Pech czy... frajerstwo? GKS Katowice remisuje po golu w 97 min

GKS Katowice zdobył pierwszy punkt w tym sezonie, choć mecz z Miedzią Legnica jeszcze długo będzie się katowiczanom śnił po nocach. Podopieczni trenera Mandrysza stracili dwa punkty po golu w doliczonym czasie gry.

Miedz Legnica - GKS Katowice
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

W pierwszej połowie widać było, że oba zespoły nie chcą zakończyć spotkania bezbramkowym remisem. Lepsze okazje stworzyła jednak Miedź, a najbliżej zdobycia gola był Wojciech Łobodziński, który po uderzeniu głową z ostrego kąta trafił prosto w Nowaka.

 

W drugiej połowie szczęście uśmiechnęło się do katowiczan już w 48. min. Tomasz Foszmańczyk wyszedł sam na sam z Kapsą i golkiper Miedzi wybronił jego płaski strzał z okolic linii szesnastego metra, ale przy dobitce wykonanej przez Pawła Mandrysza wślizgiem był już bezradny.

 

Od tego momentu GieKSa całkowicie oddała inicjatywę rywalom, co musiało się zemścić. I to w najbardziej dotkliwy sposób - w 6 min doliczonego czasu gry w polu karnym faulowany był Garguła, a jedenastkę na gola pewnym strzałem w lewy róg zamienił Jakub Vojtus.

 

Miedź Legnica - GKS Katowice 1:1 (0:0)

0:1 - Mandrysz, 48 min
1:1 - Vojtusz, 90 min (karny) 

Miedź: Kapsa - Bartczak, Jonathan de Amo (79. Zieliński), Bożić, Adu Kwame - Bartkowiak, Augustyniak, Marquitos (59. Bartulović), Santana (79. Garguła), Łobodziński - Vojtusz. Trener Dominik NOWAK.

Katowice: Nowak - Mokwa, Kamiński, Midzierski, Mączyński - Paweł Mandrysz, Zejdler (74. Kalinkowski), Klemenz, Foszmańczyk (65. Plizga), Prokić - Yunis (87. Goncerz). Trener Piotr MANDRYSZ.

żółte kartki: de Amo, Santana - Midzierski, Mączyński, Mandrysz, Kalinkowski.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~BoikotUżytkownik anonimowy
~Boikot :
No photo~BoikotUżytkownik anonimowy
Karny z kapelusza,gra GieKSy dramat.
6 sie 08:06 | ocena:100%
Liczba głosów:5
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii