Borykająca się z kontuzjami GieKSa czeka na Wigry

GKS Katowice - Drutex Bytovia Bytow
 fot. Rafał Rusek  /  źródło: Pressfocus

Trener Piotr Mandrysz skorzystał już z 21 piłkarzy w dotychczasowych sześciu grach o punkty.

Mecz ligowy GieKSy z Wigrami Suwałki zbliża się milowymi krokami. Byłoby przesadą sugerowanie, że trener katowiczan Piotr Mandrysz z niepokojem oczekuje na to spotkanie, ale faktem jest, że kilku jego zawodników zmaga się z kontuzjami. - W sobotę na pewno nie zagra Tomek Foszmańczyk, który ma problem z kręgosłupem - przypomina szkoleniowiec. Sam zawodnik w ubiegłym tygodniu zdradzał na naszych łamach, że dotychczasowe próby „okiełznania” tejże dolegliwości spełzały na razie na niczym. To mocno niepokojące i nakazujące postawić pytanie o długość ewentualnej absencji zawodnika, postrzeganego przez wielu jako lider drużyny i jej playmaker. A konkretnej odpowiedzi na nie - na razie brak...

Duet powracający?
Uraz „Fosy” to w tej chwili najpoważniejsze zmartwienie sztabu szkoleniowego i medycznego w GieKSie. Ale nie jedyne. Problemy zdrowotne mieli również Mateusz Kamiński, Adrian Frańczak i Andreja Prokić. - Pierwszy z nich w meczu z Chojniczanką miał silne stłuczenie mięśnia czworogłowego uda, a ponieważ następne spotkanie ligowe z Odrą Opole było trzy dni później, nie było sensu ryzykować zdrowia zawodnika - tłumaczy trener Mandrysz. „Kamyka” zabrakło też w sobotnim sparingu z Cracovią. - Ale powinien już być do mojej dyspozycji na mecz z Wigrami - zauważa opiekun GKS-u. Podobne nadzieje wiąże z Adrianem Frańczakiem. - On z kolei naciągnął przyczep jednego z mięśni - wyjaśnia szkoleniowiec.

Andreja na L-4
Niewiadomą pozostaje natomiast dyspozycja Andrei Prokicia, który - jak informuje Mandrysz - „podkręcił” staw skokowy. - Jego występ przeciwko Wigrom nie jest pewny - zaznacza trener GieKSiarzy.
- Ze względu na przełożenie meczu z Zagłębiem, cały poprzedni tydzień mogłem poświęcić na rehabilitację. Nie było też potrzeby mojego występu w sparingu z „Pasami”, więc dopiero we wtorek wszedłem w trening z kolegami. Choć też jeszcze z mojej strony nie były to zajęcia na sto procent - wyjaśnia Andreja Prokić. I jeszcze do czwartku wstrzymuje się z odpowiedzią na pytanie, czy będzie gotów do występu przeciwko suwalczanom.

Poszukiwanie optimum
Wspomniane kontuzje, ale też kiepskie wyniki u progu sezonu sprawiły, że Piotr Mandrysz intensywnie poszukiwał (i chyba wciąż poszukuje...) optymalnego ustawienia swej drużyny. Dość powiedzieć, że tylko dwóch piłkarzy w kadrze katowiczan pojawiło się na murawie we wszystkich siedmiu oficjalnych (jeden pucharowy i sześć ligowych) meczach GKS-u w tym sezonie, a tylko jeden - Tomasz Midzierski - rozegrał je w w pełnym wymiarze czasowym (630 minut)! A zmian będzie więcej, bo przecież w końcówce okienka przy Bukowej zakontraktowano jeszcze Adriana Błąda i Dalibora Plevę, wciąż czekających na debiut w barwach ekipy ze stolicy województwa.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Wy się Wigier nie obawiajcie, oni są teraz w przebudowie drużyny, 21 zawodników odeszło a mają 20 nowych. My im wciepli w niedziela grając rezerwowym 3-ligowym składem i to na wyjeździe.
Pozdro. Ino K.S.\G/.K.S.
6 wrz 13:07 | ocena:75%
Liczba głosów:4
75%
25%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii