Jurij Szatałow: O zespole trzeba powiedzieć ciepłe słowo

GKS Tychy - Bytovia Bytow
 fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Opinie trenerów po meczu GKS-u Tychy z Drutex Bytovią, wygranym przez gospodarzy 1:0.

Adrian STAWSKI, trener Drutex-Bytovii: - Mecz nie rozpoczął się tak, jakbyśmy tego chcieli. Bardzo szybko straciliśmy gola po stałym fragmencie gry. Ostatnio to my strzelaliśmy takich bramek dużo, tym razem było odwrotnie. Za dużo było w pierwszej połowie w naszej grze nerwowości, za mało strzałów oddawaliśmy. Pierwsze uderzenie to dopiero okolice 25 czy 30 minuty. Gdy nie ma strzałów – nie ma bramek. Zbyt koronkowo chcieliśmy wchodzić w pole karne, dogrania nie do końca docierały do ludzi, którzy odpowiadają za wykończenie. W drugiej połowie mieliśmy z kolei problemy ze stratami, po których GKS wyprowadzał kontry. Musieliśmy dużo biegać. W końcówce mieliśmy swoje sytuacje, które można było zamienić na bramkę, rozwiązać bardziej spokojnie. Po serii zwycięstw przyszła porażka, ale zespół walczył do samego końca, chcąc zmienić wynik.

 

Jurij SZATAŁOW, trener GKS-u: - Najważniejsze, że zdobyliśmy trzy punkty. Co do samej gry – po zdobyciu bramki straciliśmy rytm. Uciekło nam coś, zaczęliśmy grać dłuższymi piłkami, czego nie chcieliśmy. W przerwie dokonaliśmy korekt, nasza gra wyglądała potem zdecydowanie lepiej. Wypracowaliśmy kilka stuprocentowych okazji, mogliśmy zdobyć następne bramki. O zespole trzeba powiedzieć ciepłe słowo. Pracuje od 1 do 90 minuty. Nawet jeśli nie wychodzi, to zawodnicy starają się niwelować braki determinacją i charakterem. Cieszymy się z trzeciej w ligowym sezonie wygranej.

Z tej samej kategorii