Talia bez ulubieńców. Duża rywalizacja w Zagłębiu Sosnowiec

Podbeskidzie - Zaglebie
 fot. Krzysztof Dzierzawa  /  źródło: Pressfocus

Jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz? Wygląda na to, że przy Kresowej znana maksyma uległa subtelnej modyfikacji. Tu jesteś tak dobry jak twój ostatni trening…

O wysokim poziomie rywalizacji na własnej skórze przekonują się ostatnio trzej panowie M – Makengo, Mozler i Mularczyk. Dwaj pierwsi nie znaleźli się w meczowej osiemnastce na prestiżowy bój z chorzowskim Ruchem (2:1). Z kolei ten trzeci cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych.

 

Premiera jak złoto

Najdotkliwiej odstawienie na boczny tor miał prawo odczuć właśnie Patryk Mularczyk. Nie chodzi zresztą wyłącznie o ostatnią kolejkę. Przez moment wydawało się bowiem, że 19-latek na dobre zagości w wyjściowej jedenastce Zagłębia. To przecież on zagrał od pierwszej minuty i zdobył jedyną bramkę w meczu z Puszczą Niepołomice, gdy na trenerskim stanowisku debiutował Dariusz Dudek.

 

- Wcześniej grywałem najczęściej na lewej lub prawej pomocy – opowiadał z entuzjazmem „Mulario”. - Trener wiedział jednak, że byłem też ustawiany na „10” – w zespole juniorów i potem na wypożyczeniu w Skrze Częstochowa. Bardzo dobrze się czuję na tej pozycji. Cieszę się, że udało mi się to potwierdzić i strzelić gola na wagę zwycięstwa.

 

Woli silniejszych

Młodzian szybko jednak się przekonał, że jest częścią drużyny, w której nikt nie będzie grał za zasługi – mniejsze lub większe. Znalazł się wprawdzie w podstawowym składzie w sześciu następnych potyczkach, ale kiedy okazało się, że nie robi spodziewanych postępów, musiał ustąpić miejsca innym. W pięciu ostatnich kolejkach tylko dwa razy wchodził na murawę na ostatnie minuty. Niewiele pomógł mu fakt, że w starciu ze Stomilem Olsztyn (5:1) zdobył nawet bramkę.
- Chciałbym, żebyśmy zawsze grali tak jak w II połowie spotkania ze Stomilem – mówi Dudek. - Zdaję sobie jednak sprawę, że nie w każdym meczu będziemy strzelać po pięć goli. Ważne, że regularnie punktujemy. Dobrego szkoleniowca poznaje się po tym, czy potrafi wyciągnąć drużynę z kryzysu. Akurat ja lubię grać pod presją. Jako zawodnik też wolałem zawsze tych silniejszych i bardziej wymagających rywali.

 

Roszada zwrotna

Szkoleniowiec Zagłębia sam jest wymagający. I udowadnia to podopiecznym swymi decyzjami. Żarko Udoviczić nie krył zdziwienia, kiedy okazało się, że potyczkę z Chrobrym Głogów zacznie na ławce rezerwowych, a w jego miejsce na lewej obronie zagra Łukasz Mozler. Minęły jednak dwa tygodnie i… Mozler mecz z Ruchem obejrzał z trybun (w towarzystwie Terence’a Makengo), a bohaterem spotkania został odpowiednio zmotywowany Udoviczić…

Z tej samej kategorii