Obrońcy z Cichej „mają branie”

Ruch Chorzow - Slask Wroclaw
 fot. Norbert Barczyk  /  źródło: Pressfocus

Michał Koj i Martin Konczkowski złożyli wnioski o rozwiązanie kontraktów. Pierwszym z nich zainteresowane są Piast Gliwice i Górnik Zabrze.

Po spadku do I ligi kadra „Niebieskich” ulegnie zmianie. Na pewno z zespołem rozstaje się czterech graczy. Drużynę opuszczają wypożyczeni Jarosław Niezgoda (Legia Warszawa), Eduards Visnakovs (KVC Westerlo) i Milen Gamakow (Lechia Gdańsk). Przy Cichej chcieliby zatrzymać pierwszego z nich. 22-latek był najlepszym strzelcem drużyny. W 28 spotkaniach strzelił 10 goli. Niezgoda wraca jednak do drużyny Jacka Magiery. Łotysz i Bułgar wypadli przy Cichej fatalnie. Visnakovs strzelił tylko jednego gola - w ostatnim meczu z Łęczną; Gamakow nie potrafił przebić się do „18”.

 

Dwaj pomocnicy
Z Ruchem żegna się też Łukasz Surma, który pod koniec miesiąca obchodzić będzie 40. urodziny. - Wielki szacunek dla Łukasza, za to co zrobił przez te lata dla Ruchu. Myślałem nad tym, aby włączyć go do sztabu szkoleniowego, ale powiedział, że chce jeszcze pograć. Budując drużynę na I ligę, trzeba patrzeć w przyszłość – tłumaczy trener Krzysztof Warzycha. Ciężko będzie „Niebieskim” zatrzymać Bartosza Nowaka, który był wypożyczony z Miedzi Legnica. Ofensywny pomocnik dobrze zastępował Patryka Lipskiego, który w trakcie sezonu rozwiązał umowę z klubem. - W przypadku Nowaka istnieje opcja wykupu, ale nie wiem, jaka jest to kwota – przyznaje Warzycha.

 

Gdzie trafią?
Wszystko wskazuje na to, że w nowych rozgrywkach kibice nie będą oglądać Michała Koja. - Piłkarz złożył wniosek o rozwiązanie kontraktu, ale wciąż jest naszym zawodnikiem – przekonywał wczoraj Witold Jajszczok, rzecznik prasowy klubu. Rosły obrońca na początku roku wrócił do gry po dłuższej przerwie spowodowanej urazem czaszki. Początkowo grał w ochronnym kasku i spisywał się solidnie. Możliwe, że Koj zostanie na Górnym Śląsku oraz w ekstraklasie. Piłkarzem interesują się bowiem Górnik Zabrze oraz Piast Gliwice. Podobno większe zainteresowanie wykazuje drugi z zespołów. Jeśli przeniesie się do Gliwic, trafi jednak na porządną konkurencję. O miejsce w składzie walczyć będzie między innymi z Aleksandarem Sedlarem, Hebertem oraz Uroszem Korunem. W Górniku zaś Koj rozpoczynał swoją karierę, w zespole juniorskim.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że z klubem zamierza się także rozstać Martin Konczkowski. 24-letni boczny obrońca od lat jest związany z „Niebieskimi”. Jego pierwszym klubem był Wawel Wirek, ale od sześciu lat gra przy Cichej. W ekstraklasie w „niebieskich” barwach rozegrał 126 spotkań i strzelił jedną bramkę. „Konczi” nie powinien mieć problemów ze znalezieniem klubu, bo w ostatnich sezonach pokazał się jako solidny boczny defensor.
Budowę drużyny na przyszły sezon utrudnia Warzysze jeszcze zakaz transferowy. Na dziś obowiązuje do 15 sierpnia, a okienko transferowe będzie otwarte do ostatniego dnia wakacji. W pierwszych kolejkach na zapleczu ekstraklasy Ruch nie będzie więc mógł korzystać z nowych piłkarzy.

 

Komentarze (13)

Napisz komentarz
No photo
No photo~wsednoUżytkownik anonimowy
~wsedno
No photo~wsednoUżytkownik anonimowy
do ~Janek:
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
6 cze 11:39 użytkownik ~Janek napisał
Przecież to nędzna ekstraklasa jak co roku kluby spadają a większość ich piłkarzy zostaje i dlatego mamy poziom ligi jaki mamy.
I właśnie tu jest problem. U nas dominuje tok rozumowania prezesowskiego betonu, który patrzy przez pryzmat CV. Na niższych szczeblach rozgrywek zawodnicy rzeczywiście są słabsi, ale trafiają się też tacy, którym po prostu brakuje szczęścia, czy efektownego dryblingu, by zwrócić na siebie uwagę.
Ja jestem zdania, że zwiększenie rotacji między 1 (ekstraklasą) i drugą ligą wyszłoby na dobre polskiej piłce. Właściwie dopóki poziom szkolenia nie dogodni tego co jest na Zachodzie, to tylko tyle nam pozostaje. Powiększyć Ekstraklasę, dać 3drużyny do spadku, ja bym nawet 4-ą wrzucił do barażu. I niech trwa rotacja, niech co roku w Eklapie mają okazję pokazać się NOWI zawodnicy. Inaczej każdy bierze ze spadkowicza nazwiska typu Surma, Ćwielong, Zieńczuk, Madej, Gergel i inni go nie obchodzą. Dlaczego Ruch w ostatnich latach promował młodych graczy jak Mazek, Niezgoda, Nowak, Lipski? Bo nie miał kasy na tych z nazwiskami...
Betonowi włodarze klubów będą płakać - większa rotacja to zło, bo ciężko zaplanować budżet. Dla mnie to największy plus - może skończy się taktyka na zasadzie "zastaw się, ściągnij nazwiska ale uratuj Ekstraklasę".
Paradoksalnie, słaba liga mogłaby być siłą polskiej piłki, ale tylko wtedy gdy będzie miejscem do pokazywania się dla nowych, a nie miejscem spokojnego zestarzenia się piłkarzy po przejściach, za słabych na Zachód...
6 cze 13:27 | ocena:100%
Liczba głosów:12
100%
0%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Kibic Użytkownik anonimowy
~Kibic :
No photo~Kibic Użytkownik anonimowy
Czy pan wie że przez dwa sezony Ruch stracił przeszło 100 bramek z takimi obrońcami a pan pisze że mają branie udał się panu żart
6 cze 12:22 | ocena:83%
Liczba głosów:23
83%
17%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
~Janek :
No photo~JanekUżytkownik anonimowy
Przecież to nędzna ekstraklasa jak co roku kluby spadają a większość ich piłkarzy zostaje i dlatego mamy poziom ligi jaki mamy.
6 cze 11:39 | ocena:76%
Liczba głosów:17
76%
24%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii