Rafał Grodzicki: Dostałem jedną pensję!

Cracovia Krakow - Ruch Chorzow
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Może dla niektórych zabrzmi to śmiesznie, ale nie zszedłem jako pierwszy z okrętu, tylko - na dzisiaj - jako ostatni - mówi były już kapitan Ruchu.

Leszek BŁAŻYŃSKI: Izba ds. Rozwiązywania Sporów PZPN poinformowała, że pański kontrakt z Ruchem został rozwiązany. Już jednak wcześniej dochodziły do nas informacje, że ta umowa jest nieważna.
Rafał GRODZICKI: - Też byłem trochę zaskoczony, że dopiero teraz ta wiadomość została opublikowana. Już tydzień temu było wiadomo, że kontrakt zostanie rozwiązany z winy klubu. Pani prawnik kontaktowała się wtedy z PZPN-em i poinformowano ją, że Ruch nie skorzystał z prawa do odwołania.

 

Dlaczego zdecydował się pan na złożenie wniosku o rozwiązanie kontraktu?
Rafał GRODZICKI: - Zrobiłem to po zakończeniu sezonu. Złożyłem dokumenty i byłem pewien, że władze klubu porozmawiają ze mną i dojdziemy do jakiegoś porozumienia. Nic jednak z tych rozmów nie wynikało, a w tym roku otrzymałem tylko jedną pensję! Za styczeń. Czekałem jednak cierpliwie do zakończenia rozgrywek, nie chciałem składać tego wniosku w trakcie sezonu. Skupiłem się na walce drużyny o utrzymanie. Po zakończeniu rozgrywek paru chłopaków pozostało przy Cichej i przypuszczam, że oni otrzymali zaległości. W moim przypadku było inaczej.

 

Mimo to część kibiców ma do pana pretensje. Uważa, że kapitan nie powinien opuszczać Ruchu.
Rafał GRODZICKI: - Wiem, że pojawiają się takie głosy, ale kibice powinni zwrócić uwagę na kilka kwestii. Po pierwsze - ostatnio klub nie traktował mnie poważnie. W odróżnieniu ode mnie większość piłkarzy miała wypłacane pensje. Można wytrzymać parę miesięcy bez wynagrodzenia, ale w takim przypadku klub powinien rozmawiać z zawodnikiem. Ze strony władz klubu nie było jednak takich chęci, brakowało dialogu i porozumienia. Każdy postąpiłby tak samo na moim miejscu. Skoro nie otrzymywałem pieniędzy i nie byłem chciany w zespole, droga była jedna. Mogłem złożyć wniosek w kwietniu, ale nie chciałem tego robić. Może dla niektórych zabrzmi to śmiesznie, ale nie zszedłem jako pierwszy z okrętu, tylko - na dzisiaj - jako ostatni. Nie zauważyłem, aby w projekcie „Ruch w I lidze” było dla mnie miejsce w drużynie. Gdy za pierwszym razem opuszczałem Cichą, też wieszano na mnie psy. Ja wtedy milczałem, ale prawda była taka, że wygasła mi umowa, a nikt ze mną nie rozmawiał. Teraz jednak opuszczam Ruch w zdecydowanie gorszym nastroju, bo drużyna spadła do I ligi. Będę trzymał kciuki za zespół, za to, aby jak najszybciej powrócił do ekstraklasy. Z Cichą mam również związanych bardzo wiele miłych wspomnień. Zdobywaliśmy wicemistrzostwo, brązowy medal, ale w pamięci pozostanie mi przede wszystkim reakcja kibiców na nasze wygrane w Zabrzu. Gdy wracaliśmy na Cichą po derbowych zwycięstwach, fani byli niesamowici, dosłownie nosili nas na rękach. To były piękne chwile. Zostawiłem w chorzowskim klubie wiele zdrowia i zawszę będą kibicował „Niebieskim”.

 

Współpracował pan z trenerem Krzysztofem Warzychą. Jak pan go ocenia?
Rafał GRODZICKI: - Trochę razem pracowaliśmy i dobrze, że prezes Janusz Paterman dał mu szansę. To dobry szkoleniowiec. Może zbudować porządną drużynę, która po jakimś czasie wróci do ekstraklasy.

 

A gdzie będzie pan występował? Najczęściej jest pan łączony z GKS-em Tychy?
Rafał GRODZICKI: - Mówi się i pisze o GKS-ie, ale żadnych konkretów jeszcze nie ma. Podobnie jest w przypadku innych drużyn. Dzwonią do mnie przedstawiciele różnych klubów. Okienko transferowe jest długie i muszę cierpliwie czekać.

 

Trenuje pan indywidualnie?
Rafał GRODZICKI: - Jestem już doświadczonym zawodnikiem i wiem, jakie ćwiczenia wykonywać. Jeśli jednak mam jakieś wątpliwości, dzwonię do mojego znajomego, który jest w Krakowie trenerem personalnym. Niedawno także rozmawiałem z trenerem Garbarni Kraków, który przyznał, że jeśli będę miał problemy z utrzymaniem formy fizycznej, mogę potrenować z jego zespołem. Na razie jeszcze z tej oferty nie skorzystałem.

 

Komentarze (19)

Napisz komentarz
No photo
No photo~WKSUżytkownik anonimowy
~WKS
No photo~WKSUżytkownik anonimowy
do ~Waldemar Fornalik:
No photo~Waldemar FornalikUżytkownik anonimowy
11 lip 12:33 użytkownik ~Waldemar Fornalik napisał
Na twoim nosie Grodzicki, pranie mogłyby wieszać całe Tarnowskie Góry, a i tak by zostało miejsce. Nigdy nie byłeś i ni9dy nie będziesz NIEBIESKI!
Jaki klub tacy kibice Bydło po prostu, pewnie jesteś bezrobotny bo widzę że nie rozumiesz co znaczy otrzymywać wynagrodzenie za prace. Za dziękuje rodziny nie wyżywisz. Ten klub do dno. Stadion Dno , Kibice Dno , Finansowe Dno. Jednym słowem Jedno Wielkie Dno.
11 lip 15:38 | ocena:70%
Liczba głosów:10
70%
30%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Waldemar FornalikUżytkownik anonimowy
~Waldemar Fornalik :
No photo~Waldemar FornalikUżytkownik anonimowy
Na twoim nosie Grodzicki, pranie mogłyby wieszać całe Tarnowskie Góry, a i tak by zostało miejsce. Nigdy nie byłeś i ni9dy nie będziesz NIEBIESKI!
11 lip 12:33 | ocena:54%
Liczba głosów:13
54%
46%
| odpowiedzi: 4
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~B1Użytkownik anonimowy
~B1 :
No photo~B1Użytkownik anonimowy
" w tym roku otrzymałem tylko jedną pensję!"
I pomimo to ta patologia dostała licencje na 1 ligę. Już jeden z testowanych Bułgarów, jak dowiedział się jaka jest sytuacja spakował się od razu i wyjechał.
11 lip 12:56 | ocena:55%
Liczba głosów:11
45%
55%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii