do 30 czerwca 2018 roku. W sezonie 2016/17 grał regularnie, ale nie potrafił na dobre „odpalić”, nie spełniając oczekiwań.

 

Pomagał młodym
30-latka trzeba też starać się zrozumieć. W tle jest jego trudna sytuacja rodzinna – synowie Filip i Oliwier chorują na mukowiscydozę. Z taką formą, jaką prezentował w ub. sezonie, pewnie niełatwo byłoby Kowalskiemu o trafienie do klubu o podobnym poziomie organizacyjno-finansowym, co GKS. Tym bardziej teraz, po rundzie spędzonych w tyskich rezerwach. Jesień zakończył z dorobkiem 9 występów i 2 goli w II grupie IV ligi śląskiej.
- Kuba był osobą, która z pewnością nam nie przeszkadzała, a wręcz przeciwnie – pomagała młodym chłopakom. Kilka razy był wystawiany też nie na swojej nominalnej prawej pomocy, a prawej obronie, z którą mieliśmy mały problem – mówi Tomasz Wolak, członek sztabu szkoleniowego pierwszej drużyny GKS-u i zarazem trener IV-ligowych rezerw.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~szatałowUżytkownik anonimowy
~szatałow :
No photo~szatałowUżytkownik anonimowy
mam "horom curke"
13 sty 14:06 | ocena:100%
Liczba głosów:9
0%
100%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii