Trwa batalia o Wojciecha Łuczaka

Do Sosnowca pierwsi oficjalne pismo przysłali szefowie Puszczy Niepołomice. Pomocnikowi Zagłębia najbliżej jednak do Górnika Łęczna, gdzie może trafić już za kilka dni.

Zaglebie Sosnowiec - Chrobry Glogow
 fot. Lukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Spośród pięciu piłkarzy, z którymi po rundzie jesiennej Zagłębie postanowiło się pożegnać, najżywotniejsze zainteresowanie klubów szczebla centralnego budzi Wojciech Łuczak. Zapytania o możliwość jego pozyskania docierają do Sosnowca niemal codziennie. To efekt nie tylko ligowego doświadczenia 28-letniego pomocnika, ale również jego cech charakterologicznych.

 

Ryndak przetarł szlak
„Waleczne serce” - tak mówią o Łuczaku ci, którzy z nim do tej pory pracowali. W koncepcji drużyny budowanej na rundę rewanżową przez trenera Dariusza Dudka zabrakło jednak dla niego miejsca. Z Zagłębia odejdzie już teraz, mimo że ważność jego kontraktu wygasa dopiero latem 2019 roku.
Można się było spodziewać, że piłkarz, który ma na koncie ponad pół setki gier w ekstraklasie, nie będzie narzekał na brak ofert zatrudnienia. I rzeczywiście - od ostatniego treningu sosnowiczan nie minął jeszcze tydzień, a Łuczak już kojarzony jest z przynajmniej czterema klubami. Jako pierwsi oficjalne pismo w tej sprawie przysłali na Kresową szefowie Puszczy Niepołomice, którzy u progu bieżącego sezonu ściągnęli innego zawodnika niechcianego w Sosnowcu - Dawida Ryndaka. Teraz jednak z realizacją ich zamierzeń może nie pójść łatwo. Do gry wszedł bowiem dysponujący znacznie pokaźniejszym budżetem Górnik Łęczna.

 

Pozycja gwarantowana
- To prawda, widzimy Wojtka Łuczaka u siebie i rozpoczęliśmy w tej sprawie pierwsze rozmowy - potwierdza były gracz Górnika i obecny jego sternik, Veljko Nikitović. - Mamy bardzo fajne stosunki z Zagłębiem, szanujemy prezesa tego klubu i pozostałych działaczy. Wiemy, że chcą rozstać się z zawodnikiem przed upływem kontraktu. Jeżeli on sam postanowi wyjechać z Sosnowca, to drogę do Łęcznej będzie miał otwartą. Grałem z nim w jednej drużynie, więc lepszych rekomendacji nie potrzebuje. Ma bardzo dobre uderzenie, przerzut i jest na boisku pracowity. Takiego zawodnika dzisiaj potrzebujemy. Zdaję sobie sprawę, że otrzyma wiele ofert. U nas ma jednak gwarancję, że będzie występował na pozycji numer „10”.
To ostatnie zdanie ma szczególne znaczenie. Środek drugiej linii lub plac tuż za wysuniętym napastnikiem to dla Łuczaka środowisko naturalne. Tutaj czuje się najlepiej i zapewnia, że tak ustawiony będzie dla zespołu najbardziej pożyteczny. W Zagłębiu nie zawsze jednak brano pod uwagę jego preferencje.

 

Głowa i serce
W Łęcznej Łuczak grał już w sezonie 2011/12. To był bardzo udany okres jego kariery. Na zapleczu ekstraklasy zdobył wówczas 11 goli, co zaowocowało transferem do Górnika Zabrze. Czy lada moment wróci na Lubelszczyznę? Wiele na to wskazuje, ale… dopytują o niego również przedstawiciele Chrobrego Głogów. Pojawiła się też plotka, że w jednej z katowickich galerii handlowych widziany był w towarzystwie Michała Probierza, aktualnie szkoleniowca Cracovii.
- W przyszłym tygodniu spotykam się z Wojtkiem i wtedy podejmiemy wiążące decyzje - informuje menedżer zawodnika, Piotr Tyszkiewicz. - Mógłby odcinać kupony na Stadionie Ludowym, ale nie chce tego robić. Zamierza odejść i regularnie grać w piłkę. Uważam, że najlepsze dni dopiero przed nim. W Sosnowcu dał od siebie tyle, ile mógł. Podziękowano mu za grę, ale wiem, że nikt w Zagłębiu nie chciał mu zrobić krzywdy.

 

 

***
Co wydarzy się w najbliższych dniach? - Czekamy tylko, aż Wojtek pozałatwia swoje sprawy z Zagłębiem i zaraz potem wchodzimy zdecydowanie do gry - oznajmia prezes Nikitović. - Łęczna to dla niego dobrze znany teren. I to też jego wielki atut. Chcemy zawodników, którzy będą tutaj głową i sercem. Tylko wtedy będziemy mieli pewność, że zrobią wszystko, żeby utrzymać Górnika w lidze.

Komentarze (4)

Napisz komentarz
No photo
No photo~ottoUżytkownik anonimowy
~otto :
No photo~ottoUżytkownik anonimowy
Stanek jeszcze zapłacze za ŁUCZAKIEM dziwie się Panu Dudkowi że pozbywa się takiego zawodnika może nie najlepiej technicznego ale ambitnego tej ambici niektórym zawodnikom w naszym klubie brak . Już spuścił pan Stanek Ryndaka I CO jest jednym z lepszych zawodników w Puszczy . Panie Prezesie niech Pan jeszcze raz przemyśli czy nie lepiej jeszcze raz zastanowić się nad decyzją w sprawie pozbycia się Łuczaka .WOJTEK jeśli nie zostaniesz to życzę powodzenia a gdybyś odszedł i przyszło by ci zmierzyć się z drużyną Zagłębia to udowodnij że byłeś znaczącym zawodnikiem dla Naszaego zespołu tak żeby Stankowi szczena opadła
14 gru 17 17:12 | ocena:55%
Liczba głosów:11
55%
45%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~jwUżytkownik anonimowy
~jw
No photo~jwUżytkownik anonimowy
do ~otto:
No photo~ottoUżytkownik anonimowy
14 gru 17 17:12 użytkownik ~otto napisał
Stanek jeszcze zapłacze za ŁUCZAKIEM dziwie się Panu Dudkowi że pozbywa się takiego zawodnika może nie najlepiej technicznego ale ambitnego tej ambici niektórym zawodnikom w naszym klubie brak . Już spuścił pan Stanek Ryndaka I CO jest jednym z lepszyc
do otto całkowicie się tobą zgadzam
14 gru 17 17:43 | ocena:75%
Liczba głosów:8
75%
25%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~zsUżytkownik anonimowy
~zs :
No photo~zsUżytkownik anonimowy
slaby technik ale srce do walki i wydolnosc wielka powinien zostac
14 gru 17 21:47 | ocena:100%
Liczba głosów:2
100%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii