Jan Kocian ma w Podbeskidziu ratować, co się da

Jan Kocian
 fot. Krzysztof Dzierżawa  /  źródło: Pressfocus

Jan Kocian, były trener m.in. Ruchu Chorzów czy Pogoni Szczecin został dziś zaprezentowany jako szkoleniowiec Górali.

 

Jana Kociana Podbeskidzie chciało już kilkakrotnie. W końcu jednak udało się go ściągnąć. - Myślałem o tym trenerze już wcześniej. Pamiętam jego pracę z Chorzowa. Ja byłem wtedy w Piaście Gliwice i obserwowałem, jak mając zespół taki, jaki miał, zrobił z nim ogromny postęp. Spotkania Ruchu w Lidze Europy robiły wrażenie. Zastanawiałem się czy go nie zatrudnić już w czerwcu. Teraz udało się spotkać i podpisać kontrakt - podkreślał Tomasz Mikołajko. Prezes bielskiego klubu wstrzymywał się ze zmianą trenera dłużej niż wielu kibiców chciało. - Jestem prezesem, który ma cierpliwość. Staram się być wyrozumiały. Wiem, że przeciwnicy też chcą wygrywać. Ale czara goryczy przelała się po minionej sobocie. To nie byli ci waleczni zawodnicy, których chciałem. Możemy przegrywać, remisować, ale musimy grać. A styl od początku nie był dobry. Mecz z Sosnowcem był jakimś powiewem nadziei, ale potem wróciła przeciętna gra. Dlatego myślę, że to dobry moment na zmianę. Sezon trwa, a strata punktowa nie jest duża. Możemy jeszcze dogonić czołówkę i w czerwcu świętować - dodał Mikołajko.

 

Przed nowym trenerem, który podpisał kontrakt na półtora roku, z opcją przedłużenia o rok w przypadku awansu do ekstraklasy, postawiono za cel jak najszybsze wprowadzenie drużyny do elity. - Tam jest nasze miejsce. Klub jest mocny, stabilny, więc to naturalne, że chcemy wrócić do grona najlepszych - zaznaczył Mikołajko, który jednak zapewnił, że brak awansu już w tym sezonie, nie będzie oznaczał kolejnej zmiany trenera. - Może oczywiście być tak, że nie uda nam się awansować już w tych rozgrywkach. Ale mocno wierzę, że jednak się uda - podkreślił. Wraz z nowym trenerem, przychodzą też do klubu nowi asystenci i nowy trener bramkarzy. - Za wyniki odpowiada cały sztab, stąd taka decyzja - wytłumaczył. Kocianowi w codziennej pracy będą pomagać Dariusz Fornalak, który pracował z nim już w Ruchu Chorzów i Pogoni Szczecin oraz Słowak Vladimir Goffa, który pracował w różnych klubach słowackich. Trenerem bramkarzy został ponownie Richard Zajac, który pełnił tę rolę już w poprzednim sezonie.

 

Podczas prezentacji Kociana, Mikołajko przeanalizował też czteromiesięczny okres pod wodzą Dźwigały, który był jego osobistą porażką. W końcu był to pierwszy trener, którego prezes Podbeskidzia mógł wybrać sam. Roberta Podolińskiego dostał bowiem w spadku po poprzedniku. - Sam czasem nie śpię z tego powodu. Nie wiem dlaczego nie wyszło. Wydawało się, że to trener, który bardzo dobrze zna I ligę, był Trenerem Roku 2015, odchodził z Dolcanu Ząbki tylko z przyczyn organizacyjnych. Dostał zawodników ekstraklasowych i wydawało się, że będzie potrafił zrobić z nich ciekawy zespół. Pewnie jakiś element spowodował, że nie wyszło. Może zawiodła trochę sfera mentalna. Presja z meczu na mecz była coraz większa, a drużynie u siebie nie szło. I liga wcale nie jest taka słaba, jest bardzo ciekawa, dzieje się dużo, pada wiele bramek, gra się twardo. Zawodnicy mają z tym na początku problem. Trzeba zmienić mentalne podejście. Takie jest życie trenera i klubów, że gdy się bardzo chce, to nie wychodzi - komentował Mikołajko. Teraz jednak wyjść już musi. Jeśli Podbeskidzie rzeczywiście ma wrócić do ekstraklasy, potrzebuje tak piorunującego początku pracy Kociana, jak w Chorzowie. Tam Słowak przychodził po klęsce 0:6 z Jagiellonią Białystok, do kompletnie rozbitego zespołu, który drugi rok z rzędu miał walczyć o utrzymanie. Na koniec sezonu świętował awans do europejskich pucharów. W Podbeskidziu liczą na podobny scenariusz. W końcu Bielsko-Biała nie jest tak daleko od Chorzowa.

 

Komentarze (9)

Napisz komentarz
No photo
No photo~VirUżytkownik anonimowy
~Vir :
No photo~VirUżytkownik anonimowy
Bielsko-Biała to jedno z najbogatszych miast w Polsce, o dużym potencjale finansowym firm i mieszkańców. Byłoby wstydem nie mieć reprezentanta w ekstraklasie gdy mają ich takie miasta jak Chorzów, Kielce, nie mówiąc o Łęcznej, Lubinie czy Niecieczy. Dobry trener daje nadzieję na szybką zmianę tego stanu rzeczy.
11 paź 16 18:55 | ocena:77%
Liczba głosów:13
77%
23%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~niebieski1920Użytkownik anonimowy
~niebieski1920 :
No photo~niebieski1920Użytkownik anonimowy
Powodzenia Panie Trenerze! Pozdrowienia z Chorzowa!!!jest pan u nas zawsze mile widziany!!!
11 paź 16 18:13 | ocena:93%
Liczba głosów:14
93%
7%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
Polskie kluby mają wspaniałych zawodników więc ciężko będzie temu trenerowi dokończyć sezon!
11 paź 16 17:26 | ocena:67%
Liczba głosów:6
67%
33%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii