Napastnik GKS-u Tychy walczy o koronę króla strzelców

Podbeskidzie Bielsko-Biala - GKS Tychy
 fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Jakub Świerczok przewodzi klasyfikacji I-ligowych strzelców wraz z Igorem Angulo z Górnika Zabrze. Obaj mają na koncie po 16 goli.

Jakub Świerczok może żałować, że końca dobiegł... maj. W poprzednim miesiącu trafiał do siatki w każdym meczu. Zaaplikował hat tricka Zniczowi Pruszków, dwukrotnie pokonywa bramkarzy Podbeskidzia Bielsko-Biała i Wisły Puławy, a na listę strzelców wpisywał się też w przegranych starciach z Miedzią Legnica i Stalą Mielec. Wcześniej przez cały sezon zdobył 7 bramek, w maju – aż 9, co pozwoliło mu wdrapać się na szczyt klasyfikacji snajperów, zrównując się z Igorem Angulo z Górnika Zabrze. W niedzielę w Sosnowcu i Puławach rozegra się nie tylko korespondencyjna walka o ekstraklasę, ale i koronę króla strzelców.


- Nie myślę o tym. Z meczu na mecz koncentruję się na tym, by dobrze grać. Bo za dobrą grą zawsze będą szły gole. To mój cel – deklaruje Świerczok. 25-letni napastnik GKS-u, który przez całą jesień zdobył ledwie 3 bramki, przeszedł dużą metamorfozę.

 

- To już duża robota trenera Szatałowa. U Kuby bardzo ważne są psychologiczne aspekty. Jest akceptowany przez zespół pod warunkiem, że wykonuje swoją robotę. Wtedy nikt na jego zachowania indywidualne nie będzie reagował negatywnie.Wiadomo, że to indywidualista. Musi pracować na boisku, by być akceptowanym – to jego droga. Trener Szatałow godzinami rozmawiał z nim indywidualnie. Kuba stawia na pracę mentalną, ale i motoryczną. Pracuje też indywidualnie nad formą i to wszystko się zsumowało na tyle, że wreszcie zaczyna pokazywać ten potencjał, który zawsze w nim drzemał. Pewne rzeczy nie pozwalały mu jednak tego uaktywnić – przyznaje Dietmar Brehmer, II trener GKS-u.

 

Kontrakt Świerczoka z klubem z rodzinnego miasta wygasa dopiero 30 czerwca 2018. Jeśli w Tychach myśli się o budowie silnej drużyny, która walczyć będzie o coś więcej niż tylko utrzymanie w I lidze, takiego snajpera po prost trzeba zatrzymać.
- Kuba zmieni swoje podejście. Stał się profesjonalistą. Widać, że dobrze się rusza, dopisuje mu skuteczność, pomaga też w obronie. Takiego napastnika, w takiej formie i z takim nastawieniem do piłki, będzie z pewnością chciało mieć u siebie kilka zespołów – mówi trener Jurij Szatałow, pytany przez nas, czy nie obawia się, że latem ktoś z ekstraklasy nie wykupi „Świeżego” z Tychów.
- Kontrakt mam jeszcze ważny przez rok. Nie koncentruję się na tym, co będzie w przyszłości - zaznacza Świerczok.

Z tej samej kategorii