Siedem szwów nad rzepką

GKS Tychy - Zaglebie Sosnowiec
 /  fot. Łukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Dostałem szczepionkę przeciwko tężcowi i spędzam większość czasu na leżąco. Powoli do mnie dociera, że w tym roku na boisko już nie wybiegnę - mówi defensywny pomocnik Zagłębia Sosnowiec.

W 52. minucie wyjazdowego spotkania z GKS-em Tychy (1:1) kibice z Sosnowca zaczęli gromko skandować nazwisko Sebastiana Milewskiego. To miało dodać 19-latkowi otuchy. Opuszczał murawę na noszach, a na jego twarzy malowało się cierpienie. Przesądny nie jest, ale to właśnie 13. występ w tym sezonie - licząc tylko gry w barwach Zagłębia - okazał się dla niego nader pechowy…

 

Łukasz ŻUREK: Noga w jednym kawałku? Starcie, po którym doznałeś kontuzji, wyglądało niebezpiecznie…
Sebastian MILEWSKI: - Jest nie za ciekawie. Kolano strasznie spuchnięte. Mam siedem szwów tuż nad rzepką. Na szczęście badania nie wykazały żadnych poważniejszych uszkodzeń.

 

Co się działo po tym, jak zostałeś zniesiony z murawy?
Sebastian MILEWSKI: - Od razu zawieziono mnie do szpitala w Tychach i tam zeszyto mi rozcięte kolano. Potem w Sosnowcu badał mnie jeszcze klubowy lekarz. Stwierdzono tylko podskórnego krwiaka. Na razie nie ma konieczności robienia rezonansu czy tomografu. Na RTG i USG wszystko jest w porządku. Dostałem szczepionkę przeciwko tężcowi i… spędzam większość czasu na leżąco. Jeśli się poruszam, to tylko o kulach.

 

Nie każdy dostrzegł, że twój uraz to efekt starcia z kolegą z zespołu, Mateuszem Cichockim…
Sebastian MILEWSKI: - Zgadza się. To nie było tak, że krzywo stanąłem albo źle upadłem. Ruszyliśmy obaj do piłki, żeby zablokować dośrodkowanie wślizgiem i Mateusz trafił mnie korkami w kolano. Zdarza się w ferworze walki. Za parę dni opuchlizna powinna zejść. To pozwoli mi zgiąć nogę, bo na razie nie ma o tym mowy. Ale na ściągnięcie szwów będę musiał poczekać jakieś 10-14 dni.

 

To oznacza, że w tym roku na boisko już nie wybiegniesz. Pogodziłeś się z tą myślą?
Sebastian MILEWSKI: - Powoli to do mnie dociera. Poniedziałek był dla mnie najgorszym dniem. Zrozumiałem, że w tym roku już nie zagram, a na dodatek ból nogi był najbardziej intensywny. Ale dam radę. Dostałem receptę na środki przeciwbólowe i stosuję zgodnie z zaleceniem.

 

W tej rundzie niefart dopada cię po raz drugi. Na przełomie sierpnia i września też borykałeś się z kłopotami zdrowotnymi…
Sebastian MILEWSKI: - Po kontuzji stawu skokowego, jakiej nabawiłem się w Łęcznej na samym początku sezonu, pauzowałem dokładnie pięć tygodni. Mecze od 3. do 7. kolejki oglądałem jako widz. Myślałem, że limit pecha na to półrocze został już wyczerpany, ale się myliłem. Jestem rozgoryczony, bo czułem, że udało się złapać naprawdę wysoką formę.

 

Trener Dariusz Dudek powiedział nawet, że w meczu przeciwko młodzieżówce Portugalii – trzy dni przed potyczką w Tychach – byłeś najlepszy na boisku. Masz podobne zdanie na ten temat?
Sebastian MILEWSKI: - Zostawiam ocenę trenerowi, ale bardzo cieszy mnie ta opinia. W reprezentacji rozegrałem 90 minut i byłem gotów zaliczyć całe spotkanie również w lidze. Nie czułem się zmęczony. Czasu było wystarczająco dużo, żeby się zregenerować.

 

Po raz kolejny wróciliście do domu bez kompletu punktów. Bez wyjazdowej wygranej pozostaje w tym sezonie już tylko Zagłębie. Dostrzegasz przyczyny takiego stanu rzeczy?
Sebastian MILEWSKI: - Przede wszystkim brak skuteczności. W każdym spotkaniu stwarzamy sobie dużo sytuacji podbramkowych, ale nie potrafimy ich wykorzystać. Przytrafiło się też trochę błędów indywidualnych, które sporo nas kosztowały. Przed nami dwa ostatnie mecze w tym roku i wierzę, że chłopaki dadzą radę. Najpierw wyjazd do Grudziądza, potem u siebie Łęczna. To drużyny z dołu tabeli, więc sprawa jest prosta - musimy mierzyć dwa razy w komplet punktów.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~barryUżytkownik anonimowy
~barry :
No photo~barryUżytkownik anonimowy
Tak to jest jak się chłopaka w tak młodym wieku nadmiernie eksploatuje. Winą obarczam zarówno pzpn jak i Dudka.
14 lis 12:42 | ocena:83%
Liczba głosów:6
17%
83%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~zza rzeczkiUżytkownik anonimowy
~zza rzeczki :
No photo~zza rzeczkiUżytkownik anonimowy
jednego gorola mniej
14 lis 10:37 | ocena:89%
Liczba głosów:18
11%
89%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii