Ojrzyński wygrał w sądzie z Górnikiem Zabrze

Leszek Ojrzyński
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

- We wtorek piłkarski sąd polubowny ogłosił korzystny werdykt dla mnie. Górnik Zabrze musi zapłacić mi zaległości - mówi nam Leszek Ojrzyński, były szkoleniowiec śląskiego klubu.

 

Trener pracował w Zabrzu do marca tego roku, kiedy zastąpił go Jan Żurek. Jego następca nie uchronił drużyny przed spadkiem do I ligi. - Jestem przegrany, bo zostałem zwolniony, ale nie można nazywać mnie przegranym z innego powodu - przecież z Górnikiem nie spadłem – mówił. Jego umowa wygasła w czerwcu a Leszek Ojrzyński najpierw skierował pismo do klubu z wezwaniem do zapłaty zaległości. Gdy to nie przyniosło skutku, sprawą zajął się piłkarski sąd polubowny przy PZPN-ie.

 

- Ile klub jest mi winny? Zalega mi z wypłatą za pięć miesięcy – mówi nam szkoleniowiec. Jego nazwisko wiązane jest teraz z Koroną Kielce, gdzie w przeszłości odnosił z drużyną dobre wyniki. - Nie otrzymałem propozycji pracy w Koronie. Ostatnio miałem trzy oferty z I ligi, ale zdecydowałem, że w tym roku nie będę pracował na zapleczu ekstraklasy. Zobaczymy co później życie przyniesie, bo na razie jestem wciąż na trenerskim bezrobociu – dodaje.

 

 

Komentarze (37)

Napisz komentarz
No photo
No photo~pozdrooUżytkownik anonimowy
~pozdroo :
No photo~pozdrooUżytkownik anonimowy
Trzeba było go zostawić . A tak Żurek którego lubię bardzo odsunoł Madeja . I ok miał powód spoko tylko mógł go postawić w stan gotowości i dawać mu szanse na ostatnie 20 minut bo brakowalo jego charakteru a ka koncówki w tych ostatnich meczach by sie przydał . Chyba mi nikt nie powie że Madejowi nie zalerzało na grze bo były mecze w których grał jak ktoś urodzony w Zabrzu !!!!
28 paź 16 15:04 | ocena:100%
Liczba głosów:6
100%
0%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Adaś z KSGUżytkownik anonimowy
~Adaś z KSG :
No photo~Adaś z KSGUżytkownik anonimowy
Ojrzyński całkiem dobrze wyszedł na pobycie w Zabrzu. Trzeba pamiętać ile przytulił pod stołem robiąc w ciemno zaciąg piłkarskiego szrotu. Za jego panowania podpisywano taką liczbę kontraktów, że spokojnie można by pracować bez pensji i nadal całkiem dobrze zarabiać.
27 paź 16 09:06 | ocena:79%
Liczba głosów:28
79%
21%
| odpowiedzi: 3
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~adiUżytkownik anonimowy
~adi
No photo~adiUżytkownik anonimowy
do ~pk:
No photo~pkUżytkownik anonimowy
27 paź 16 08:50 użytkownik ~pk napisał
Co sądzę?Nie należy mu się żadna kasa od Gornika,spiepszyl drużynę haos na boisku dziadostwa nakupil i on śmie walczyć o kasę jedną kpina.
To nie Ojrzyński kupował szrot tylko poplecznicy miłościwie nam panującej spełniali jego zachcianki bo potrafił zbajerować Carycę. Warzycha nie chciał się upodlić i błagać o wzmocnienie składu więc poszedł do zwolnienia. Wniosek z tego taki, że lepiej być lizusem niż fachowcem.
27 paź 16 13:36 | ocena:78%
Liczba głosów:23
78%
22%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii