Dudek ujawnia: "moja rozmowa z prezesem trwała 10 sekund"

Zaglebie Sosnowiec - Wisla Krakow
 fot. Lukasz Sobala  /  źródło: Pressfocus

Zdziwiłem się, bo człowiek dostał obuchem bez uprzedzenia. Ale w tym sporcie trzeba spodziewać się wszystkiego, nie można być pewnym następnego dnia. Dziwnie się teraz czuję. Jeszcze wczoraj szykowałem się na trening, a dziś ktoś się ze mną pożegnał - opowiada w rozmowie ze "Sport.pl" były już piłkarz Zagłębia Sosnowiec.

Przy Kresowej niemały wstrząs. Po kompromitującej porażce (0:3) ze Zniczem Pruszków Zagłębie rozwiązało kontrakty z Sebastianem Dudkiem, Krzysztofem Markowskim oraz trenerem przygotowania motorycznego, Bartłomiejem Grzelakiem. Tak zresztą wynika z informacji zamieszczonej na stronie internetowej Zagłębia. Innego zdania jest jeden z ukaranych. - Ze mną jeszcze nikt niczego nie rozwiązał, na razie jestem tylko odsunięty od zespołu. Prezes Marcin Jaroszewski i dyrektor Robert Stanek poinformowali mnie tylko, że zostanie mi złożona propozycja rozwiązania umowy - powiedział w rozmowie ze "Sport.pl" Sebastian Dudek.

 

- Moja rozmowa z prezesem trwała 10 sekund. Powiedział tylko, że rozwiążemy kontrakt. I wyszedłem. Nie widziałem sensu, aby dalej dyskutować. I tak ktoś podjął decyzję za mnie - zdradził kulisy odejścia z Zagłębia były kapitan. Jak stwierdził, nie wie, jakie były powody decyzji władz klubu.

 

- Zdziwiłem się, bo człowiek dostał obuchem bez uprzedzenia. Ale w tym sporcie trzeba spodziewać się wszystkiego, nie można być pewnym następnego dnia. Dziwnie się teraz czuję. Jeszcze wczoraj szykowałem się na trening, a dziś ktoś się ze mną pożegnał - krzywił się Dudek.

 

37-letni pomocnik kilka miesięcy temu stał się "bohaterem" wywiadu, którego udzielił Polsatowi Sport w listopadzie po meczu z Pogonią Siedlce. Zaatakował w nim ówczesnego trenera Zagłębia, Piotra Mandrysza. -  Konflikt z trenerem? Nie może być mowy o konflikcie, bo osoba, która prowadzi zespół, po prostu z nami nie rozmawia. Nie ma między nami chemii i tego nie da się już ukryć. Nie jestem nietykalny, ale nigdy nie pogodzę się z rolą rezerwowego. Chyba że będą lepsi ode mnie. Trener zachował się bardzo nieładnie. Trzeba mieć szacunek do starszych zawodników. Posadzić na ławce bez słowa? Tak się nie robi. Sam zamierzam być kiedyś trenerem i wiem, że nigdy w taki sposób nie postąpię - stwierdził Dudek. Po tej rozmowie piłkarz musiał zapłacić karę 10 tysięcy złotych, ale większe konsekwencje spotkały trenera Mandrysza, który został zwolniony.

 

Jaka przyszłość czeka teraz Dudka? - Nie mam pojęcia. Do czerwca już nic nie zrobię. Nawet jeśli bym chciał, to nie będę mógł znaleźć nowego klubu. Daję sobie kilka dni, aby się ogarnąć, ochłonąć. Na pewno przez najbliższe dwa-trzy miesiące będę się ruszał, biegał, chodził na siłownię i czekał. Nie chcę niczego planować, bo poniedziałek pokazał mi, że z planów nici, jeśli życie chce ci zrobić psikusa - zakończył 37-latek.

Komentarze (9)

Napisz komentarz
No photo
No photo~TemidaUżytkownik anonimowy
~Temida :
No photo~TemidaUżytkownik anonimowy
w prokuraturze Panie Dudek dostaniesz więcej czasu na rozmowę, wiesz za co....
3 kwi 15:52 | ocena:79%
Liczba głosów:19
79%
21%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~trenerUżytkownik anonimowy
~trener :
No photo~trenerUżytkownik anonimowy
Jeszcze może się pan piłkarz umówić na spacer do parku z trenerem Mandryszem :-)
3 kwi 16:57 | ocena:75%
Liczba głosów:12
75%
25%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Prezes musi odejść, niestety.
Na odchodne dajcie talon do GS-u na nowe gumofilce. Ten typ tak już ma, lubi to i to łyknie, powinien się zgodzić bez problemu za taką odprawę.
4 kwi 11:20 | ocena:80%
Liczba głosów:5
80%
20%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii