Zagłębie Sosnowiec ma pomysł na egzekutora

Alexander Christovao miał być pierwszym piłkarzem, który w grudniu pożegna się z Zagłębiem Sosnowiec. Po burzliwej debacie postanowiono dać mu jednak drugą szansę.

Pilka nozna. Nice I liga. Miedz Legnica - Zaglebie Sosnowiec. 18.08.2017
 /  fot. Krystyna Pączkowska  /  źródło: 400mm

Jeszcze przed finiszem tegorocznej fazy zmagań wiadomo było, że z Sosnowca wyjedzie jeden z trzech czarnoskórych snajperów. Wszystko wskazywało na to, że będzie to Alexander Christovao, od wielu tygodni trenujący z rezerwami Zagłębia. Niespodziewanie jednak zapadła decyzja, że w klubie będzie potrzebny również wiosną.

 

20 sekund Makengo
Tym, z którym się pożegnano, okazał się Francuz Terence Makengo. Jego kontrakt rozwiązano za porozumieniem stron. – Rozmowa między nami trwała 20 sekund – oznajmia dyrektor sportowy Zagłębia, Robert Stanek. – Zawodnik nie zgłaszał żadnych pretensji. Rozumiał, że przegrał rywalizację o miejsce w składzie i nadszedł czas rozstania.
Makengo okazał się wielkim rozczarowaniem, choć nie do końca z własnej winy. Przybywał do Sosnowca na początku bieżącego roku jako najmłodszy gracz w historii, jaki podpisał profesjonalny kontrakt z AS Monaco. Już w pierwszym sparingu strzelił Odrze Opole dwa gole i zaliczył asystę. Później jednak zerwał na treningu ścięgno Achillesa i… to był początek końca. Rehabilitacja po zabiegu trwała ponad pół roku. Wrócił do treningów latem, ale nie był w stanie pomóc drużynie w walce o ligowe punkty.

 

Ciężki status
Z Christovao, który jest reprezentantem Angoli, sprawa wyglądała nieco inaczej. Przyszedł do Zagłębia latem z ekstraklasy Serbii. Świetnie spisał się w testmeczu z Wisłą Kraków, trafiając do siatki dwukrotnie. W lidze nie potrafił jednak potwierdzić swych walorów. Na dodatek uciążliwym balastem okazał się jego status – nie mógł być traktowany jak piłkarz z obszaru Unii Europejskiej, co zawężało sztabowi szkoleniowemu kadrowe pole manewru.

 

Promyk z Holandii
W lidze 24-letni egzekutor zaliczył tylko trzy występy – ostatni jeszcze w sierpniu. Potem trafił do drugiej drużyny Zagłębia i pozostał tam już do końca jesiennych rozgrywek. Mimo to zainteresowanie jego pozyskaniem było duże – starali się o niego szefowie Puszczy Niepołomice, Górnika Łęczna, a także kluby ze Słowacji i Litwy. – Alex ostatecznie zostaje z nami – informuje trener [Dariusz Dudek]. – Uznaliśmy, że będzie nam potrzebny i mamy na niego pomysł.
Przy Kresowej żywią jednocześnie nadzieję, że zawodnik otrzyma niebawem holenderski paszport. W Kraju Tulipanów grał bowiem przez osiem lat. Pierwszy możliwy termin na uzyskanie upragnionego dokumentu to luty 2018 roku.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~Dominik666Użytkownik anonimowy
~Dominik666 :
No photo~Dominik666Użytkownik anonimowy
I kolejne drewno do kolekcji szkoda makengo bo nawet niedostal szansy a i tak jest lepszy od sanogo ale ze chlopak of legii to nietykalny kupcie krola strzelcow z radomiaka a nie cieszycie sie dziadami
9 gru 17 13:55
Liczba głosów:0
0%
0%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii