Trudne miesiące z happy endem

Przy Cichej było bardzo burzliwie. Po raz pierwszy w historii drużynę objął Argentyńczyk, a w „Andrzejki” w sądzie decydowała się przyszłość czternastokrotnych mistrzów Polski.

Zaglebie Sosnowiec - Ruch Chorzow
 /  fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Zespół rozpoczął rozgrywki z minus pięcioma punktami (kara za zaległości finansowe), na początku prowadził go Krzysztof Warzycha. „Gucio” nie mógł jednak wystawić nowych zawodników ze względu na zakaz transferowy (związany z rzekomymi długami, które powstały w chwili, gdy klub przeszedł z rąk stowarzyszenia do spółki), dlatego w pierwszych spotkaniach musiał stawiać na juniorów. Po 15 sierpnia klub mógł wreszcie zgłosić do rozgrywek nowych graczy. Zatrudniono pięciu obcokrajowców - w przeszłości nigdy nie stawiano w jednej rundzie na tylu cudzoziemców. Początki mieli niemrawe, ale z czasem rozkręcili się. Bułgar Nikołaj Bankow pokazał, że zna się na bramkarskim fachu, Brazylijczyk Mello strzelał, asystował, a mierzący prawie dwa metry Bojan Marković wykorzystywał swój wzrost. Pod wodzą Warzychy drużynie ciągle brakowało jednak rozwagi w końcówkach spotkań, czy wiary we własne umiejętności. Przywrócił im ją nowy coach, Juan Ramon Rocha, który w półfinale Ligi Mistrzów był jako zawodnik, jak i trener Panathinaikosu Ateny. „Niebiescy” najlepsze spotkanie rozegrali na Bukowej, gdzie pokonali 2:1 GKS Katowice. Kibice zgotowali im później przy Cichej królewskie przyjęcie. Dobrze wypadli w konfrontacji z Odrą Opole (3:1). Końcówka była jednak słaba: straty punktów, a do tego walkower z Zagłębiem Sosnowiec (do protokołu wpisano Jakuba Bieleckiego zamiast Artura Balickiego). Ruch walczył, szarpał, ale z ostatniego miejsca nie udało mu się wydostać. Do bezpiecznej pozycji w tabeli zespół traci pięć punktów.

 

Bardzo ważne rzeczy działy się także poza murawą. 30 listopada w sądzie w Katowicach odbyło się zgromadzenie wierzycieli. Osoby, którym klub jest winny pieniądze, przystały na plan naprawczy, czyli spłatę zaległości w ratach lub w akcjach. Gdyby większość wierzycieli była przeciw, utytułowanemu klubowi groziłaby likwidacja. Udało się temu zapobiec i przy Cichej znowu walczą o lepszą przyszłość.

 

 

Gwiazda
Juan Ramon Rocha
Na miano gwiazdy bardziej zasłużył trener „Niebieskich” niż jakikolwiek piłkarz. Z takim CV nie ma obecnie nawet szkoleniowców w ekstraklasie. Legenda Panathinaikosu Ateny błyskawicznie znalazła wspólny język z piłkarzami. Rocha wzmocnił ich fizycznie, mentalnie. Argentyńczyk to również bardzo barwna postać, nigdy wcześniej przy Cichej konferencje prasowe nie były tak długie. O piłce może opowiadać godzinami. Rocha kocha psy oraz potrafi grać na gitarze.

 

Odkrycie
Nikołaj Bankow
Gdy zastąpił Libora Hrdliczkę większość osób była zaskoczona i niezadowolona. Bułgar szybko jednak zjednał sobie kibiców. Szybki, zwinny, pewny... W kilku spotkaniach go zabrakło, bo doznał kontuzji palca u stopy. To był bez wątpienia najlepszy letni transfer „Niebieskich”. O Bankowa zimą pytały już kluby ekstraklasy, ale prezes Janusz Paterman przekonuje, że golkiper numer jeden pozostanie przy Cichej.

 

Rozczarowanie
Miłosz Przybecki
Przed rozpoczęciem sezonu wydawało się, że najszybszy piłkarz ekstraklasy i zawodnik, który ma na swoim koncie blisko 100 spotkań w najwyższej klasie rozgrywkowej, będzie jednym z czołowych graczy I ligi. Przybecki bardzo rzadko błyszczał, znowu pudłował w stuprocentowych sytuacjach, nie potrafił odpowiednio wykorzystać swojej szybkości. To była słaba runda skrzydłowego.

 

LICZBY
42
Tyle milionów złotych długu ma Ruch Chorzów. Wierzyciele 20 mln zł otrzymają w gotówce, a resztę w akcjach klubu.
300
tysięcy euro „Niebiescy” zarobili na sprzedaży Przemysława Bargiela. Zdolny 17-latek w lipcu podpisał kontrakt z AC Milan.
7
W tylu meczach w tym sezonie drużyna traciła gole w ostatnich minutach. Bramki wpływały na to, że Ruch tracił również punkty.
8
Tyle wyjazdowych spotkań przegrał Ruch w rundzie jesiennej. Drużyna była najsłabszą ekipą wyjazdową w rozgrywkach.

 

Czy wiesz, że...
W przyszłym roku ma rozpocząć się wreszcie budowa nowego stadionu przy ulicy Cichej. We wrześniu rada miasta przyjęła uchwałę dotyczącą budowy obiektu, który ma kosztować około 112 mln zł. 28 grudnia nastąpi rozpatrzenie ofert na inżyniera kontraktu, czyli firmę, która będzie sprawowała nadzór techniczny nad robotami budowlanymi.

 

Komentarze (7)

Napisz komentarz
No photo
No photo~zainteResowanyUżytkownik anonimowy
~zainteResowany :
No photo~zainteResowanyUżytkownik anonimowy
Czy na nowym stadionie woda do szatni zawodników będzie nadal doprowadzana z Rawy za moto-pompą tak jak mają do tej pory?
19 gru 17 19:50 | ocena:70%
Liczba głosów:10
70%
30%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~komoRnikUżytkownik anonimowy
~komoRnik :
No photo~komoRnikUżytkownik anonimowy
Po co im stadion za 100 mln ? Wybudujcie za 80mln a reszte oddajcie dłużnikom !
19 gru 17 14:31 | ocena:69%
Liczba głosów:13
69%
31%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~MawakUżytkownik anonimowy
~Mawak :
No photo~MawakUżytkownik anonimowy
Super happy-end - ostatnie miejsce na drugim poziomie rozgrywek. Nigdy Ruch nie był tak nisko. Super happy-end.
19 gru 17 10:34 | ocena:60%
Liczba głosów:15
60%
40%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii