Marcin Michalik: Trzeba wbić łopatę

Wiceprezydent Chorzowa zadowolony z decyzji radnych. To oznacza, że Ruch Chorzów będzie rozgrywał mecze na pięknym obiekcie, co na pewno powinno przyciągnąć kibiców.

Zabytkowy zegar Omega stanie na stale na stadionie Ruchu Chorzow
 fot. Lukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

Leszek BŁAŻYŃSKI: Radni przegłosowali, aby 300 tysięcy złotych zostało przekazane firmie, która będzie nadzorowała budowę obiektu. Kiedy mogą rozpocząć się pierwsze prace?
Marcin MICHALIK: - Chcemy, aby jak najszybciej odbył się przetarg właściwy, czyli wyłaniający wykonawcę. Planowany jest na wiosnę przyszłego roku. Jeśli będą w tym przypadku jakieś problemy, przesunięcia, to w drugiej połowie 2018 roku wbijemy łopatę. Niektórzy wspominali o grze Ruchu na Stadionie Śląskim. Chciałbym oczywiście, aby do Chorzowa, podobnie jak miało to miejsce w Warszawie, przyjechały Borussia Dortmund czy Real Madryt; wtedy takie spotkania na tym obiekcie miałyby sens. Ale mecze - przykładowo - z Bytovią czy Chojniczanką nie zgromadzą wielkiej widowni. Poza tym koszty wynajmu Stadionu Śląskiego są bardzo duże. Nieopłacalnym jest wynajmowanie obiektu za setki tysięcy złotych, skoro na mecz może przyjść obecnie około 8 tysięcy widzów.

 

Podczas sesji wspominano, że budżet Chorzowa wzrośnie, bo Stadion Śląski i Wesołe Miasteczko będą płaciły miastu podatek. Jak duże będą to kwoty i jaka część zostanie przekazana na budowę nowego obiektu?
Marcin MICHALIK: - Dokładniej kwoty nie znamy. Czekamy na deklaracje podatkowe. Będą to jednak spore kwoty i dodatkowe środki w budżecie miasta. Ułatwią decyzje związane z budową stadionu, bo nasze możliwości finansowe będą większe.

 

Ile ma trwać budowa?
Marcin MICHALIK: - Jak już rozpoczniemy, wtedy będziemy mogli precyzyjnie określić ostateczną datę finalizacji prac. Chcielibyśmy, aby trwały około trzech, czterech lat. Wbicie łopaty, wybór wykonawcy pozwoli nam dokładnie zakreślić w umowie okres trwania inwestycji. Wiadomo, że chcielibyśmy, aby było to jak najszybciej, najkrócej, bo wtedy byłoby też najtaniej, ale musimy wziąć pod uwagę to, że ostateczne koszty inwestycji będą znane po przetargu. Chcemy, aby stadion pomieścił 16 tysięcy widzów. Prezydent Andrzej Kotala uwzględnił wnioski kibiców oraz zarządu Ruchu, aby od razu wybudować stadion na tyle miejsc. Zresztą koszty dodatkowych 4 tysięcy krzesełek to około 7 mln złotych. Biorąc pod uwagę całkowity koszt inwestycji, nie jest to duża suma.

 

Klub znajduje się w bardzo trudnej sytuacji. Niedawno mówiło się nawet, że Ruch może mieć problemy z dotrwaniem do końca sezonu. Czy w przypadku czarnego scenariusza stadion nadal będzie budowany?
Marcin MICHALIK: - Niezależnie od tego, jak klub będzie grał, jaka będzie jego sytuacja finansowa, bez nowego stadionu Ruch sobie nie poradzi. Dlatego będziemy go budować. Dla wielu mieszkańców Chorzowa Ruch jest bardzo ważny. Klub niedługo będzie miał sto lat. Nie ma wątpliwości, że jest ważnym elementem tożsamości miasta.

Komentarze

Napisz komentarz
No photo
No photo~Ruda śląska KSGUżytkownik anonimowy
~Ruda śląska KSG :
No photo~Ruda śląska KSGUżytkownik anonimowy
Co kopiecie się jóż grób że wbijacie pierwszą łopate
29 wrz 16:55 | ocena:56%
Liczba głosów:18
44%
56%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii