Michał Janota: Krytyka? To normalne

Kiedy w doliczonym czasie gry meczu z Zagłębiem Sosnowiec Michał Janota, pomocnik Podbeskidzia, nie wykorzystał rzutu karnego, spadła na niego ogromna fala krytyki. Kibice nie mogli się pogodzić z tym, że ich zawodnik nie zdobył gola i obwinili go za to, że drużyna nie wygrała tego spotkania. Zawodnika bronił trener Jan Kocian zapowiadając, że nie zamierza zrezygnować z tego zawodnika.

Zaglebie Sosnowiec - Podbeskidzie Bielsko-Biala
 fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

JAKUB KUBIELAS: Jak dokładnie było z rzutem karnym w meczu przeciwko Zagłębiu? Dlaczego strzelał pan, a nie Tomasz Podgórski, który jesienią trafił cztery na cztery?
MICHAŁ JANOTA: Nie było osoby wyznaczonej do karnego. Wziąłem piłkę, powiedziałem Tomkowi, że czuję się pewnie i strzelę. Nie miał o to do mnie pretensji, nawet później wstawił się za mną. Zresztą cały zespół chciał mnie wspierać, nie usłyszałem od kolegów krytyki. Największe pretensje miałem do siebie ja! Nie tylko za rzut karny. Wydaje mi się bowiem, że nie rozegraliśmy najlepszego spotkania.

 

Po meczu w Internecie pojawiło się mnóstwo nieprzychylnych komentarzy na pański temat. Rzadko się zdarza, aby kibice Podbeskidzia aż tak „pojechali” po swoim zawodniku.
MICHAŁ JANOTA: Dochodziły do mnie te krytyczne uwagi. To jest normalne, ludzie czasami muszą się na kimś wyżyć. Tym razem padło na mnie, bo nie strzeliłem karnego i przez to nie wygraliśmy z Zagłębiem. Cóż, takie już życie piłkarza. Staram się nie zwracać na to uwagi i robić swoje. Tym bardziej, że przecież ten mój niewykorzystany karny nie spowodował jakiejś tragedii.

 

Zimą bardzo dobrze spisywał się pan w meczach kontrolnych i wydawało się, że będzie pan motorem napędowym w ofensywie Podbeskidzia. Tymczasem tak nie jest - zgodzi się pan z tą opinią?
MICHAŁ JANOTA: Cały czas czuję się dobrze. Być może ten ostatni mecz nie do końca mi wyszedł, ale jestem zadowolony z tego, co zaprezentowałem w poprzednich spotkaniach. Rozmawiałam zresztą na temat mojej dyspozycji z trenerem i wspólnie doszliśmy do wniosku, że jest dobrze.

 

Ale bramek i asyst w pańskim wykonaniu brakuje.
MICHAŁ JANOTA: Rzeczywiście. Niemniej jednak staram się pracować przede wszystkim dla zespołu, a osobiście potrzebuję bramkowego przełamania. Mam nadzieję, że wkrótce ono nastąpi.

 

Może w meczu z Wisłą Puławy? Nie trzeba być specjalnym ekspertem, aby dojść do wniosku, że Podbeskidzie na papierze jest zespołem lepszym od najbliższego rywala.
MICHAŁ JANOTA: Ta liga już nieraz pokazała, jak potrafi być nieprzewidywalna. Absolutnie nie można lekceważyć żadnego przeciwnika, a chyba tym bardziej takiego, który gra o życie. Nie gra się łatwo, co zresztą pokazał pierwszy nasz mecz z Wisłą. Praktycznie przez całe spotkanie byliśmy przy piłce, ale niewiele z tego wynikało i skończyło się bezbramkowym remisem. Mam nadzieję, że teraz będzie inaczej.

Komentarze (4)

Napisz komentarz
No photo
No photo~bodekUżytkownik anonimowy
~bodek :
No photo~bodekUżytkownik anonimowy
Nie chcę po nim jechać, ale jak pisałem wcześniej, jego największym wrogiem jest ego i w tym cały problem a nie czy strzelił karnego czy nie.

Panie Michale mniej efekciarstwa, machania nogami, zwalniania akcji i mniej głupich strat a więcej efektu dla drużyny a będziemy pana kochać, tym bardziej że ma pan do tego warunki.
21 kwi 21:35 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~bksUżytkownik anonimowy
~bks :
No photo~bksUżytkownik anonimowy
Nie strzelony karny nie spowodował tragedii????? Co ty gadasz!!!!!! Jak braknie dwóch punktów to też nie będzie tragedii?? Więcej graj z głową nie machaj łapkami i nogami jak pajac, nie trać głupio piłek, nie zwalniaj akcji podaniami do tyłu, a i mecze będą wyglądać inaczej i będą bramki na wagę złota.
23 kwi 00:14 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~lewyobrońcaUżytkownik anonimowy
~lewyobrońca :
No photo~lewyobrońcaUżytkownik anonimowy
Nie przejmować się, oglądałem mecz ze Zniczem, Janota na prawdę prezentuje niezłą formę, zresztą też nie wiele brakło, a strzelił by pięknego gola (poprzeczka). A że karny nie wyszedł.... co ma powiedzieć Vidal w Lidze Mistrzów.
21 kwi 10:49 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii