Ostatnia wieczerza dobrego piłkarza

Najważniejsze, żeby mieć czyste sumienie wobec samego siebie. Ja mam. Na murawie mogło mi zabraknąć umiejętności, ale nie serducha - mówi Wojciech Łuczak, niechciany już w Zagłębiu Sosnowiec.

Pilka nozna. Nice I liga. Zaglebie Sosnowiec - Puszcza Niepolomice. 23.08.2017
 /  fot. Michał Chwieduk  /  źródło: 400mm

Kiedy latem 2016 roku Wojciech Łuczak podpisywał przy Kresowej kontrakt, mówił w prywatnych rozmowach, że czas na stabilizację. Zamierzał kupić w okolicy mieszkanie i osiąść tu na stałe. Cel zrealizował połowicznie. Nabył lokum w Katowicach z myślą o dłuższym zamieszkaniu, ale niewykluczone, że niebawem będzie się musiał przeprowadzić w inny rejon kraju. Taka perspektywa uśmiecha mu się średnio. Jego małżonka spodziewa się dziecka. W kwietniu po raz pierwszy zostaną rodzicami.

 

- Mogli zaczekać chociaż do czerwca – mówi zawodnik o decyzji władz Zagłębia. Ale momentalnie się rozpromienia, myśląc o dziecku. – To będzie chłopczyk. Pewnie piłkarz. Od razu zaczniemy pracować nad techniką. Żeby miał to, co u taty szwankuje.

 

Norma, czyli 200 procent
Łuczak znalazł się w gronie pięciu zawodników, z którymi Zagłębie postanowiło się rozstać po pierwszej części rozgrywek. Nie będzie to pożegnanie z automatu, bo umowa piłkarza zachowuje ważność do połowy 2019 roku. Trzeba będzie zatem precyzyjnie dopracować warunki rozwiązania kontraktu. Negocjuje je menedżer zawodnika, Piotr Tyszkiewicz.

 

– Zawsze byłem wobec Zagłębia fair – podkreśla Łuczak. – Mam nadzieję, że teraz klub zachowa się w porządku w stosunku do mnie. Jestem profesjonalistą. Zawsze dawałem z siebie 200 procent - na meczach i na treningach. Na murawie mogło mi zabraknąć umiejętności, ale nie serducha. Najważniejsze, żeby mieć czyste sumienie wobec samego siebie. Ja mam.

 

Zawsze sobie poradzi
O wszystkim dowiedział się w piątek przed ostatnim treningiem. Na rozmowę zaprosili go trener Dariusz Dudek i dyrektor sportowy Robert Stanek. – Usłyszałem, że jestem dobrym piłkarzem i bardzo pozytywną postacią w szatni, że nikt nie ma najmniejszych zastrzeżeń do mojego zaangażowania, ale… grał nie będę.
Zapytano go, czy chce wyjść na trening. Mógł wrócić do domu, ale bez zastanowienia przystąpił do zajęć, a potem wziął udział w klubowej wigilii. To była jego ostatnia wieczerza w Sosnowcu. Bolało, ale niedługo.

 

- Jestem facetem z krwi i kości, który zawsze sobie poradzi – zapewnia Łuczak. – Nie mam 18 lat, żeby siąść i się załamać. Wręcz przeciwnie – będę teraz pracował jeszcze ciężej. Taka jest piłka, niejedno już w futbolu widziałem. To decyzja trenera i ja ją szanuję. On odpowiada za wyniki i ma prawo dobierać wykonawców do swojej wizji zespołu.

 

Dzwonią i pytają
Przez półtora sezonu Łuczak rozegrał dla Zagłębia w sumie 49 spotkań, zdobył cztery bramki w lidze i dwie w Pucharze Polski. Nigdy jednak nie stał się żelaznym ogniwem wyjściowej jedenastki.

 

- Mam trochę żalu, że na boisku byłem rzucany po kilku pozycjach – przyznaje 28-letni zawodnik. – Mogłem się poczuć jak zapchajdziura. To odbijało się negatywnie na mojej dyspozycji. Szkoda, że tak się stało. Gdy zacząłem regularnie grać na środku pomocy, to wszystko dobrze się układało i w końcu zabrakło nam tylko punktu, by awansować do ekstraklasy. Nie ukrywam, że jestem trochę zaskoczony komunikatem o zakończeniu współpracy. Zresztą nie tylko ja. Od początku tygodnia dzwonią do mnie wszyscy znajomi i pytają, co się dzieje.

 

Na to pytanie przy Kresowej odpowiadają krótko: „wzmacniamy się przed rundą wiosenną”. Na razie wiadomo tylko tyle, że odstawiono na bok niezłomnego wojownika. Kto przyjdzie w jego miejsce? Na odkrycie kart trzeba jeszcze moment zaczekać…

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~PierwszoligowiecUżytkownik anonimowy
~Pierwszoligowiec :
No photo~PierwszoligowiecUżytkownik anonimowy
Dzięki Wojtku za grę w Zagłębiu.
Moim zdaniem oprócz umiejętności zabrakło koncentracji w najważniejszych momentach.
O braku zaufania ze strony trenera nie ma co gadać. Jak przyszedł DD, to stawiał na Łucziego bardzo mocno.
Problem jest taki, że trzeba było to zaufanie wykorzystać.
6 gru 00:54 | ocena:86%
Liczba głosów:7
86%
14%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~FilipUżytkownik anonimowy
~Filip :
No photo~FilipUżytkownik anonimowy
Panie Wojciechu przez Pana kiepską skuteczność między innymi w Meczu z Chojniczanką , czy też w Częstochowie Zagłębie zamiast w czubie jest w środku tabeli zamiast w pierwszej 3.
5 gru 17:11 | ocena:89%
Liczba głosów:9
89%
11%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Zaglebiak 1906Użytkownik anonimowy
~Zaglebiak 1906 :
No photo~Zaglebiak 1906Użytkownik anonimowy
Hahaha zaskoczony ? Chlopie przez dwa lata w sosnowcu strzeliles 3 bramki !!! Nie kompromituj sie synek, walka to mozesz pograc w iskrze prszczynie a nie sosnowcu.
5 gru 16:33 | ocena:67%
Liczba głosów:9
67%
33%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii