Zdrowszy, czyli słabszy

W porównaniu z poprzednią jesienią Vamara Sanogo zanotował wyraźny regres formy. O swoją pozycję w Zagłębiu Sosnowiec może być jednak spokojny.

Zaglebie Sosnowiec - Gornik Leczna
 /  fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Przy Kresowej doszło wczoraj po południu do bardzo istotnego spotkania. Kierownictwo klubu wraz ze sztabem szkoleniowym dokonało analizy rundy jesiennej w wykonaniu Zagłębia.

 

Audyt wewnętrzny
Przestudiowano dokładnie postawę każdego zawodnika pierwszego zespołu i jego przydatność dla drużyny. Decyzje, dotyczące ewentualnych pożegnań i potrzeb kadrowych na wiosnę, poznamy najwcześniej dzisiaj. Już teraz wiadomo jednak, że Zagłębie chce zatrzymać na rundę rewanżową Vamarę Sanogo, który w Sosnowcu przebywa na wypożyczeniu z warszawskiej Legii. Wprawdzie Francuz jesienią zdobył w lidze tylko dwie bramki, ale szefowie sosnowieckiego klubu wierzą w jego możliwości. Ma je udowodnić w drugiej części rozgrywek.

 

Człowiek ambitny
- Stać go na wiele więcej, niż pokazał w ostatnich miesiącach – przekonuje dyrektor sportowy Zagłębia, Robert Stanek. – Pamiętajmy jednak, że przyszedł do nas ledwie parę dni przed zamknięciem letniego okienka transferowego. Nie przepracował z zespołem okresu przygotowawczego i to przełożyło się później na jego dyspozycję. Co dalej? Vamara zostaje z nami i walczy o miejsce w wyjściowej jedenastce na rundę wiosenną. Jest inteligentnym i ambitnym człowiekiem. Wie, że oczekujemy od niego więcej i sam wobec siebie też wymaga lepszej skuteczności.

 

Uśpiona klauzula
Przypomnijmy, że poprzedniej jesieni Sanogo strzelił dla Zagłębia pięć goli, mimo że – jak się później okazało – grał z kontuzją kolana, która wymagała interwencji chirurgicznej. Od początku tego sezonu cieszy się pełnią zdrowia, ale ze swojej skuteczności nie może być zadowolony. Paradoksalnie jednak jego słabsza dyspozycja to dla Zagłębia… nie najgorsza wiadomość. Gdyby na listę strzelców wpisywał się regularnie, niechybnie jego powrotu do stolicy zażądałaby Legia – takie prawo zagwarantowała sobie specjalną klauzulą w umowie wypożyczenia.

 

 

Czy wiesz, że…
Z 26 bramek (27 to liczba goli po uwzględnieniu walkowera), zdobytych przez Zagłębie Sosnowiec w tegorocznej fazie zmagań, tylko trzy były autorstwa obcokrajowców. Do dwóch trafień Francuza Vamary Sanogo jedno dorzucił Serb Żarko Udoviczić. Ciężar gatunkowy tego gola jest niebagatelny – dał on bowiem zwycięstwo w derbowej potyczce z Ruchem Chorzów.

 

 

Komentarze (7)

Napisz komentarz
No photo
No photo~OloUżytkownik anonimowy
~Olo :
No photo~OloUżytkownik anonimowy
Nazywanie stanka dyrektorem sportowym to chyba nieco na wyrost jest...
29 lis 17 14:44 | ocena:100%
Liczba głosów:6
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~miniuUżytkownik anonimowy
~miniu :
No photo~miniuUżytkownik anonimowy
To źle Ci się wydaje !
strzelił bramkę na 2-1 z Ruchem tylko potem ten mecz zweryfikowano na walkower 3-0stąd nie ma go wzestawieniu
strzelców. podobnie jak bramki Nawotki z tego samego meczu
29 lis 17 11:28 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
| odpowiedzi: 2
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~axyUżytkownik anonimowy
~axy :
No photo~axyUżytkownik anonimowy
Wydaje mi się ze Żarko Udoviczić nie strzelił żadnego gola w tej rundzie ☺ a tym bardziej ruchowi
29 lis 17 10:14 | ocena:100%
Liczba głosów:4
0%
100%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii