Mirosław Smyła wreszcie zadowolony po meczu wyjazdowym

Odra Opole wygrała na wyjeździe z Olimpią Grudziądz 2:0. Na pomeczowej konferencji zadowolenia nie krył trener Mirosław Smyła.

Mirosław SMYŁA, trener Odry Opole: Zagraliśmy dobry mecz. Od samego początku, od pierwszej minuty, była koncentracja, bo wiedzieliśmy, jak wyglądały nasze poprzednie wyjazdowe spotkania. Mieliśmy też świadomość tego, z kim gramy, czyli drużyną, która poświęciła w minionym tygodniu dużo pracy na motywację. Trener napracował się i za to szacunek, bo było widać, jak bardzo Olimpia jest zdeterminowana, jak bardzo chce osiągnąć dobry wynik.

Naprzeciw niej stanęła jednak Odra, dosyć twardo i mocno stąpając po tym bardzo dobrym boisku. Myślę, ze kontrolowaliśmy przebieg tego spotkania. Zdobyliśmy dwie bramki, a mogły wpaść kolejne. Jestem mocno zadowolony z postępu naszej gry na wyjeździe, odpowiedzialności i tego, że zespół wiedział, co chce dzisiaj na boisku zrobić.

 

Jacek PASZULEWICZ, trener Olimpii Grudziądz: Dwa lata temu, w analogicznym momencie sezonu, też spotkaliśmy się z trenerem Smyłą. Ja rozpoczynałem pracę w Olimpii, trener był w Rozwoju Katowice i to wtedy my byliśmy górą. Wygraliśmy 2:0 i rozpoczęliśmy marsz w górę tabeli… Co do dzisiejszego meczu: uważam, że przegraliśmy go mimo wszystko w głowach. Być może niektórzy zawodnicy nie wytrzymali presji, wiedząc, że strata jakichkolwiek punktów na własnym boisku będzie miała dla nas ogromne znaczenie. Nie ma co ukrywać, że dopiero przy wyniku 0:2, kiedy nie mieliśmy już nic do stracenia, zaczęliśmy mniej więcej realizować to, co sobie założyliśmy. Biorę pełną odpowiedzialność za wyniki i po czterech latach pobytu w klubie zaakceptuję wszelkie decyzje, jakie zostaną podjęte. Bo jakieś ruchy należy podjąć, aby nie pogłębiać kryzysu, który niewątpliwie dopadł mój zespół.

Z tej samej kategorii