Pójdą śladem Igora Angulo? Na tropie pierwszoligowych wykopalisk

Na zapleczu ekstraklasy nie brakuje wyróżniających się zawodników, którzy w przeszłości nigdy nie grali na najwyższym szczeblu lub też tylko się o niego otarli. Wskazujemy, czyja przeprowadzka do elity nie powinna być w przyszłości wielkim zaskoczeniem.

Polonia Bytom - Odra Opole
 fot. Lukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Dwóch najlepszych snajperów poprzedniego sezonu I ligi – Igor Angulo, Jakub Świerczok - dziś otwiera klasyfikację strzelców Lotto Ekstraklasy. W Zagłębiu Lubin pozytywne recenzje zbiera nie tylko Świerczok, ale też Alan Czerwiński. Wymownym zjawiskiem jest cała drużyna Górnika Zabrze, na czele z Damianem Kądziorem, wykupionym z Wigier Suwałki. Te przykłady potwierdzają, że klubom z elity po prostu coraz bardziej wypada szukać wzmocnień na zapleczu. Oczywiście, zima nie jest ku temu łatwym czasem, bo większość zawodników ma ważne kontrakty, ale i w tym okienku transferowym kilka ruchów na linii I liga – ekstraklasa jest nieuniknionych. Kandydatów nie brakuje. „Sport” opracował subiektywne zestawienie piłkarzy, którzy na najwyższym szczeblu jeszcze nie zaistnieli – bądź zanotowali tylko epizody - a dziś pukają tam coraz mocniej.

 

BRAMKARZE
1. Radosław Majecki (Stal Mielec, urodzony: 1999)
2. Tobiasz Weinzettel (Odra Opole, 1996)
3. Nikołaj Bankow (Ruch Chorzów, 1990, Bułgaria)
4. Mateusz Kuchta (Odra Opole, 1996)

 

Gdyby zapytać bacznych obserwatorów I-ligowego szczebla o najlepszego jesienią bramkarza rozgrywek, pewnie spora część z nich wskazałaby na Radosława Janukiewicza. 33-latek to jednak postać w ekstraklasie bardzo znana, wystąpił w niej ponad 100-krotnie, dlatego nie stanowi odkrycia samego w sobie. Nie jest nim też Mateusz Kuchta, o którym już kilka lat temu mówiło się, że jest wielkim talentem, ale w Górniku Zabrze nie było mu dane tego potwierdzić. Jesienią w Opolu zaliczył świetną końcówkę rundy. Wcześniej długo siedział na ławce, bo świetnie spisywał się Tobiasz Weinzettel. Trener bramkarzy Odry, Adam Kania, ma duży komfort, dysponując dwoma 21-latkami tej klasy. Wielką przyszłość wróży się o trzy lata młodszemu od nich Radosławowi Majeckiemu. Urodzony w 1999 roku golkiper trafił do Mielca na zasadzie wypożyczenia z Legii Warszawa. I jeśli miał to być pierwszy krok ku temu, by kiedyś zostać „jedynką” przy Łazienkowskiej, to z pewnością jesienią zadanie zostało wykonane. Naszą czwórkę uzupełniamy Nikołajem Bankowem z Ruchu Chorzów, który – wydawało się – był skazany na rolę zmiennika Libora Hrdliczki. Bułgar szybko wskoczył jednak między słupki, nie notując praktycznie słabego występu. Nie dziwota, że zainteresowały się nim kluby z ekstraklasy.

 

PRAWI OBROŃCY
1. Rafał Brusiło (Odra Opole, 1989)
2. Wojciech Lisowski (Chojniczanka, 1992)
Za odkrycie z pewnością może uchodzić Rafał Brusiło, który w wieku 28 lat przeżywa najlepszy okres w karierze i jest pewnym punktem walczącej o awans Odry. O elitę już kiedyś otarł się Wojciech Lisowski (1 mecz w Piaście Gliwice, 8 – w Pogoni Szczecin). W Chojniczance 25-latek występuje już czwarty sezon. Raczej mało prawdopodobne, by Brusiło i Lisowski trafili do ekstraklasy za gotówkę. Może znajdą się tam już za pół roku, po prostu ze swoimi obecnymi klubami?

 

ŚRODKOWI OBROŃCY
1. Tomasz Petraszek (Raków Częstochowa, 1992)
2. Przemysław Stolc (Chrobry Głogów, 1994)
3. Mateusz Bodzioch (Odra Opole, 1990)
4. Andrzej Niewulis (Raków Częstochowa, 1989)
5. Mariusz Malec (Podbeskidzie Bielsko-Biała, 1995)

 

Historia trochę podobna do tej z bramkarzami – tam wiele osób komplementuje ogranego w ekstraklasie Janukiewicza, z kolei wśród stoperów bardzo wysoko ceni się Chorwata Tomislava Bożicia (Miedź Legnica, w przeszłości Górnik Łęczna i Wisła Płock) oraz Marcina Kowalczyka (Ruch Chorzów). Jedynie przemknęli z kolei przez nią w przeszłości Andrzej Niewulis z Rakowa (2 mecze w Jagiellonii Białystok w sezonie 2009/10), Przemysław Stolc z Chrobrego (6 meczów w Arce Gdynia w poprzednim sezonie) czy Mateusz Bodzioch z Odry (pobyt w Koronie Kielce i Piaście Gliwice, bez debiutu w ekstraklasie). Prawdziwą furorę robi jednak Tomasz Petraszek, czyli wieżowiec z Rakowa. 2-metrowy Czech przez półtora roku pobytu w Częstochowie strzelił 13 goli!

 

LEWI OBROŃCY
1. Łukasz Winiarczyk (na zdjęciu) (Odra Opole, 1990)
2. Żarko Udoviczić (Zagłębie Sosnowiec, 1987, Serbia)

 

Na lewej stronie defensywy w I lidze pierwsze skrzypce należą do stranierich. Zwłaszcza dwóch czarnoskórych – Ghańczyk Fran Adu Kwame, który w ekstraklasie grał dla Podbeskidzia, a dziś występuje w Miedzi, do której zabrał go ze sobą trener Dominik Nowak, oraz Leandro. Brazylijczyk ze Stali Mielec na najwyższym szczeblu zaistniał w Koronie Kielce i Górniku Łęczna. Nie zaistnieli jeszcze za to Łukasz Winiarczyk, czyli „żelazne płuca” Odry (jesienią nie opuścił ani jednego meczu!) oraz Żarko Udoviczić. O Serbie z Sosnowca od dawna mówi się, że już dawno byłby w ekstraklasie (swego czasu chciał go mieć u siebie w Lechu Poznań Jan Urban), gdyby jeszcze tylko poprawił grę w defensywie. O tym, że jego rajdy skrzydłem sieją w I lidze postrach, nie trzeba już nikogo przekonywać.

 

DEFENSYWNI POMOCNICY
1. Rafał Figiel (Raków Częstochowa, 1991)
2. Patryk Sokołowski (Wigry Suwałki, 1994)
3. Wiktor Biedrzycki (Stomil Olsztyn, 1997)
4. Mateusz Radecki (Wigry Suwałki, 1993)

 

To na początek tradycyjnie, jeszcze kilku topowych I-ligowców ze środka pola już znanych w ekstraklasie: Tomasz Nowak (Zagłębie), Adrian Rakowski (Podbeskidzie), Maciej Urbańczyk (Ruch). Ich wszystkich jesienią zdystansował jednak [Rafał Figiel], czyli mózg Rakowa, który niegdyś nie potrafił przebić się w I lidze w barwach GKS-u Katowice czy Chrobrego, a teraz jest uważany za jednego z najlepszych graczy zaplecza elity. Tyle tylko, że zastanowić się można, jak wyglądałby w nieco innym ustawieniu niż tym preferowanym przez częstochowian, z trójką środkowych obrońców. Co poza tym? Wiktor Biedrzycki, czyli syn zmarłej w ub. roku legendy Stomilu, Andrzeja „Biedrzy” Biedrzyckiego, to wyróżniający się w stawce młodzieżowiec. Mocny środek pola mają w Suwałkach, w czym spora zasługa [Patryka Sokołowskiego], który przeszedł przez grupy młodzieżowe Legii Warszawa, ale potem występował w II-ligowcach z Elbląga i Pruszkowa, by wreszcie mieć swoje pięć minut w Wigrach.

 

PRAWI POMOCNICY
1. Dawid Błanik (GKS Tychy, 1997)
2. Adam Ryczkowski (Chojniczanka, 1997)
3. Laurentiu Iorga (Wigry Suwałki, 1988, Rumunia)

 

Odejście Dawida Błanika z GKS-u Tychy wydaje się już tej zimy przesądzone, skoro zabiega o niego kilka ekstraklasowych klubów – mówi się o Pogoni Szczecin, Cracovii czy nawet Górniku Zabrze. Dużym potencjałem dysponuje Laurentinu Iorga, który trafił co prawda do Suwałk jako napastnik, ale lepiej czuje się z boku boiska. Pytanie, czy Rumun będzie w stanie błysnąć w I lidze na tyle, że ktoś zaufa 30-latkowi z zagranicy. Na 9 występach i 2 golach zatrzymał się z kolei licznik [Adama Ryczkowskiego] w Legii Warszawa. Skrzydłowy mający wciąż status młodzieżowca jesienią strzelił 5 goli dla Chojniczanki, walnie przyczyniając się do zdobycia przez nią fotelu lidera.

 

OFENSYWNI POMOCNICY
1. Maciej Domański (Puszcza Niepołomice, 1990)
2. Rafał Niziołek (Odra Opole, 1989)
3. Grzegorz Tomasiewicz (Pogoń Siedlce, 1996)
4. Dani Ramirez (Stomil Olsztyn, 1992, Hiszpania)

 

Mateusza Machaja z Chrobrego czy Grzegorza Bonina z Górnika Łęczna, którzy jeśli tylko nie schodzą gruntownie poniżej swojej normy, są w stanie wiązać w I lidze krawaty, znają chyba wszyscy. Macieja Domańskiego, który kilka lat temu trafił z Siarki Tarnobrzeg do Niepołomic – już niekoniecznie. Jesienią nie było jednak na 27-latka pochodzącego z Rzeszowa mocnych. 8 goli, 4 asysty – takich liczb nie „wykręcił” na zapleczu ekstraklasy nikt inny. Klasą samą dla siebie w środku pola Odry był Rafał Niziołek, udowadniając, że może być nie tylko królem Kluczborka, ale i drużyny z większej miejscowości. Niezmiennie podoba się boiskowa mobilność chłopaka z Jaworzna, czyli Grzegorza Tomasiewicza, który po naukach pobranych w Legii i wypożyczeniu do Gdyni, znalazł swoje miejsce na ziemi w Siedlcach. Nie za wiele mówiło się o Danim Ramirezie, a 25-letni Hiszpan, mający za sobą pobyt w zespołach rezerw Realu Madryt, Valencii czy Getafe mocno przyłożył rękę do tego, by o Olsztyn długo określało się mianem twierdzy.

 

LEWI POMOCNICY
1. Mateusz Cholewiak (Stal Mielec, 1990)
2. Patryk Szysz (Górnik Łęczna, 1998)

 

Zaczynamy od jednej z postaci, z powodu której w głównej mierze powstał ten materiał – czyli Mateusza Cholewiaka. 27 lat, a w CV: MOSiR Jasło, UKS SMS Łódź, Puszcza Niepołomice i – od sezonu 2014/15 – Stal Mielec. Ostatniej jesieni w I lidze – 7 goli. Może grać praktycznie na każdej pozycji w ofensywie. Wpisujemy go wśród lewych pomocników, bo pozycja ta została zdominowana przez zawodników w ekstraklasie znanych. Przypomniał o sobie świetną rundą i 9 zdobytymi bramkami Marcin Wodecki z Odry. Poniżej przyzwoitego poziomu nie schodzi też Łukasz Sierpina z Podbeskidzia. W elicie rozegrał tak naprawdę tylko dwa sezony – w barwach Korony Kielce. Czy ktoś jeszcze się skusi? Z pewnością łatwiej byłoby zainwestować w kogoś młodszego. Jak na przykład Patryk Szysz, który wrócił latem do Łęcznej po okresie wypożyczenia spędzonym w Motorze Lublin. 19-latek 6-krotnie wpisywał się na listę strzelców i był na tyle ważnym ogniwem spadkowicza, że egzekwował nawet rzuty karne. Cztery. Bezbłędnie.

 

NAPASTNICY
1. Paweł Tomczyk (Podbeskidzie Bielsko-Biała, 1998)
2. Artur Siemaszko (Stomil OIsztyn, 1997)
3. Vamara Sanogo (Zagłębie Sosnowiec, 1995, Francja)
4. Szymon Lewicki (Zagłębie Sosnowiec, 1988)

 

Wśród „dziewiątek” trudno o kompletnie anonimowe nazwiska, skoro wymieniliśmy zawodników głównie należących do ekstraklasowiczów, a do I ligi tylko wypożyczonych. Nie oznacza to jednak, że nie zaliczyli w minionym półroczu gruntownego wzrostu notowań. Paweł Tomczyk, którego Lech oddał na rok do Bielska-Białej oraz Artur Siemaszko (z Lubina do Olsztyna) byli nie tylko chłopakami spełniającymi wymóg młodzieżowca, nie tylko pełnoprawnymi członkami swoich zespołów, co wręcz ich pierwszoplanowymi postaciami. Tomczyk zdobył 6 bramek, Siemaszko – 5. W przypadku tego pierwszego, już zapadła decyzja, że wiosną zostanie pod Klimczokiem, co pokazuje, że do Lecha nie zgłosił się po niego żaden chętny z ekstraklasy. A jeśli tak, to tym trudniej będzie o to już teraz Siemaszce. Nawet jeśli pożegna się ze Stomilem, pewnie będzie przebierał w ofertach z innych I-ligowców.

***
Nasze zestawienie zamykają dwaj snajperzy Zagłębia Sosnowiec. Vamara Sanogo przed rokiem był bohaterem sensacyjnego transferu z Sosnowca do Legii Warszawa, gdzie jednak głównie się leczył i wrócił na Stadion Ludowy na wypożyczenie. Szymon Lewicki gra może od Francuza mniej efektownie, ale to on lideruje dziś klasyfikacji strzelców, kolejny raz potwierdzając swoją wartość. W elicie nikt nie chce jednak dać mu szansy, lekką ręką „odpuściła” go Arka Gdynia. Snajper skrojony na miarę I ligi? Brzmi dobrze, ale mimo wszystko życzymy bohaterom tego tekstu czegoś więcej. Klubom – udanych łowów, a zawodnikom – dobrych wyborów…

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~KaloUżytkownik anonimowy
~Kalo :
No photo~KaloUżytkownik anonimowy
Winiarczyk ? Dobre sobie, brusilo czy trznadel dwa razy lepsi
7 sty 14:15 | ocena:100%
Liczba głosów:3
0%
100%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~midiUżytkownik anonimowy
~midi :
No photo~midiUżytkownik anonimowy
Fajnie ze aż tylu naszych w tym rankingu
14 sty 21:59
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii