Tomasz Nowak: Żarty już były

Zaglebie Sosnowiec - Ruch Chorzow
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Przed Zagłębiem Sosnowiec trudne zadanie. Tomasz Nowak jest optymistą.

SPORT: W niedzielę wyjściowa jedenastka Zagłębia będzie się różnić od tej sprzed roku niemal kompletnie. Zostanie w niej tylko pan. Czy z rocznej perspektywy rewolucję kadrową w Sosnowcu można uznać za udaną?
Tomasz NOWAK: - Początek tego sezonu pokazał, że nie do końca. Musieliśmy się „dotrzeć” i płaciliśmy za to słabszymi wynikami. Teraz na wszystko możemy spojrzeć z większym optymizmem. Widać, że zmiany były potrzebne i wszystko zmierza ku dobremu. Ten obraz mogą jednak zamazać trzy ostatnie mecze w tym roku, jeśli nie staniemy w nich na wysokości zadania. Musimy zrobić wszystko, żeby podtrzymać serię gier bez porażki (sześć kolejnych potyczek – przyp. red.).

GKS Tychy to dzisiaj groźniejszy rywal niż ten z listopada 2016?
Tomasz NOWAK: - Tam też doszło do dużych przetasowań personalnych, przemeblowano może nawet 90 procent składu. Ale czy zespół stał się przez to silniejszy? Trudno mi to rozstrzygnąć. Większe znaczenie ma fakt, że jedziemy do Tychów jako drużyna mocna, pełna wiary w siebie i umiejąca odwracać losy spotkania. Kiedy tracimy bramkę, potrafimy odpowiedzieć z podwójną siłą

Pozostajecie jednak jedyną ekipą ligi, która w tym sezonie na wyjeździe nikogo jeszcze nie pokonała. Poziom irytacji z tego powodu rośnie?
Tomasz NOWAK: - Mamy świadomość takiego stanu rzeczy i chcemy to zmienić już w niedzielę. W ostatnim czasie remisujemy na obcym terenie, wygrywamy u siebie i – jak pokazuje tabela – nie wychodzimy na tym źle. Ktoś mądrzejszy od nas wszystkich powiedział, że jak się nie da zwyciężyć, to trzeba zremisować. Z początku nawet żartowaliśmy sobie w szatni na ten temat. Brak wyjazdowego zwycięstwa rzeczywiście staje się jednak irytujący. Gdyby tak miało zostać do końca sezonu, to… nie byłoby fajnie.

 

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~franz mauerUżytkownik anonimowy
~franz mauer :
No photo~franz mauerUżytkownik anonimowy
były by 3 punkty, gdyby autor w/w wypowiedzi znowu nie stracił głupio piłki, po czym Tychy strzeliły bramkę. Za dużo głupich strat, panie Nowak i to nie tylko w tym meczu.
12 lis 16:28
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii