Boruc i Fonfara przejmą klub?! A może Leśnodorski...

Artur Boruc AFC Bournemouth
 fot. Łukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Kibice są mocno poruszeni informacjami o ewentualnym wykupieniu klubu przez Artura Boruca i Andrzeja Fonfarę. - Ale prezydent nie zostawia swojego „dziecka" na ulicy, tylko mocno trzyma je za rękę! – barwnie opisuje sytuację w Sosnowcu Leszek Baczyński, honorowy prezes Zagłębia.

O zmianie właścicielskiej nad Brynicą mówiło się już wcześniej, przy okazji kontaktów Bogusława Leśnodorskiego z władzami Sosnowca. To właśnie miasto jest posiadaczem 95 procent akcji Zagłębie SA i wiele wskazuje na to, że większość z nich może trafić do Boruca, byłego reprezentanta Polski, bramkarza angielskiego Bournemouth oraz Fonfary, pięściarza, który na stałe mieszka w USA, gdzie poza boksem zawodowym zajmuje się także biznesem. Leśnodorski, były już prezes Legii Warszawa, gościł nie tak dawno w Urzędzie Miejskim w Sosnowcu, gdzie rozmawiał z prezydentem Arkadiuszem Chęcińskim. „Leśny" był mocno zainteresowany kupnem Zagłębia, jednak do konkretów nie doszło. Głównie z tego powodu, że Leśnodorski chciał kupić od miasta cały pakiet akcji, by mieć stuprocentową kontrolę nad klubem. Teraz wkroczył Boruc, który od 2014 roku jest Ambasadorem sosnowieckiej Akademii Piłki Nożnej, wspierany przez Fonfarę. W czwartek Chęciński spotkał się w Warszawie z przedstawicielami potencjalnego kontrahenta. - Rzeczywiście doszło do takiego spotkania – potwierdza w rozmowie ze „Sportem" Krzysztof Polaczkiewicz z Biura Prasowego Urzędu Miejskiego w Sosnowcu. - Spotkanie miało bardzo ciekawy przebieg. Na tę chwilę nie można wykluczyć żadnych scenariuszy. Na pewno dojdzie do kolejnych rozmów w tym temacie.

 

Miasto ma swoje warunki
Chęciński dość entuzjastycznie podszedł do nowego tematu, jednak ma swoje warunki. Nie zamierza bowiem pozbywać się wszystkich udziałów, chciałby zatrzymać dla miasta odpowiedni pakiet akcji. Jak również mieć możliwość kontroli tego, co będzie się działo po zbyciu pakietu kontrolnego. Chciałby również, by miasto miało swojego przedstawiciela w nowym zarządzie ewentualnie radzie nadzorczej spółki.
O ewentualnej sprzedaży Zagłębia prezydent Chęciński tak mówił wcześniej w „Gazecie Wyborczej": - Nie budzę się i nie zasypiam z myślą o tym, żeby przekazać klub w inne ręce. Zagłębie znaczy dla naszej społeczności zbyt wiele. Jest zbyt cenne, żeby oddać je pierwszemu lepszemu. To marka, którą chcemy wspierać, pielęgnować i inwestować w nią.


Teraz już wiemy oficjalnie, że Zagłębie jest na sprzedaż, wiemy także, kto chciałby nabyć większościowy pakiet akcji. Nie wiemy natomiast, jaka jest w tym wszystkim rola Leśnodorskiego, który był jednym z inicjatorów bliższej współpracy sosnowieckiego klubu z Legią, szczególnie w kwestii Akademii. A może za Borucem i Fonfarą stoi właśnie były sternik warszawskiego klubu. Pytań i wątpliwości jest znacznie więcej, na razie jednak żadna ze stron nie chce przedwcześnie odkrywać kart. - Na pewno ta informacja nie wyszła z klubu. Ja tego nie komentuję! - mówi nam Marcin Jaroszewski, prezes Zagłębia. Trudno się mu dziwić, że nie chce publicznie zabierać głosu w tym dyskretnym temacie. Wiadomo bowiem, że pieniądze lubią ciszę...

 

Poczuł się jakby rozbił bank...
Wspomniany Leszek Baczyński, który swego czasu przekazał Zagłębie w ręce Włochów, ma swój komentarz do tej sprawy. - Jeśli zmiana właściciela wiąże się z przyjściem do klubu doświadczenia i pieniędzy, to uważam, że będzie dobrze. Prezydent Chęciński i prezes Jaroszewski to rozsądni ludzie i oni na pewno wiedzą, co robią. Ja przekazałem klub komuś, kto miał firmę i tereny w Sosnowcu. Czyli był mocno związany z miastem. Teraz, także musi być powiązanie nowego właściciela z miastem i klubem. Prezydent się zgadza, ale miasto musi mieć kontrolę nad tym, co będzie się działo w Zagłębiu – uważa Baczyński, który 17 lat temu przeżył prawdziwy szok, gdy na klubowym koncie pojawił się nagle... milion dolarów. - Panie z banku, który odwiedzałem niemal każdego dnia, patrzyły na mnie z troską. Jeżeli na koncie Zagłębia było tysiąc złotych, to już był powód do radości. Pewnego dnia świat jednak stanął na głowie. Na koncie stało jak byk, że Zagłębie jest bogatsze o milion dolarów! W banku myślano, że to jakiś przekręt! - wspomina Baczyński, który przez chwilę poczuł się tak, jakby rozbił bank...

 

Zmiany właścicielskie nad Brynicą mają związek z ekstraklasowymi aspiracjami Zagłębia i zbyt skromnym budżetem (około 5,5 miliona złotych, wliczając finansowanie Akademii), który raczej nie pozwala na szybki awans drużyny. Tylko czy nowy właściciel wyłoży dużą kasę czy też sam będzie chciał czerpać pełnymi garściami?

 

Komentarze (5)

Napisz komentarz
No photo
No photo~koszkiUżytkownik anonimowy
~koszki :
No photo~koszkiUżytkownik anonimowy
Mam obawy czy aby to "przejęcie" nie było jedynie gierką miedzy Leśniodorskim a Miodulskim z którego ostatecznie Zagłębie wyjdzie na szaro. Przydałby się właściciel który swoja cała uwagę skupia tylko i wyłącznie na Zagłębiu. Choć zdaje sobie sprawę że ciężko kogoś zachęcić do przejęcia klubu gdzie przychodzi 2000 osób w porywach do 3000 ludzi na mecz.
16 wrz 10:01 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
| odpowiedzi: 3
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~oNUżytkownik anonimowy
~oN
No photo~oNUżytkownik anonimowy
do ~Mirafiori :
No photo~Mirafiori Użytkownik anonimowy
16 wrz 10:13 użytkownik ~Mirafiori napisał
Zagłębie może tylko pomarzyć o ekstraklasie, dopóki nie wybuduje nowego Stadionu. Ludowy to ruina, jakim cudem oni dostali licencję na grę w I lidze. Tego nie wie nikt.
Ludowy to zabytek, ale spełnia wymogi dopuszczenia do imprez masowych i wymogi PZPN, więc cudu tu nie trzeba. Od nowego roku rusza budowa nowego stadionu miejskiego i to też z pewnością jest nie dla potencjalnych inwestorów.
16 wrz 10:22 | ocena:60%
Liczba głosów:5
60%
40%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~ZS&WHUUżytkownik anonimowy
~ZS&WHU :
No photo~ZS&WHUUżytkownik anonimowy
Wpuszczanie to widzimisię policji i wojewody. Na nowoczesne stadiony też nie wpuszczają, a przecież są nowoczesne. A co do tego czy to zabytek? No jest z 1956 r., ale czy w tej Ekstraklasie nie grał Ruch na swoim zabytku?
16 wrz 14:48 | ocena:100%
Liczba głosów:3
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii