Piłkarze Ruchu Chorzów „w sieci"

Koniec zakazu transferowego na Cichej nie oznacza bynajmniej tego, że w najbliższym meczu na murawę wybiegnie całkiem inny Ruch.

Trening Ruchu Chorzow
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Jest możliwe, że niektórzy zagraniczni piłkarze nadal będą poczynania kolegów obserwować z pozycji trybun. I nie chodzi bynajmniej o konsekwencję trenerów, którzy zamierzają stawiać na młodzież, a o.... brak certyfikatów dla „legii zaciężnej”.


Dzisiaj zatwierdzanie zawodników odbywa się bowiem „elektronicznie". Chorzowianie już wszystkie niezbędne dokumenty do elektronicznego systemu – a ze strony Ruchu było najwięcej formalności, między innymi należało przygotować kopie kontraktu - wprowadzili, ale teraz pozostaje już im tylko czekać... i ponaglać. Kolejny ruch należy do Polskiego Związku Piłki Nożnej i „drugiej strony". Najprościej mówiąc; byłe kluby pozyskanych przez „Niebieskich" zawodników muszą również wejść do systemu i zatwierdzić te dane. Jeżeli oczywiście wszystko się zgadza i nie ma żadnych spornych kwestii. - Podobnie muszą zrobić też federacje klubów, w których zawodnicy poprzednio grali – w Chorzowie nie ukrywają obaw o losy zagranicznych zawodników. Niektórzy z nich grali chociażby w niższych ligach w Bułgarii czy też we Włoszech.

 

Ile może to potrwać? Wedle regulacji prawnych FIFA, wszystko ma być załatwione „niezwłocznie", ale siedem dni mają zagraniczne federacje i kluby na wydanie certyfikatu. W najgorszym wypadku – jeżeli byłaby niezbędna interwencja FIFA – może potrwać to nawet dwa miesiące. Po 30 dniach natomiast następuje tymczasowa rejestracja.

 

A jak „papierologia" może skutecznie przeszkadzać, pokazują chociażby przypadki Nika Dzalamidze czy Orlando Sa. Obaj piłkarze kilka lat temu trenowali w swoich polskich klubach, ale na certyfikaty czekali kilkanaście dni. Niestety, niebezpieczeństwo że podobna sytuacja będzie w Chorzowie, również istnieje.
Dużo łatwiej jest w przypadku trójki rodzimych zawodników: [Mateusza Hołowni], Michała Rutkowskiego i Mateusza Zawala. W ich przypadku proces „formalnej aklimatyzacji" powinien trwać zdecydowanie krócej i wiele wskazuje na to, że w piątek trener będzie mógł z nich skorzystać.

 

Z tej samej kategorii