Przegrana bez stylu. GieKSa za słaba na Stal

Stal Mielec - GKS Katowice
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Trzeci mecz z rzędu przegrali katowiczanie. W Mielcu znów zagrali słabo, a oceny tej nie zmieni fakt, że - przegrywając do przerwy 0:3 - zdołali „złapać kontakt”.

Mecz się jeszcze dobrze nie rozpoczął, a już było 1:0 dla Stali: Krzysztof Kiercz - stoper! - bezkarnie wpakował piłkę do siatki gości po dośrodkowaniu eks-GieKSiarza, Dominika Sadzawickiego. Okres kilkunastominutowej przewagi gości, szukających wyrównania, takowego nie przyniósł. Zakoczyły go zaś dwa kolejne gwoździe, wbite przez mielczan „lekko, łatwo i przyjemnie”. Nikt nie przeszkodził Michałowi Janocie w precyzyjnym uderzeniu z 18 metrów, Dejan Dermanović też - jak wcześniej Kiercz - nie musiał wykazywać się wielkimi umiejętnościami, by zamknąć dogranie Arkadiusza Górki na przedpole bramki gości.

Zmiany dokonane przez Piotra Mandrysza w przerwie nieco odmieniły obraz gry tylko dlatego, że Stal zagrała już nieco mniej agresywnie. Dowodem - możliwość oddania przez Łukasza Zejdlera precyzyjnego strzału z 20 m, po którym Radosław Majecki - pewnie mocno tym faktem zaskoczony musiał pójść po piłkę do siatki. W kolejnych minutach nie było jednak widać przesadnej determinacji gości w poszukiwaniu kontaktowego gola. Nadzieję w ich serca wlał dopiero... Rafał Grodzicki, kiksując po „główce” Mateusza Kamińskiego, co umożliwiło Arminowi Cerimagiciowi przelobowanie - również głową - golkipera mielczan.

U miejscowych fakt ten wywołał sporo nerwowości i katowiczanie mieli w ostatnich minutach ze dwie okazje - po grze „na aferę”- by wyrównać. Brakło im jednak być może odrobiny szczęścia, być może większej determinacji. Po tym meczu GKS Katowice zajmuje 15. miejsce w tabeli, czyli miejsce barażowe w walce o pozostanie w gronie pierwszoligowców.

 

 

STAL MIELEC – GKS KATOWICE 3:2 (3:0)

1:0 – Kiercz, 3 min
2:0 – Janota, 34 min
3:0 – Djermanović, 39 min
3:1 – Zejdler, 50 min
3:2 – Cerimagic, 86 min (głową)

 

STAL: Majecki - Sadzwicki, Kiercz, Grodzicki, Leandro - Wroński (61. Gancarczyk), Górka, Getinger, Janota, Banaszewski (90. Lech) - Djermanović (73. Marciniec).

GKS: Abramowicz - Pleva, Kamiński, Midzierski, Frańczak - Skrzecz (46. Mandrysz), Kalinkowski, Zejdler, Goncerz (75. Ćerimagić), Prokić (46. Błąd) - Kędziora.

Żółte kartki: Banaszewski, Janota – Kamiński

 

Komentarze (9)

Napisz komentarz
No photo
No photo~OlekUżytkownik anonimowy
~Olek :
No photo~OlekUżytkownik anonimowy
Umiejętności strzeleckie Kalinkowskiego są poniżej krytyki oglądając kilkanaście meczy GieKSy nie widziałem nawet poprawnego strzału w wykonaniu tego zawodnika.
17 wrz 16:55 | ocena:86%
Liczba głosów:7
86%
14%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~ZKUżytkownik anonimowy
~ZK :
No photo~ZKUżytkownik anonimowy
jeszcze będzie się nam czkawką odbijać to co nawyrabiał tak rzewnie żegnany były prezes WC. Ta drużyna to kpina
17 wrz 21:37 | ocena:100%
Liczba głosów:2
0%
100%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~OlekUżytkownik anonimowy
~Olek
No photo~OlekUżytkownik anonimowy
do ~FAN:
No photo~FANUżytkownik anonimowy
17 wrz 15:38 użytkownik ~FAN napisał
Bez radykalnej zmiany kadry nie ma co liczyć na sukces...czyli awans
Tu nie ma co liczyć na awans tylko modlić się o utrzymanie bo tak słabej GieKSy nie pamiętam.
17 wrz 18:51 | ocena:50%
Liczba głosów:4
50%
50%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii