Makengo przy Kresowej odbudowuje „Achillesa"

Zaglebie Sosnowiec - Odra Opole
 fot. Lukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

W poniedziałkowe przedpołudnie trenowali tylko ci zawodnicy, którzy nie grali w Opolu. Pozostali mieli wolne, regenerując siły na środowe derby z GKS Katowice. - Wygląda na to, że sporo ludzi pojawi się na trybunach Stadionu Ludowego.

W poniedziałek jeszcze kolejek po bilety w przedsprzedaży nie było, ale sporo ludzi zaopatrywało się w wejściówki. Zainteresowanie meczem rośnie z godziny na godzinę - przyznaje Marcin Jaroszewski, prezes Zagłębia.
W poniedziałek indywidualnie ćwiczyli m.in. dwaj czarnoskórzy napastnicy, Alexander Christovao i Terence Makengo. Ten ostatni, po operacji ścięgna „Achillesa", musi wyrównać różnicę między prawą i lewą łydką, która wynosi obecnie 2 centymetry. Chodzi konkretnie o jeden z mięśni brzuchatych łydki, który po długiej przerwie w treningach wymaga poważnej odbudowy. - Makengo czeka ciężka praca, by odrobić zaległości, by łydki wyglądały normalnie. To jakieś 6-8 tygodni i dopiero po tym czasie będzie można mówić o jego powrocie do gry – dodaje prezes Jaroszewski, który bardzo liczy na wygraną sosnowiczan w tym niezwykle prestiżowym spotkaniu z „GieKSą". - W Opolu zagraliśmy chyba najlepszy mecz w sezonie, ale przegraliśmy. Teraz koniecznie potrzebujemy wygranej. Wiadomo, jak ważmy to mecz dla obu klubów - przypomina koniec sternik Zagłębia.

 

Z tej samej kategorii