Mirosław Smyła: Suma szczęścia zawsze wychodzi na zero

Odra Opole - Stal Mielec
 fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Odra Opole wygrała u siebie z Drutex Bytovią Bytów 1:0. Po końcowym gwizdku postawę swoich zawodników skomentowali szkoleniowcy obu zespołów - Mirosław Smyła oraz Adrian Stawski.

Mirosław SMYŁA,trener Odry Opole:  Dzisiejsze warunki były takie „mozolne” do pracy, do gry. Mam dziś jednak bardzo dużą satysfakcję z trzech rzeczy. Po pierwsze: po meczu z Chrobrym, w którym czegoś brakowało – może trochę motoryki, może trochę determinacji – dziś było widać od początku do końca, że jesteśmy w graniu „na tak”. Po drugie: w pierwszym składzie pojawili się zmiennicy. Weszły nowe, świeże twarze i faktycznie dały z siebie bardzo dużo, dokładając cegiełkę do zwycięstwa. Po trzecie: szczęście było po naszej stronie. Stwarzaliśmy sytuacje, nie wykorzystywaliśmy ich, a wygraliśmy po rzucie karnym. Przypomnę jednak, że tydzień temu na Chrobrym straciliśmy bramkę w podobnych okolicznościach, która ustawiła mecz. Tym razem po naszej stronie jest karny i zwycięstwo. Widocznie tak już w piłce jest. Mamy porzekadło, które głosi, że suma szczęścia zawsze wychodzi na zero. Tego się trzymajmy. Raz jeszcze ogromne podziękowania drużynie za niesamowitą determinację w grze, wolę walki i zostawione na boisku serce.

 

Adrian STAWSKI, trener Bytovii:  Dziś były bardzo trudne warunki, oczywiście dla obu drużyn – takie same, ale trzeba przyznać, że boisko było ciężkie, grząskie. W pierwszej połowie Odra stworzyła sobie więcej sytuacji bramkowych niż moja drużyna. W drugiej połowie przejęliśmy trochę inicjatywę, choć za dużo z tego – trzeba przyznać – nie wynikało. Nie chcę odnosić się do rzutu karnego. Było spore zamieszanie w polu karnym, nie widziałem tego. Próbowałem od razu po meczu zobaczyć tę sytuację w telefonie, bo mam przesłany filmik. Nie będę jednak się do tego odnosił. Jeśli taki karny został zagwizdany, to sądzę, że my też mieliśmy podobne faule na Jakóbowskim czy Heblu, które w tych ciężkich warunkach można było gwizdnąć. To już jednak za nami, to przeszłość. Przegraliśmy trzeci mecz z rzędu i to na pewno nie będzie dla nas łatwy tydzień przygotowań do kolejnego trudnego meczu.

Z tej samej kategorii