Obrońca Ruchu nie ma wątpliwości. "Możemy regularnie wygrywać"

- Niech strzelają napastnicy, ja mam co innego do roboty, mam inne zadania, ale fajnie, że udało się trafić do siatki rywala, a tym bardziej w barwach Ruchu – mówi Marcin Kowalczyk.

GKS Katowice - Ruch Chorzow
 fot. Lukasz Laskowski  /  źródło: Pressfocus

W niedawnym meczu z Odrą Opole, który chorzowianie wygrali 3:1, zdobył swojego pierwszego gola, nie tylko dla „niebieskich”, ale też na polskich boiskach w ligowych grach.
- Proszę nie robić z tego jakiejś sensacji. Jestem obrońcą, nie jestem od strzelania bramek, no ale tak, to faktycznie pierwsze trafienie w Polsce. Na pewno miło zapamiętam to trafienie – mówi Marcin Kowalczyk, obrońca Ruchu.
Gracz jest ostoją defensywy chorzowian. Z nim w składzie udało się ostatnio wygrać z GKS-em Katowice czy Odrą. W ostatnim meczu z Zagłębiem na wyjeździe przed tygodniem nie było już jednak tak dobrze i Ruch przegrał 1:2. Zdaniem niektórych, przyczyniły się do tego złe zmiany. Ściągnięcie z boiska w 67 minucie Vilima Posinkovicia, czy później w końcówce Kowalczyka.
- Trener chciał wpuścić ofensywnego gracza, a z drugiej strony dokuczał mu mięsień dwugłowy. Już w pierwszej połowie zgłaszałem, że mam problemy, no i w końcówce szkoleniowiec zdecydował się na ściągnięcie mnie z murawy. Najważniejsze, żeby uraz się nie pogłębił – tłumaczy Kowalczyk i pytany o ewentualny uraz zaraz dodaje.
- To nie jest kontuzja. Tak bywa, że coś dokucza, ale nie robiłbym z tego problemu – zaznacza.
Doświadczony zawodnik nie może odżałować straty punktów w Sosnowcu. - Nie graliśmy tego, co zakładaliśmy. Mieliśmy problem z utrzymaniem się przy piłce, a Zagłębie akurat w tym elemencie dobrze wyglądało. Szkoda tej bramki ze stałego fragmentu w końcówce, bo z gry było tak, że sytuacje były po obu stronach. Trudno, gramy dalej, pozostało jeszcze kilka meczów i chcemy w nich zdobyć, jak najwięcej punktów – podkreśla Kowalczyk.
Czy w kolejnych meczach Ruch ponownie będzie triumfował? - Jestem optymistą. Szkoda, że z Zagłębiem nie udało się dołożyć punktu, ale my w naszej sytuacji musimy wygrywać mecze, bo same remisy niewiele nam dają. Zawsze gramy o zwycięstwo, a ostatnie mecze pokazały, że możemy regularnie wygrywać. Ta seria nie wpłynęła na pozycję w tabeli, ale ja z optymizmem patrzę na kolejne spotkania – zaznacza obrońca Ruchu.

 

Komentarze (5)

Napisz komentarz
No photo
No photo~mmUżytkownik anonimowy
~mm
No photo~mmUżytkownik anonimowy
do ~Kochlove:
No photo~KochloveUżytkownik anonimowy
12 lis 10:06 użytkownik ~Kochlove napisał
Ruch to koniec Chorzowskiej piłki zniknąć musi jak AKS i postaeić markiet bo tam zamiast kibiców to ssme TOI-TOIe stoją .
Oni tak znikają powoli. Najpierw 1 liga, potem 2 liga, bankructwo aż znikną na bank.
12 lis 12:20 | ocena:75%
Liczba głosów:8
75%
25%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Ruda TRŚLUżytkownik anonimowy
~Ruda TRŚL :
No photo~Ruda TRŚLUżytkownik anonimowy
2 liga wkrótce czeka popłyniecie pa pa .
12 lis 11:41 | ocena:78%
Liczba głosów:9
78%
22%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~KochloveUżytkownik anonimowy
~Kochlove :
No photo~KochloveUżytkownik anonimowy
Ruch to koniec Chorzowskiej piłki zniknąć musi jak AKS i postaeić markiet bo tam zamiast kibiców to ssme TOI-TOIe stoją .
12 lis 10:06 | ocena:62%
Liczba głosów:13
62%
38%
| odpowiedzi: 1
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii