Zdaniem trenera trzeba przetasować skład Zagłębia

Zaglebie Sosnowiec - Wigry Suwalki
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Wcześniej istniało w zespole kilka pozycji z gatunku „nie do ruszenia”. Teraz nikt nie może być pewny miejsca w wyjściowym składzie - zapewnia trener Dariusz Banasik.

Sosnowiczanie zakończą w środę krótką serię gier wyjazdowych potyczką z Wigrami Suwałki. W Bytowie zgarnęli komplet punktów, ale już z Legnicy wrócili z pustymi rękami. Stało się tak, mimo że trener Dariusz Banasik posłał do boju tę samą jedenastkę co kolejkę wcześniej. Akurat w jego przypadku brak roszad w wyjściowym składzie to rzadkość…
- Rzeczywiście maksyma mówiąca o tym, że zwycięskiego składu się nie zmienia, u mnie nie zawsze znajduje potwierdzenie – uważa szkoleniowiec. - Rotacje następują dosyć często z wielu względów. Decyduje o tym przede wszystkim dyspozycja moich zawodników, ale również klasa rywala i taktyka, jaką obieramy na dany mecz. Zupełnie odrębny aspekt to kwestia motywacji. Wcześniej istniało w zespole kilka pozycji z gatunku „nie do ruszenia”. Teraz jest inaczej. Nikt nie może być pewny miejsca w wyjściowym składzie. Zawodnicy wiedzą, że o swoją szansę muszą walczyć podczas każdego meczu i każdego treningu. To bardzo pozytywnie wpływa na poziom rywalizacji w zespole.
W Suwałkach korekt personalnych trzeba dokonać, bowiem za kartki pauzował będzie Marcin Sierczyński. Na prawej obronie zastąpi go najprawdopodobniej Konrad Budek. Niewykluczone, że zobaczymy również inną parę stoperów niż w Legnicy. Zarówno Kamil Wiktorski, jaki i Łukasz Bogusławski nie ustrzegli się tam błędów. Do meczowej jedenastki może zatem wrócić Arkadiusz Najemski.
- Roszady dotyczą w Zagłębiu również formacji defensywnej, mimo że akurat tu teoretycznie powinny zdarzać się najrzadziej – mówi Banasik. - Mamy jednak młodych defensorów, u których o stabilizację formy na tym etapie kariery trudno. Gdybym miał do dyspozycji czterech doświadczonych obrońców po 30. roku życia, wyglądałoby to pewnie trochę inaczej. Ważne jednak, że wyklarował się trzon drużyny i jeśli w jego obrębie widzimy zmiany, to głównie wymuszone – wynikające z kartek lub kontuzji.
Tym razem na liście absencji znalazł się tylko „Siara”. Reszta ekipy na polski biegun zimna wyrusza już dzisiaj…

 

Z tej samej kategorii