Paterman: Nie pozwolę, żeby Ruch upadł!

Prawie pół miliona złotych muszą zapłacić „Niebiescy”, żeby ich licencja nie została zawieszona. Mają czas do poniedziałku. – Zdążymy – zapewnia „Sport” Janusz Paterman.

W czwartek prezes Ruchu, razem z przewodniczącym Rady Nadzorczej Adamem Stankiewiczem, reprezentowali klub na posiedzeniu Komisji Licencyjnej w Warszawie. Ta w połowie grudnia dała pierwszoligowcowi czas do 15 stycznia 2018 roku na spłatę zaległości w stosunku do byłych pracowników, w tym m.in. byłego piłkarza i trenera, Dariusza Gęsiora. Chodzi o sumę 488 tys. złotych (z tytułu zaległości z 2016). Jeżeli chorzowianie ich nie uregulują, to narażają się na sankcje w postaci zawieszenia licencji.

 

Prawo powszechne i związkowe
W Chorzowie trwa mobilizacja i gorączkowa praca, żeby zdążyć z wszystkim na czas. Problemem jest to, że Ruch jako klub - jak wielokrotnie tłumaczyli to działacze - nie może płacić zobowiązań. Byłoby to wbrew przyjętemu kilka tygodni temu układowi wierzycielskiemu. - Te niespełna pół miliona złotych (z 2016 - dop. red.), które musimy uregulować, to pieniądze, które są w układzie wierzycielskim. Gdybyśmy my jako klub zapłacili tę kwotę, złamalibyśmy prawo. Co innego jednak prawo powszechne, a co innego - związkowe. Te nakazuje nam natychmiastową zapłatę. W tej sytuacji musimy szukać podmiotu zewnętrznego, który weźmie zobowiązanie, oczywiście w porozumieniu z nami, na siebie – wyjaśnia prezes Paterman.

 

Fot. Norbert Barczyk / źródło: Pressfocus


Nie zapominajmy jednak, że na klubie ciążą też zobowiązania z pierwszej połowy 2017. Sternik Ruchu tłumaczy, że kwota blisko 2,5 miliona złotych, które klub musi uregulować w najbliższym czasie w stosunku do byłych zawodników czy trenerów, też wchodzi w sumę 8 mln zł spłat z tytułu zawartego 30 listopada ubiegłego roku układu wierzycielskiego, zatwierdzonego już przez sąd. Do 15 stycznia na tej podstawie trzeba przelać na konta byłych pracowników ok. 0,5 mln złotych (pod groźbą ujemnych punktów), a potem, w dwóch ratach, do połowy lutego i marca, po niespełna milionie. W sumie oznacza to, że do poniedziałku chorzowianie muszą spłacić około miliona złotych (0,5 mln z 2016 oraz I ratę zobowiązań z 2017).

 

To byłoby kuriozum!
Prezesa Ruchu pytamy, czy klub zdąży na czas? – Damy radę, będzie to zapłacone. W poniedziałek pieniądze będą przelane. Tutaj wszyscy powinni wziąć pod uwagę fakt, jak mało czasu jest na załatwienie wszystkich formalności. Raz, że te zaległości, jak mówię, muszą być uregulowane przez zewnętrzną firmę, a poza tym były święta, Nowy Rok - w tym czasie mało kto pracuje. Ja tymczasem zapominam czasami, jak się nazywam. Jeszcze raz podkreślam jednak, że walczymy. Zapłacimy zobowiązanie! Nie pozwolę, żeby Ruch upadł – podkreśla Paterman.
Niektóre warszawskie media informują, że „Niebieskich" i tak czekać będą karne punkty za zwłokę. W Chorzowie nie wyobrażają sobie jednak takiego scenariusza. – W Podręczniku Licencyjnym można przeczytać, że w wyjątkowych sytuacjach można klubu nie ukarać, a to właśnie jest wyjątkowa sytuacja. Nie wyobrażam sobie, że mimo zapłaty ktoś miałby nas jeszcze ponownie karać. To byłoby jakieś kuriozum – mówi w rozmowie z nami Janusz Paterman.

 

 

Antoni Piechniczek
- Reguły gry są znane, każdy klub wie, co należy robić, by uniknąć kłopotów z otrzymaniem licencji. Kłopoty Ruchu i zamieszanie z tym klubem to pożywka dla hejterów, którzy grasują w internecie. Tam nie ma żadnego pobłażania i respektu dla wielkich firm piłkarskich. Oda dawna przyglądam się z troską perypetiom mojego byłego klubu i nie widzę sposobu, jak wybrnąć z tej matni. Ruch nie miał ostatnio szczęścia do prezesów, którzy byli nieobliczalni i podejmowali mnóstwo błędnych decyzji. Dotyczyło to również trenerów, a przede wszystkim piłkarzy. Pozbywano się tych, którzy mogli Ruch uratować przed degradacją z ekstraklasy. Te ruchy kadrowe niczego nie poprawiły, wprost przeciwnie. Programy naprawcze nimi de facto nie były. Kiedyś prezes Ruchu, mniejsza o nazwisko, powiedział mi, że planuje w roku jubileuszu stulecia Ruchu zdobyć tytuł mistrza Polski. Odpowiedziałem mu: - Panie, módl się pan, żeby Ruch był wtedy w ekstraklasie. Ten jubileusz przypada w 2020 roku…

 

Marek Kopel, radny (b. prezydent Chorzowa)
- Obecne kłopoty Ruchu dla nikogo nie są zaskoczeniem, tym bardziej dla mnie. Prezes Janusz Paterman zna problem, przedstawiał je przecież na forum rady miasta Chorzowa. Ruch sam nie może spłacić obecnego długu, wynika to chociażby z przyjętego programu restrukturyzacji. Jedyny sposób wybrnięcia z kłopotów to znalezienie sponsora, który wyłoży na stół gotówkę, w zamian - powiedzmy - za akcje. Innej drogi po prostu nie ma. Miasto pomogło klubowi na tyle, ile mogło. Powiem więcej - to była pomoc ponad miarę.

 

DŁUGI LICENCYJNE RUCHU
2017 – 2,3 mln (raty 600, 850, 850 – kolejno do 15.01, 15.02, 15.03) – groźba odjęcia punktów
2016 – 0,5 mln (do 15.01) – groźba zawieszenia licencji

Komentarze (18)

Napisz komentarz
No photo
No photo~Janek2Użytkownik anonimowy
~Janek2 :
No photo~Janek2Użytkownik anonimowy
Jakby nie patrzeć na Ruch to był i dalej jest dramat.. Znalezienie finasowania z poza obecnego układu jest praktycznie niemożliwe. Osoby powiązane z Ruchem albo stracą dużo (to w zachowaniu aktualnego statusu) albo bardzo dużo. Pieniądze miejskie (jak ładnie określamy kasę zarabiają na mieszkańcach miasta) nie są nieograniczone w przypadku niezbyt bogatego i nierozwijającego się miasta. Jednym słowem - Ruch może nie upadnie ale Chorzowa nie stać na utrzymywanie klubu na poziomie exitr. A patrząc na perspektywy rozwoju Chorzowa - lepiej nie będzie.
13 sty 11:04 | ocena:67%
Liczba głosów:9
67%
33%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~Kibic Ruchu od 66lat Użytkownik anonimowy
~Kibic Ruchu od 66lat :
No photo~Kibic Ruchu od 66lat Użytkownik anonimowy
Z bulem serca czyta sie te wszystkie wypowiedzi o sytuacji finansowej Ruchu Chorzów, a przeciez ktoś ponosi odpowiedzialność za ten stan rzeczy. Odpowiedzialni ( czytaj zlodzieje tacy jak S.K. M. ) oraz inni , okradali przez lata bezkarnie ten Klub. Napchali kieszenie i rozjechali sie w polske. Awazystkie te poczynania wraz z przekretami zwiazanymi zlicencja tolerowal PZPN. Teraz na temat Ruchu wypowiadaja sie cwaniacy tacy jak p Kopel czy p Nowak, którzy kasuja miejska forse wzamian miastu nic nie dajac! Gdzie byl grupy p Nowak Jak rozkradano ten Klub, Gdzie byl p Kopel? Ci dwaj dali wtedy o wlasna kieszeń. Teraz znalazl sie ktoś Kto chce Ruch uratować, to rzuca mi sie klody pod nogi. Wniosek jest jeden . Odebrać cale majatki i wszystko Co moja w pierwszej kolejności tym trzem oszustom S K M, ponadto NIK powinien skontrolowac zasodność wplat klubów do PZPN , wysokość uposazeń bonców PZPN owskich.
13 sty 11:33 | ocena:53%
Liczba głosów:15
53%
47%
Link do tego komentarza:
No photo
No photo~KolanijoUżytkownik anonimowy
~Kolanijo :
No photo~KolanijoUżytkownik anonimowy
Trzeba uratowac ten zasluzony slonski klub, by przezyc znowu derby z wielkim Gornikiem, liga bez ruchu, bez 14 mistrza, to nie liga, na Slonsku potrzebne sa derby ruchu z Gornikiem, po poloni bytom nastepny na terenie Slonska klub skazany na zaglade. A ruch to z wielka historia slonski klub, niezaleznie od tego jak kibice sie wzajemnie traktuja.
13 sty 19:31 | ocena:75%
Liczba głosów:4
25%
75%
Link do tego komentarza:
Z tej samej kategorii