Lubosz Kolar: Najlepiej czuję się na... boisku!

Po prawie roku Lubosz Kolar wrócił na boisko, na którym doznał koszmarnej kontuzji. Tym razem skończyło się zdecydowanie lepiej.

Lubosz Kolar
 fot. Krzysztof Dzierżawa  /  źródło: Pressfocus

25 lutego 2017 roku Podbeskidzie rozgrywało ostatni sparing okresu przygotowawczego na boisku w Czechowicach-Dziedzicach. Rywalem był Raków Częstochowa. Po upływie niespełna kwadransa na murawę upadł Lubosz Kolar, słowacki ofensywny pomocnik, który dołączył do zespołu kilka tygodni wcześniej. Zawodnik został zabrany karetką pogotowia do szpitala, gdzie stwierdzono zerwanie więzadła krzyżowego w kolanie. Taka diagnoza oznaczała długi rozbrat z futbolem. W zeszłym roku Kolar na boisku już się nie pojawił.

 

Wczoraj wrócił do miejsca, gdzie spotkało go nieszczęście. Podbeskidzie mierzyło się w meczu kontrolnym z III-ligowym Podhalem Nowy Targ. - Doskonale pamiętam, co wydarzyło się w tamtym spotkaniu z Rakowem, ale na szczęście to już jest za mną. Teraz koncentruję się na tym, aby jak najlepiej przygotować się do rozgrywek. Przed nami jeszcze kilka sparingów i myślę, że nasza gra będzie wyglądała coraz lepiej. W tym czasie to normalne, że jest ciężko – powiedział nam po zakończeniu gry kontrolnej, którą bielszczanie wygrali 3:0.

 

Słowak grał przez 90 minut i zdobył bramkę. Trafił do siatki w sytuacji sam na sam z bramkarzem, był jednym z najlepszych zawodników na boisku. Początkowo grał jako wysunięty napastnik. Później schodził do skrzydła, a także operował za plecami Valerijsa Szabali. Na pytanie, gdzie czuje się najlepiej odparł z uśmiechem, że na... boisku. - Cieszę się, że mogę grać. Lubię występować, jako napastnik, tam jest moje miejsce. Chcę strzelać bramki. Ale nie ma dla mnie problemu, kiedy gram na skrzydle, czy na „dziesiątce”. Najważniejsze jest to, aby było zdrowie – powiedział 29-letni zawodnik.

Komentarze (4)

Napisz komentarz
No photo
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
~kibic :
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
grać wszędzie czyli nigdzie dobrze a co do goli to obadamy
2 lut 15:32 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~ktośUżytkownik anonimowy
~ktoś :
No photo~ktośUżytkownik anonimowy
tak to zobaczymy !!!!
1 lut 21:04 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
~kibic
No photo~kibicUżytkownik anonimowy
do ~Kokon:
No photo~KokonUżytkownik anonimowy
2 lut 18:21 użytkownik ~Kokon napisał
Nie!!! Grać wszędzie to znaczy grać wszędzie, a gracz nigdzie to znaczy grać nigdzie baranj
kokon spróbuj zrozumieć wywód i nie ubliżaj pzdr
2 lut 20:12
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii