Janusz Paterman: Ruch odzyskał płynność finansową!

- Teraz jesteśmy na bieżąco ze wszystkimi opłatami, tak w stosunku do pracowników jak i do piłkarzy - mówi prezes Ruchu Chorzów.

Paterman
 fot. Michał Chwieduk  /  źródło: 400mm

Michał ZICHLARZ: Czy można powiedzieć, że po zatwierdzeniu układu wierzycielskiego i potwierdzeniu go przez sąd sytuacja finansowo-organizacyjna Ruchu jest stabilna?
Janusz PATERMAN: - Można powiedzieć, że coraz wyraźniej się stabilizuje. Gdyby nie zajęcia bankowe, które wiosną ubiegłego roku paraliżowały pracę spółki, to nasza sytuacja byłaby jeszcze korzystniejsza. Niestety, weszliśmy do klubu w marcu, a po kilku dniach miałem na biurku szesnaście zajęć komorniczych. Funkcjonowanie w takich warunkach, to była wyższa ekonomia. Płaciliśmy zobowiązania z września, października 2016 roku. Do tego doszła jeszcze premia dla piłkarzy za wcześniejszy sezon, o której przyznaniu nie wiedzieliśmy. Skoro jednak takie zobowiązanie było podjęte w stosunku do zawodników, to musiało być przez nas respektowane. Trzeba więc było znaleźć na to środki... i tak co chwila coś wyskakiwało. Zakładaliśmy, że trzeba będzie przykryć dziurę budżetową w wysokości 4 milionów złotych, a w praktyce nie wystarczyło 8 milionów, żeby wszystko połatać... Dzisiaj sytuacja jest zupełnie inna. Od chwili, kiedy weszliśmy w układ restrukturyzacyjny, a nastąpiło to 23 czerwca, sytuacja stała się klarowna. Zdjęto komornicze zajęcia i od tego czasu klub normalnie funkcjonuje. Ale to wszystko samo się nie zrobiło. Przyjęcie układu było rezultatem ciężkiej pracy wielu pracowników, służb księgowych, prawników, zarządu i nadzorcy sądowego Bartosza Klepacza. Bez nadzwyczajnego zaangażowania tych wszystkich ludzi nie wyszlibyśmy z kłopotów. Sytuacja była naprawdę ekstremalna, o czym niektórzy szybko zapomnieli.

Czy teraz piłkarze i trenerzy wszystkie swoje zobowiązania mają regulowane na bieżąco?
Janusz PATERMAN: - Tak, choć drobne poślizgi jeszcze się zdarzyły, ale to już naprawdę sprawy mniejszej wagi. Teraz jesteśmy na bieżąco ze wszystkimi opłatami, tak w stosunku do pracowników jak i do piłkarzy. Mamy „klepnięty" milion złotych z miasta, co stanowi dużą pomoc. Wystąpiliśmy ostatnio z wiceprezesem Janem Chrapkiem na sesji Rady Miasta, gdzie przedstawiliśmy sytuację finansową klubu, łącznie z oszczędnościami, które wprowadziliśmy. To zrobiło wrażenie. Zredukowaliśmy wynagrodzenie zarządu o 49 procent, zredukowaliśmy koszty pracownicze o dwadzieścia kilka procent. Te liczby mówią same za siebie. Dalej będziemy zresztą szukali oszczędności, bo ciągle spłacamy stare zobowiązania. Klub odzyskał jednak płynność finansową. Nie wiem, czy w pierwszej lidze jest taki klub, który na bieżąco reguluje wszystkie swoje zobowiązania, tym bardziej, że w I lidze nie ma jakiegoś eldorado. Mimo, że nie ma tutaj takich przychodów, jak w ekstraklasie, zbudowaliśmy budżet, który pozwoli nam być na bieżąco z wypłatami i jednocześnie umożliwia spłatę kolejnych rat zobowiązań.

Właśnie, jak wygląda spłata zadłużenia?
Janusz PATERMAN: - To zobowiązania w wysokości 8 milionów złotych. To długi klubu i trzeba je zapłacić. Spłata rozłożona jest na pięć lat po to, żebyśmy mogli zachować płynność finansową.

Mówi się, że zadłużenie Ruchu to suma około 42 milionów złotych...
Janusz PATERMAN: - Większość zobowiązań została skonwertowana na akcje. Oprócz wspomnianych 8 mln do spłaty będzie jeszcze zobowiązanie wobec miejskiego Centrum Przedsiębiorczości, ale w tym przypadku spłata jest rozłożona na dziesięć lat; chodzi o 12 milionów złotych. Będziemy jednak już po spłacie zobowiązań wynikających z układu wierzycielskiego. Skończymy spłatę 8 milionów złotych, będziemy mieli chwilę oddechu i wejdziemy w fazę spłat w stosunku do Centrum Przedsiębiorczości przez kolejnych dziesięć lat. Nie są to kwoty, które będą mocno ciążyć na finansach klubu. Wiadomo, że nie zakładamy takiej opcji, że będziemy grali w I lidze przez kilka lat. Naszym celem jest szybki powrót do ekstraklasy. Zrobimy wszystko, żeby tak było.

Do połowy stycznia trzeba spłacić pół miliona złotych w stosunku do byłych zawodników i szkoleniowców. Zdążycie?
Janusz PATERMAN: - Jest to na mojej głowie i całego zarządu. Sprawa jest o tyle skomplikowana, że my, jako spółka nie mamy nawet możliwości spłaty tego zobowiązania, bo to wbrew przyjętemu układowi wierzycielskiemu. Złamalibyśmy prawo i cała restrukturyzacja mogłaby zostać podważona. Musimy znaleźć podmiot zewnętrzny, który wykupi tę wierzytelność i zaakceptuje spłatę w ratach przez okres pięciu lat.

Jest ktoś taki, kto zdecyduje się pomóc w mocno podbramkowej sytuacji?
Janusz PATERMAN: - Prowadzimy rozmowy. Mamy świadomość wagi sprawy. Czasu do połowy stycznia nie ma za wiele. Jestem jednak optymistą, gdybym nie był, to nie udałoby się zrobić tego wszystkiego, co zrobiliśmy w poprzednim roku. To był kawał roboty, bo dzięki temu klub stoi teraz stabilnie na nogach. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że mamy też przeciwników. Nie interesuje mnie jednak, czy ktoś mnie lubi. Najważniejsze to szanować klub, a ja zrobię wszystko, żeby wyprowadzić go na takie tory, że kiedy będziemy stawać przed Komisją Licencyjną będziemy mogli spojrzeć w oczy jej członkom i uczciwie powiedzieć, że mamy w klubie wszystko poukładane. PZPN ma swoje przepisy. Jeśli ktoś wchodzi w struktury związku, to musi szanować reguły gry i postępowania. Chcemy być dla związku rzetelnym partnerem.

Zimą podpisaliście kontrakt z Pawłem Wojciechowskim. Będą kolejne transfery?
Janusz PATERMAN: - Jak najbardziej. Szukamy jeszcze jednego napastnika oraz zawodników na kilka innych pozycji. O szczegółach nie chciałbym jednak mówić. W kadrze chcemy mieć dublera na każdą pozycję.

Szukacie piłkarzy w Polsce czy za granicą?
Janusz PATERMAN: - Generalnie szukamy zawodników w kraju, bo w kadrze mamy już pięciu zagranicznych piłkarzy, z których jesteśmy zadowoleni. Były pytania - dlaczego obcokrajowcy? Ale trochę czasu wystarczyło, żeby przekonać się, że wszystkie te transfery były trafione. Zresztą niektórzy z tych piłkarzy już mogliby się znaleźć w klubach ekstraklasy; już przychodzą pytania odnośnie niektórych z nich.

 

Komentarze (6)

Napisz komentarz
No photo
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
~HAnyseKSG :
No photo~HAnyseKSGUżytkownik anonimowy
Chorzów :
Prezydent Chorzowa Andrzej Kotala obiecuje, że w 2018 roku rozpocznie się budowa nowego stadionu Ruchu Chorzowskie Centrum Przedsiębiorczości ogłosiło przetarg na inżyniera kontraktu.
Otwarcie kopert ma nastąpić 8 stycznia. Wcześniejszy termin był 3 stycznia.
Do tej pory nie złożono ani jednej oferty. - buhahahha.......

Czytaj więcej: http://www.dziennikzachodni.pl
2 sty 23:56 | ocena:56%
Liczba głosów:18
56%
44%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~JanUżytkownik anonimowy
~Jan :
No photo~JanUżytkownik anonimowy
Pewnie przyjdzie ogromny sponsor , najlepiej z Dubaju i wyciągnie tRupa z szamba :)) plajta, koniec....przestańcie już kwiczeć o sponsora bo to już żałosne jest.
2 sty 17:49 | ocena:59%
Liczba głosów:32
41%
59%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~DUżytkownik anonimowy
~D :
No photo~DUżytkownik anonimowy
Miodzio!
2 sty 17:40 | ocena:50%
Liczba głosów:24
50%
50%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii