Niezapomniane! Były takie mecze GieKSy z Ruchem...

W sobotę o godz. 17.45 rozpocznie się derbowy pojedynek GKS Katowice - Ruch Chorzów. To dobra okazja do przypomnienia dwóch meczów sprzed wielu lat.

A mogło być pięknie...

28 marca 1998
GKS - Ruch - przerwany po 45 minutach przy stanie 0:0

 

Tego dnia derby Ślaska rozegrane zostały po raz 22., choć słowo „rozegrane” nie do końca tu pasuje. - Chciałbym się zwrócić do kibiców, by uszanowali derby i obie drużyny. By powstrzymali się od wzajemnych obelg, zapomnieli o animozjach i stworzyli sportową atmosferę na trybunach - apelował na łamach „Sportu” Marek Koniarek, napastnik GKS-u. Niewiele to jednak dało...
Awantura zaczęła się jeszcze przed rozpoczęciem spotkania, przez co pierwszy gwizdek zabrzmiał z 18-minutowym opóźnieniem. Po 26 minutach mecz został przerwany na 9 minut, gdyż na murawę wbiegli pseudokibice. Krótko po wznowieniu gry nastąpiła kolejna przerwa, bo świeca dymna pokryła znaczną część boiska. Po 4 minutach można było grać i dokończyć I połowę, ale na tym się skończyło. - Nie mogliśmy kontynuować gry - mówił sędzia Zygmunt Ziober, który i tak był wyrozumiały, bo mógł przerwać zawody już po pierwszej przerwie.
Policja zatrzymała 48 uczestników zajść, w stosunku do 19 skierowano wnioski do kolegium. Konsekwencją tych wydarzeń było częściowe zamknięcie obu stadionów na jeden (w Chorzowie) i dwa (w Katowicach) mecze, a przerwane spotkanie rozegrano miesiąc później. Przy pustych trybunach GKS wygrał 1:0 po samobójczym golu Tomasza Szuflity.

Fot. materiał prasowy / źródło: Materiał prasowy

 

Tak nazajutrz wyglądała meczowa relacja w „Sporcie”...


Wodospad światła

8 kwietnia 2003
GKS - Ruch 1:0 (1:0)

 

GKS (występujący wówczas pod nazwą Dospel) przystępował do meczu jako lider ekstraklasy i po prestiżowej wygranej umocnił się na szczycie, by ostatecznie finiszować na 3. miejscu.
Na odśnieżonym siłami wszystkich pracowników klubu oraz kibiców boisku rozegrano szybkie i emocjonujące spotkanie, w którym jedynego gola zdobył [Jacek Kowalczyk]. Goście mieli pretensje do sędziego Zbigniewa Marczyka o uznanie tej bramki, sugerując, że stoper GKS-u zagrał zbyt wysoko uniesioną nogą.
Trenerzy i świadkowie spotkania tym razem rozpływali się w zachwytach na temat atmosfery trybun, na których zasiadło 7000 widzów. Rozgrywany o 20.00 mecz toczył się przy fantastycznym dopingu i miał świetną oprawę. Grupa miejscowych ultrasów przygotowała się do niego bardzo starannie, a do pokazu pirotechnicznego wynajęła specjalną firmę. Największe wrażenie zrobił świetlny wodospad, płynący przez całą szerokość „blaszoka”. Wrażenie robiły liczby, które udostępniła strona gzg64.pl: 59 rac, 100 stroboskopów, 240 ogni bengalskich, 40 świec dymnych, 2000 serpentyn, 2400 podłużnych balonów, 2000 kartonów, 11 dużych flag z którymi wbiegli piłkarze na murawę. Fani Ruchu nie chcieli być gorsi, prezentując race, świece dymne, stroboskopy, pasy folii i herb.
W sezonie 2002/03 Ruch opuścił ekstraklasę i przez kolejne 14 lat oba zespoły nie miały okazji na siebie trafić, bo występowały na różnych poziomach.

Fot. Dariusz Hermiersz / źródło: newspix.pl

 

Nie poziom meczu, a pokaz pirotechniki najbardziej utkwił w pamięci jego uczestników i obserwatorów.

 

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~cygonyUżytkownik anonimowy
~cygony :
No photo~cygonyUżytkownik anonimowy
i na isz czemu dopiero sie spotykaja po 12 latach
21 paź 23:49 | ocena:50%
Liczba głosów:6
50%
50%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~siemianowiceUżytkownik anonimowy
~siemianowice :
No photo~siemianowiceUżytkownik anonimowy
zobaczymy ile lat wy będziecie czekać na extraklapę...jesteście na początku drogi ha,ha...no trochę to potrwa jeszcze się pośmiejemy
22 paź 11:02 | ocena:50%
Liczba głosów:2
50%
50%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~boliUżytkownik anonimowy
~boli :
No photo~boliUżytkownik anonimowy
tak Ruch spadł tylko napisz jeszcze faceciku co za rok było z twoim gksem tego juz nie warto przetaczac co??
21 paź 23:48 | ocena:60%
Liczba głosów:5
40%
60%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii